Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Strach czy niewidoczny,migoczacy cien?
Autor Wiadomość
Jack (Pacyfist) 


Wiek: 18
Dołączył: 14 Lis 2011
Posty: 6
Skąd: Lodz
Wysłany: Pon 21 Lis, 2011 23:50   Strach czy niewidoczny,migoczacy cien?

Od dluzszego czasu zmagam sie z problemem,ktory z pewnoscia pojawial sie na tym forum w nietuzinkowych ilosciach,ale do rzeczy.
Polega on na tworzeniu,kreowaniu kompletniej innej osoby,ktorej tak naprawde nie znam na potrzeby zaspokojenia potrzeb...czysto ludzkich...Po prostu,kiedy wychodze na codzien do szkoly zmieniam sie w kogos,tko jest mi tak naprawde obcy,w kompletnie inna osobe,nabieram innej mentalnosci i sposobnosci,nie potrafie nad tym panowac ta fazowa zmiana,jest silniejsza odemnie.
Kiedy zas wracam do domu wszystko wraca do normy,ale co z tego skoro mam wyrzuty do samego siebie i czuje sie taki,hmm...''bezbarwny''...
Oszukuje siebie ze wzgledu na innych.
Pewnie boje sie samotnosci i...nie chce stracic umiejetnosci rozponawania ludzkiego glosu.
Jako czlowiek...(naciskajac na wiek-17lat) jestem bardzo ''unikatowym'' egzemplarzem,moje mysli i rozumowanie w oczach innych,czyli rowiesnikow sa/jest oznaka ''frajerstwa i nudziarstwa'',moglbym zaczac zaprzeczac,ale tak szczerze co znaczy glos jednego-dzisiaj tak naprawded nic,a glos zalozmy 30-cos,eh...
Boje sie byc soba,boje sie odrzucenia,samotnosci,ale nie ptorafie tak,tak zyc,na codzien sie oszukujac,po prostu niepotrafie.
Szkoda mi siebie samego,szkoda,ze potrafie grac,tylko czyjes scenariusze,eh...
Ale koniec uzalania.
Prosze was o jakies wskazowki,porady w stosunku do mojej sytuacji/problemu,z gory dziekuje za wszystkie/wszelkie odpowiedzi (oczywiscie w miare sensowne).
Pozdrawiam.
^\ _ /^
_________________
Nie musi Ci się podobać, nie musisz lubić.
Akceptuj i szanuj, wystarczy.
 
     
dzieciak 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 225
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 03:10   

A jak to jest? Masz jakieś negatywne doświadczenia z przeszłości, kiedy wyszedłeś do ludzi taki, jakim jesteś naprawdę? Czy może to raczej jest wyprzedzanie spodziewanej reakcji?

Sam nie podam rozwiązania, bo i ja jestem takim aktorem (nawet chyba mam dwie duże role: wesołek dla znajomych, gbur dla rodziny). Ale może uświadomienie sobie przyczyn w jakimś stopniu pomoże?
 
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2341
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 13:59   

Wszyscy jesteśmy aktorami, ale przychodzi to nam dość naturalnie. Jeśli czujesz się fałszywy to zwyczajnie przestań grać tak "inną" rolę od ciebie prawdziwego (tu można by zadać pytanie czy na pewno wiesz jaki jesteś naprawdę?) Możesz z tym ewentualnie poczekać do ukończenia liceum, w nowym środowisku na studiach/w pracy będziesz mógł stworzyć sobie nową, wygodniejszą rolę.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
west 


Wiek: 19
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 187
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 16:48   

Urthon napisał/a:
Jeśli czujesz się fałszywy to zwyczajnie przestań grać tak "inną" rolę od ciebie

bo to takie łatwe...sam się staram pokazać siebie, bo trochę się grało. I co? I patrzą na mnie jak na dziwaka, jak chciałem pokazać siebie. Udawanie się jednak opłaca jeśli się już zacznie, bynajmniej w szkole.
Jack trzeba sobie po prostu. odpowiedzieć na pytanie kim się jest naprawdę. Oczywiście to nie łatwe.
_________________
''Doświadczenie-nazwa, jaką nadajemy własnym błędom.''
--Wilde, Oscar
 
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2341
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 20:07   

Sama zmiana nie jest trudna (tym bardziej jeśli obecny stan jest nam niemiły), bardziej chodzi o to, że wiemy/domyślamy się tego, jak postrzegają nas inni, i większa zmiana zachowania zawsze wywoła zdziwienie (dlatego napisałem by poczekał na zmianę środowiska). Przecież nie bez powodu mówi się, że trzeba mieć odwagę być sobą. Osobiście nie do końca rozumiem problem autora, bo ta cała gra i zakładanie maski służy zawsze wygodzie i bezpieczeństwu.

Cytat:
bynajmniej w szkole


Ciekawe :->
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Ostatnio zmieniony przez Urthon Wto 22 Lis, 2011 20:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.