Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 22:26 Wyglądacie na swój wiek?
Na jednym forum o podobnym temacie znalazłem taki wątek - i wyszło, że zadziwiająco dużo unikaczy wygląda sporo młodziej i zawsze im to trochę w życiu bruździło. Też tak mam, nawet to zabawne, jak 30stka za rogiem, a w sklepie pytają o dowód przy kupowaniu alkoholu. Chociaż lata temu było gorzej, kiedy było się szczawiem, wyglądającym na jeszcze większego szczawia (niedobrze jest wyglądać tak ostentacyjnie niegroźnie).
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Mar 2009 Posty: 1188 Skąd: mazowieckie
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009 06:21
U mnie zależy
Jeśli mam dobry dzień, to wyglądam na moje naście lat. Pod warunkiem, że nie zakładam okularów i wyjściowego ciucha. Bo jak mam zły dzień, lub ubieram się w koszule i spodnie w kant, to wyglądam na starszą ^^ Wiem, bo wielu mi to mówiło I ostatnio kupiłam sobie GTA, nie musiałam udowadniać, że mam 18 lat. No cóż, sprawa tej pani, że nie sprawdziła ^^
_________________ Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x
Kiedy byłam młodsza, wszyscy mi mówili, że wyglądam na starszą. To pewnie dlatego, że byłam wysoka jak na swój wiek i miałam poważną minę (a przynajmniej tak ludzie mówili)
A teraz... możliwe, że na pierwszy rzut oka wyglądam na mniej - rzadko się maluję etc. W każdym bądź razie świadkowa Jehowy na ulicy wzięła mnie za uczennicę ^^ A w bibliotekach dwa razy się zdarzyło, że bibliotekarki pokazywały mi, gdzie są lektury szkolne, chociaż wcale o to nie pytałam
A alkoholu nie kupowałam, więc nie wiem.
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
Ja chyba tak, chyba wyglądam na swój wiek . Chociaż i tak wszyscy mówią, że wyglądam młodziej niż moja siostra (siostra jest młodsza ode mnie o 2 lata w sumie niewiele ale zawsze coś).
Aaa… no i nie tak dawno mnie wylegitymowali jak chciałam kupić papierochy więc chyba nie jest tak źle bo dowód mam już blisko dziesięć lat .
Ja raczej nie wyglądam na swoje 28 lat. Studendci pierwszego roku biorą mnie czasem za jednego z nich a więc wygladam na ok. 20 lat. Poza tym ubieram się we flanelowe koszule itp a faceci w moim wieku to na uczelnię latają w marynarkach i nieraz pod krawatem, więc uniformem też nie zdradzam swego wieku. Dopiero będzie ubaw, jesli kiedyś uda mi się zostać pracownikiem uczelni i studenci będą dalej brali mnie za jednego z nich.
Sytuacja z wczoraj. Kupuję piwo w Biedronce ( ), pani ekspedientka prosi o dowód. Daję jej, ta czyta datę urodzenia... i wytrzeszcza oczy, jakby zobaczyła ducha Trochę mnie to irytuje, że wyglądam na co najmniej kilka lat mniej, nie wiem dokładnie na jaki wiek datują mnie inni, ale większość na poniżej 18 lat Pewnie dają 15, 16, w porywach 17 lat
Z drugiej strony to dobrze, bo jeżeli dożyję starości, będę wyglądał młodziej
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
w bibliotekach dwa razy się zdarzyło, że bibliotekarki pokazywały mi, gdzie są lektury szkolne, chociaż wcale o to nie pytałam
Wygrywasz, to lepsze niż pytanie o dowód
Luna napisał/a:
A alkoholu nie kupowałam, więc nie wiem.
Żeby nie było, że się zapijam - przyniosę sobie czasem pojedyńcze piwo, żeby jak szanujący się stereotypowy internauta wypić je przy oglądaniu filmików .
No i też mam od zawsze poważną fizjonomię (wg osób trzecich). Gdybym dostawał 1 grosz za każde "czemuś taki poważny" to miałbym teraz jakieś 9545,99;-
Wczoraj miałem okazję zapytać dziewczyn na imprezie na ile wyglądam. Tak jak myślałem mówiły 17-18 P Troche były zdziwione ,że skończę 22 lata w czerwcu Ale w sumie mi to pasuje .
Obcy ludzie biorą mnie za licealistkę, a panie w monopolowym prawie zawsze proszą o dowód.
Nie przeszkadza mi to, bo za dekadę lub dwie młody wygląd będzie moim zdecydowanym atutem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.