a jak ja zacząłem łysieć. wszystkie włosy mi się przerzedziły nieziemsko, aż niefajnie wyglądają nawet krótkie. życie jest okrutne a jeszcze 2-3 lata temu miałem grzywke do oczu a mam wysokie czoło i było git ;d
----------
marcin napisał/a:
przez stres się nie łysieje to jest tylko genetyka
przez stres też sie łysieje. ale można temu zapobiec (zregenerować włosy), a jeśli genetycznie to nic się nie zrobi.
jeszcze jest wpływ zbyt wysokiego testosteronu który się przekształca w DHT i on powoduje łysienie. wtedy bierze się tablety na zablokowanie tego hormonu.
ja mam genetyczne. moj dziadek w wieku 28 lat był kompletnie łysy, w wieku 24 lat miał łysy czubek głowy i bardzo duże zakola, włosy zaczesywał do tyłu więc na zdjęciach "od przodu" nie było tego tak widać (oprócz tych zakoli).
no a ja mam 21 lat i rzadzizna a nie włosy, robią się puste miejsca itd a wszyscy w domu mi powtarzają, wmawiasz sobie itd tak jak tą fobie i bóle brzucha, czy kości. wszystko sobie wmówiłeś!
z tym łysieniem mi chodziło, że przez stres, owszem, włosy wypadają, są słabsze i w ogóle do dupy, ale wypadają równomiernie i są rzadkie na całej głowie, i ewentualnie jak ktoś nie będzie już poddawany stresowi i jest dosyć młody to te włosy mu się zregenerują.
a jak ktoś dostaje zakoli, jest łysy na czubku głowy to jest już to genetyczne wszystko i niewiele można zrobić, nie stosując leków. taka różnica
Po tylu latach ciągłego stresu z serduchem za parę lat może być nie wesoło, ale co tam na zawał umiera się szybko i w miarę bezboleśnie.
coś w tym jest
Ja od ciągłego stresu się już chyba nadciśnienia nabawiłem. Mierzyłem sobie ostatnio i nawet w chwilach totalnego spokoju w środku nocy skurczowe nie spadło poniżej 120 Już kiedyś miałem iść do kardiologa, ale lęk mi nie pozwolił. Teraz radzę sobie lepiej z lekarzami, więc może się zdecyduję
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Ostatnio zmieniony przez drevash Pon 16 Maj, 2011 11:31, w całości zmieniany 1 raz
marcin,
ale nie w środku nocy przy zupełnie wyciszonym organizmie w dzień gdy jestem spokojny mam przeciętnie ok. 135
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
A nie słyszeliście może, że leki antydepresyjne powodują zachwianie równowagi hormonalnej? Nie obiło wam się o uszy? Bo ja mam tak, że włoski nie chcą mi rosnąć w okolicach skroni, co by wskazywało na nadmiar androgenów. Tylko niestety badania hormonalne są bardzo drogie. I póki co nic z tym nie robię.
A jeśli chodzi o inne rzeczy z jakimi się borykam, to fakt, problemy z żołądkiem, nadpotliwość, bóle serca, problemy z cerą. Też się czasami zastanawiam, jak ten wieloletni stres wpłynął na moje zdrowie i kiedy zacznie mi tak na dobre szwankowac...
jeszcze jest wpływ zbyt wysokiego testosteronu który się przekształca w DHT i on powoduje łysienie. wtedy bierze się tablety na zablokowanie tego hormonu.
Z drugiej strony przy wysokim poziomie testosteronu osiąga się szybkie postępy w przyroscie masy przy ćwiczeniach siłowych, i w ogóle łatwiej jest osiągnąć maxymalną sprawność
husky napisał/a:
Po tylu latach ciągłego stresu z serduchem za parę lat może być nie wesoło, ale co tam na zawał umiera się szybko i w miarę bezboleśnie.
Młodzi ludzie nie umierają po pierwszym zawale. Kończy się to często częściową martwicą mięśnia sercowego. Co w praktyce oznacza że 'robisz się starym dziadem w młody m ciele'
A jest takie mądre powiedzenie ''nie tak straszna jest śmierć jak straszna jest starość''
husky jeśli obawiasz się o swoje serce zacznij biegać, tak jak ja Jedno z przyjemniejszych ćwiczeń wzmacniających serce. Mocne serce wolniej bije, jednocześnie pompując odpowiednią ilość krwi, i nie męczy jak przy szybszym biciu
_________________ ''Jeśli się sobie nie podobasz to się zmień'' - stare tybetańskie przysłowie
jeszcze jest wpływ zbyt wysokiego testosteronu który się przekształca w DHT i on powoduje łysienie. wtedy bierze się tablety na zablokowanie tego hormonu.
