Wysłany: Nie 09 Lis, 2008 15:51 Czy cierpicie na jakieś?
Witam.
Czy cierpicie na jakiekolwiek choroby współistniejące, fobii? Jeśli tak, to jakie i jak długo? Jak one wpływają na Wasze życie i jaki wpływ mają na rozwój fobii? Co myślicie o wpływie innych dolegliwości zdrowotnych na fobię i vice versa?
Dołączyła: 14 Lis 2008 Posty: 83 Skąd: z głupiego miejsca
Wysłany: Sob 15 Lis, 2008 00:08
Cierpię na 2 choroby autimmunologiczne, które ponoć wiążą się z możliwością wystąpienia zaburzeń psychicznych, zmian nastroju, depresją, itp. Czyli pasuje w tym przypadku
Czasami duszę się wśród ludzi, tzn. jak jest ich dużo, za dużo. Zdarza się, że trzęsą mi się ręce i nogi.
Nie znoszę komunikacji miejskiej "Znalazłam sposób" na ukojenie nerwów. Słucham muzyki i czytam książkę lub gazetę. Zdarza mi się odpłynąć i wtedy oddycha mi się znacznie lepiej. Staram się ignorować to co dzieje się wokól mnie. Jak łapie mnie moja przypadłość, mówię sobie "po co te nerwy?! daj spokój! p... to wszystko" - czasami pomaga Czasami nie Zawsze jednak coś...
_________________ Co robisz?
-Nic.
–Niezłe zajęcie.
-Niezłe... ale jaka konkurencja...
Ja ostatnio u siebie zauważyłam problem z wysławianiem się tzn przekręcam bardzo proste wyrazy które zwykle nie przysparzały mi kłopotów i muszę dodać że nie mówię w tym momencie o sytuacjach stresujących... Nie wiem co jest tego powodem i jak temu problemowi zaradzić? Może to przez to ,że za dużo myślę a za mało mówię???
_________________ Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
Nie wiem co jest powodem, ale mam podobnie..choć w moim przypadku, obwiniam samego siebie za to.. za mało ćwiczyłem umysł przez ostatnie lata, stąd sytuacja, w której brakuje mi słownictwa [które normalnie znałem], nieumiejętność formowania prostych zdań ( ba.. nawet nie wiem co powiem w następnym zdaniu, trochę dziwne), wydawała mi się skutkiem "zastoju w mojej głowie". [Pisząc np na forum.. ten problem jest zredukowany, gdyż mam czas na dopracowanie wypowiedzi].
Oczywiście u Ciebie to jak najbardziej może mieć inne podłoże.
Znasz może jakiś sposób aby zaradzić takiej sytuacji? Ja kupiłam nawet sobie słownik wyrazów obcych ale na dłuższą metę nie zdaje to egzaminu... Słyszałam że pomocne jest również czytanie na głos...
_________________ Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
A też myślałem, że przysiądę przy takim słowniku...ale skończyło się na słowniku w internecie.. Jednak nic mi to nie dało, gdyż nie potrafię nowych słow zapamiętać.. przelatują one przez mój umysł wybiórczo - raz są raz nie, a więc praktycznie okazało się to bezużyteczne w moim przypadku.
Na pewno rozmowa na głos powina pomóc..ale raz, że trzeba by się odważyć, dwa miec wyrozumiałego rozmówcę Ale warto..
tak, mam depresję (łagodny objaw) i uogólnioną nerwicę, czasem zastanawiam się czy nie jestem paranoikiem...:D
Poza tym studiuję psychologię, więc tym bardziej jest to dla mnie ciekawe
Tak ogólnie to fobia społeczna wiąże się z depresją i paniką bardzo często - ale są choroby wtórne do fobii często, np.wskutek niewychodzenia z domu można dostać napadów lęku panicznego
Swego czasu interesowałam się psychologią i również miałam ochotę na ten kierunek studiów
ale stwierdziłam że chyba to kierunek nie dla mnie skoro posiadam fobię społeczną, chociaż z drugiej strony mając ciągły kontakt z ludźmi może zdołałabym przezwyciężyć fobię?
Amatorskie wciąganie się w psychologie jest dość niebezpieczne…szczególnie jeśli ktoś interesuje się nią głównie po to, żeby zdiagnozować samego siebie Bez najmniejszego problemu można wkręcić sobie praktycznie każde zaburzenie Zgubne hobby
_________________ I'm a million miles away,
I'm sailing like a driftwood,
On a windy bay.
Więc może takie "hipochondryczne" skłonności to moja cecha indywidualna W każdym bądź razie nie wyobrażam sobie czytania jakiegoś tekstu psychologicznego i nie odnoszenia go w ogóle do swojej osoby, w przypadku tekstów o zaburzeniach także A jeśli się wystarczająco długo poszuka, zawsze znajdzie się w sobie jakiś "odchył"
_________________ I'm a million miles away,
I'm sailing like a driftwood,
On a windy bay.
Te zagadnienia, które wymieniłeś wyżej, kojarzą mi się głównie z socjologią, ale nie jestem osobą kompetentną w tym temacie, więc nie będę się spierać , bo granica miedzy nimi jest rzeczywiście dość płynna, a ścisłe trzymanie się terminologii bezcelowe (w przypadku amatorskich zainteresowań oczywiście).
_________________ I'm a million miles away,
I'm sailing like a driftwood,
On a windy bay.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.