Długotrwały stres wpływa destrukcyjnie na organizm. Widzę to u siebie coraz bardziej Mój układ odpornościowy dosłownie siaaaada: ze zwykłego przeziębienia trudno mi się wyleczyć. R. mój chłopak dziwi się czemu mam problemy z koncentracją. Wy je potraficie zrozumieć co?;) Jak można dużo zapamiętać w sytuacji gdy się ciągle jest skupionym na sobie. Człowiek jest najbardziej produktywny, gdy skupia się na jednym, a nie na kilku rzeczach na raz.
Czasem idę ulicą i cholernie zazdroszczę mijanym ludziom, zwłaszcza tym którzy się uśmiechają i wyglądają na spełnionych i zadowolonych.
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2342 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011 22:36
Cytat:
Długotrwały stres wpływa destrukcyjnie na organizm
Dokładnie. Też miewam kłopoty z koncentracją i pamięcią, głównie przez ciągły stres. Z tego powodu na ćwiczeniach (na studiach) siedziałem jak jakaś niemota i nie mogłem włączyć się do dyskusji, o odpowiadaniu na pytania nie mówiąc. Przez to też miałem (i mam) trudności z nawiązaniem kontaktu bo skupiałem się głównie na tym aby jakoś "przetrzymać" ten stres albo się rozluźnić.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Urthon, skąd ja to znam... Najlepsze jest to, że pewnie każde z nas wniosłoby coś ciekawego do dyskusji, bo fobicy są inteligentni, a emocjonalnie to już na pewno
bo fobicy są inteligentni, a emocjonalnie to już na pewno
Emocjonalnie są przeintelektualizowani, można/by rzec.
Umysłowa tragedia. Nie przeszkodziło mi to oczywiście zawiesić kolejnej poprzeczki sto metrów nad swoją d***. Właśnie to do mnie dociera i bardzo bym chciał wbić sobie tę poprzeczkę w joko, ale to też przerasta moje możliwości.
Czasem idę ulicą i cholernie zazdroszczę mijanym ludziom, zwłaszcza tym którzy się uśmiechają i wyglądają na spełnionych i zadowolonych.
Cytat:
bo fobicy są inteligentni, a emocjonalnie to już na pewno
Inteligentny to ja nie jestem (oczywiście). Emocjonalnie inteligentny też nie jestem (też oczywiście... i zwłaszcza), ale to nic, bo mam dobry słuch i jak oglądałem kiedyś taki filmik na youtube, w którym Pan powiedział coś na kształt: "you don't have to be to look like one". Przetłumaczyłbym Wam, co by łatwiej było zrozumieć tym, co nie znają angielskiego, ale sam też nie znam, więc nie mam pojęcia co to znaczy.
Jeśli chodzi o "kłopoty z pamięcią i koncentracją" to oczywiście również mam z tym problem i to sromotny dość. Myśli które wiecznie krążą w mojej głowie nie pozwalają mi się skoncentrować na rzeczy, na której chce się skoncentrować... a zapamiętać jakąś definicję to dla mnie już w ogóle niemal niemożliwość... dwie to już w ogóle... a osiemnaście to już całkiem. Czasem ciężko mi przez to, kiedy chcę coś zapamiętać, a mózg stawia zaporę i mówi, krzyczy wręcz "Damian! Damian! Nie potrzebujesz tego! Skup się na tym, co dla Ciebie istotne! Zapamiętuj to co istotne! To nie! To nie!", w związku z czym nie idzie się przebić. Mój mózg mą włada i decyduje co wolno mi zapamiętać, na czym wolno się skoncentrować, a na czym nie. Nie żyłem w czasach, kiedy Polacy żyli pod zaborami, ale nie musiałem, abym mógł czuć się jak jeden z nich.
Ostatnio zmieniony przez Damian89 Pią 30 Wrz, 2011 17:07, w całości zmieniany 2 razy
Oj tam oj taaam...
widać po wypowiedziach, że niegłupi jesteście Poza tym większość fobików to osoby wrażliwe i dobre, bywa że mamy nadmiar myśli i emocji (tzn najczęściej tak jest), ale nie wierzę że dzięki temu nie jesteście bardziej empatyczni i wrażliwi np na krzywdę u innych.
Niemożność koncentracji z pewnych powodów nie oznacza braku inteligencji.
Kiedyś robiłam test u pani psycholog (było to truuuuudne). Trzeba było rozwiązać konkretne zadania w jej obecności, odpowiedzieć na pewne pytania dotyczące np wiedzy ogólnej, lub np podać ciąg wymienionych przez nią cyfr od tyłu itp. Na początku hardcore, bo koncentrowałam się na niej, ale po chwili skoncentrowałam się na zadaniach. Z ich interpretacji wyszło, że moją mocną stroną jest właśnie pamięć!! (Ja, która mam z nią takie problemy, wybałuszyłam oczy ) Wyszło mi IQ chyba 145 z czego trzeba było odjąć 30 z powodu nadmiernych emocjonalnych reakcji (nie wiem skąd ona to wytrzasnęła?). Więc ostatecznie 115. Czyli norma. Zasugerowała wtedy że mam nadreaktywność układu nerwowego (a jak tu jej nie mieć ???!) i na tym się skończyło
Ja kłopotów z pamięcią chyba nie mam. Nie licząc wymowy angielskich słówek. Chyba w końcu powinienem przeczytać coś o zasadach wymowy niż sprawdzać każde słowo w syntezatorze mowy
Co do koncentracji, u mnie przede wszystkim związane jest to z czytaniem. Nie raz zdarza mi się czytać w Internecie jakiegoś newsa i tekst przepływa przez moją głowę jak woda. Często muszę czytać ponownie. Przeczytam zdanie, skojarzy mi się z czymś i myślę o tym w międzyczasie "czytając" dalej.