Z drugiej strony przy wysokim poziomie testosteronu osiąga się szybkie postępy w przyroscie masy przy ćwiczeniach siłowych, i w ogóle łatwiej jest osiągnąć maxymalną sprawność
Pewnie dlatego wszystkie dresy są łyse
A ja mam zakola, które zaczęły formować się już gdy zacząłem dojrzewanie. Na pewno gdy miałem 15 lat były już dość widoczne, a ja strasznie nie lubię krótkich włosów. Teraz zawsze za każdym razem obcinam się krócej, ale to i tak jest kilka cm. Te zakola to jedna z przyczyn moich kompleksów. Na czubku też się zaczyna ja przerzedzać. Jezu, ja nie chcę być łysy. Jak widzę 60 latków z siwymi, ale bujnymi włosami bez żadnych zakoli to mnie ciśnie...
A co do zdrowia, to na pewno ma negatywny wpływ na mnie dawka stresu powodowana nawet byle czym, ale to dobrze. Jeśli życie jest takie wredne to niech będzie krótkie...
BTW, na testosteron są jakieś farmaceutyki. Skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą
_________________
Just a loser
Ostatnio zmieniony przez Dziwaduo Pią 24 Cze, 2011 10:57, w całości zmieniany 1 raz
-moje mięśnie już nie dają rady pomału. spięte, drżą właściwie już non stop, odpoczywam w czasie snu od tego jedynie.
-serce wciąż bije jak szalone, nie raz nie nadążam oddechem za nim
-chudnę ale to akurat na plus:)
- również bardzo gubię włosy
- okresowa depresja
kiedyś pare lat temu w szkole średniej na lekcji jakiejś tam, siedzieliśmy i każdy nic nie robił, była luźna lekcja, nauczyciel stoi koło mnie i spogląda się a na mojej grzywce są NIBY siwe włosy, aż sie zdziwił ;/ a ile ja miałem wtedy z 19-20 lat, mam takiego "koguta" na grzywce nic nie wypada ale jednak on mi siwieje chyba już przez ten stres dookoła ;\
Ostatnio zmieniony przez Spide Sro 25 Sty, 2012 19:44, w całości zmieniany 1 raz
kiedyś pare lat temu w szkole średniej na lekcji jakiejś tam, siedzieliśmy i każdy nic nie robił, była luźna lekcja, nauczyciel stoi koło mnie i spogląda się a na mojej grzywce są NIBY siwe włosy, aż sie zdziwił ;/ a ile ja miałem wtedy z 19-20 lat, mam takiego "koguta" na grzywce nic nie wypada ale jednak on mi siwieje chyba już przez ten stres dookoła ;\
ja na szczęście mam jeszcze swój kolor ale ilość zaczyna mnie przerażać - muszę suszyć włosy na szczotce bo z tyłu robi mi się "gniazdo" o rety u faceta to jeszcze może jakoś wygląda ale u kobiety eh i co tu robić:)
Wiek: 22 Dołączył: 15 Sie 2011 Posty: 33 Skąd: Pomorskie
Wysłany: Wto 14 Lut, 2012 19:04
Stres ma straszny wpłym w nasz organizm a szczególnie długotrwały i silny a jak do tego dojdą jeszcze ciągłe deresyjne nastroje to już makabra .
U mnie stres spowodował niezłe spustoszenie a konkretnie :
Refluks żołądkowo przełykowy - ciągłe uczucie zgagi i bóle w gornej częsci jamy brzusznej i do tego były tam jeszcze jakieś nadżerki w przełyku od tych kwasow.
Ciągłe objadanie sie co prowadziło do przybierania na wadze (teraz juz staram się to kontrolować i w miare uregulowałem wage)
Bardzo wysokie skoki ciśnienia i pulsu nawet 180 na 110 a puls po 120 na min
Łojotokowe zapalenie skory na głowie ( przez stres wydziel się za dużo łoju co w konsekwencji daje to zapalenie)
Bóle kręgosłupa związane z napięciem mięśni
Pojawiają się rozstępy na skórze ( ze względu na wzrost stężenia kortyzolu we krwi) jak ktoś nie wie nazywany glownie hormonem stresu
i to narazie na tyle jak sobie jeszcze coś przypomne to dam znać hehe troche tego jest ale niestety taka jest prawda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.