Ciekawe jak mózg działa w takich sytuacjach i czy jednak rejestruje jakoś słowa czy tylko gałki oczne śledzą linijki tekstu
Z pojedynczymi zdaniami też tak niekiedy jest, ale to już rzadko i chyba działa to na tej trochę innej zasadzie - multitasking z serii 'rejestruj jednocześnie analizując' chyba u mnie powoli zaczyna zawodzić.
Z dłuższymi tekstami jest o dziwo inaczej. Książka czy powiedzmy jakaś dłuższa recenzja sprawia, że skupiam się bardziej. Pewnie dlatego, że są długie i nie czytałbym ich jeśli by mnie te konkretne nie interesowały. Z drugiej strony czasami z nudów potrafię siedzę 3-4 godziny na Wikipedii, ale tam w sumie też czytam to, co mnie interesuje.
Nie żyłem w czasach, kiedy Polacy żyli pod zaborami, ale nie musiałem, abym mógł czuć się jak jeden z nich.
rozbrajają mnie czasem twoje porównania
Sad_Bumblebee napisał/a:
Wyszło mi IQ chyba 145 z czego trzeba było odjąć 30 z powodu nadmiernych emocjonalnych reakcji (nie wiem skąd ona to wytrzasnęła?).
yy... wtf? pierwsze słyszę o czymś takim
problemy z pamięcią, eh też to mam, dawniej miałam tak dobrą pamięć że było to aż nie do zniesienia, każdą drobnostkę pamiętałam przez całe lata, numery telefonów, daty urodzin, adresy, różne nikomu nieprzydatne informacje ze szkoły itp.
a teraz... porażka
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Dołączam się do wątku.Dużo rzeczy zapominam i to nawet te które powinienem pamiętać.Nie jest mi z tego powodu do śmiechu,bo to wydawać się może przerażające.Mój lekarz twierdzi,że to za sprawą depresji mam gorszą pamięć.Być może,nie mówię nie.Jakiś tam sens tej diagnozy jest,ale ja bardziej podejrzewam o to leki przeciwdepresyjne i z każdym dniem nie jest mi z tym faktem dobrze.Lekarstwa pomagają owszem=lekarstwa też szkodzą to chyba każdy wie.Dla mnie były one ulgą w cierpieniu,bo fobia powodowała ,że czułem się nie do zniesienia,i to jest ten plus,że pomagają,gdy jest juz bardzo żleJednak dużo jest też wad brania leków przeciwdepresyjnych,m.in.pogorszenie pamięci i koncentracji,zamulenie lub otumanienie.
pamięć mam w miarę dobrą, no moze poza tym, ze zamiast pamiętac wazne rzeczy rozpamiętuje roznego rodzaju blahostki (zadziwiające jest jak ja pamiętam wszystkie przykre rzeczy które usyszałam na swoj temat w ciągu całego zycia) a z koncentracją jest wręcz tragicznie. Probuję sie uczyc i łapię sie na tym ze zamiast czytac wyszukuje rozdwojonych koncówek we włosach. A jesli juz postanowei sie wziąśc w grasc uzmysławiam sobie, ze potrzebuje kawy, a zaraz ze jestem glodna, pozniej ze mi nei wygodnie i tak to sie konczy. Nie przecze ze moze to byc najzwyczajniej w swiecie lenistwo, ale cos na koncenracje by sie przydało. Ten osławiony magnez by pomógł? hmm
Tez przyłączę się do pytania o ten magnez. Bo mam coraz większy problem z koncentracja, na przykład w tej chwili powinienem pisać zadanie jak reszta klasy, a ja interesuje się wszystkim wkoło ale nie zadaniem. Pewno jest to spowodowane tym ze jestem zbyt głupi na wykonanie tego zadania.
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Ostatnio doświadczyłem całkowitej utraty pamięci pod wpływem stresu. To tak jak by zapomnieć jak się nazywamy Na szczęście się ogarnąłem i przyponiałem sobie. Pierwszy raz mnie takie coś spotkało
Nasiliło mi się bardzo.
Włąściwie mam już takie problemy że wchodze do jakiegoś pomieszczenia i nie wiem po co przyszłam, albo mialam coś komuś napisać na GG tylko schylilam się pod biurko bo mi upadla zawleczka od pendriva i jak wylazlam z pod biurka to totalnie mi z głowy wylecialo to co chcialam pisac.
nawet w trakcie pisania bloga trace wątek..
kiedyś tak nie było.
teraz się po prostu nie potrafie na długo skupić.
_________________ mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
Wiek: 24 Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 118 Skąd: Podkarpackie
Wysłany: Nie 08 Sty, 2012 19:04
Muszę popróbować z tym magnezem. Pamiętam kiedyś się tym kurowałem jak od nadmiaru kawy drżały mi powieki Kupowałem wtedy magnez od Zdrovitu który był chyba najtańszy w całej aptece (kilka złotych za chyba 60 tabletek).
A co do samych problemów z pamięcią i koncentracją. Sam najlepiej widzę teraz, jak mi idzie pisanie pracy. Po prostu porażka. A gdyby nie kalendarz Google+komórka i notowanie wszystkiego to zginąłbym marnie
_________________ Optymista myśli, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista wie, co to za otwór.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.