Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Przyzwyczajenie do unikania
Autor Wiadomość
Jack_s 
AC/DC


Wiek: 21
Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 1391
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 17 Gru, 2008 19:51   

Tak, niestety ja mam tak samo i na pewno jestem już w jakiś sposób do tego przyzwyczajony, bo po prostu jest tak wygodniej. Unikam to nie mam stresu, ale jednocześnie jest 1:0 dla mojej "choroby" więc staram się jak tylko mogę gdzieś wychodzić, ale muszę sie przyznać, że jeśli już gdzieś idę to z wielki wielkim trudem i zazwyczaj jakaś rozmowa kończy się porażką dla mnie:( i znowu niepowodzenie zachęca aby na przyszłość nie próbować co z kolei pogłębia dalej fobię i to taka lipa z tym jest;/
_________________
"Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
 
     
Keisu 
Moderator
Adwokat diabła


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2008
Posty: 812
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sro 17 Gru, 2008 20:27   

Dokładnie tak jest.
Często na prośbę o pójście gdzies ,albo poproszenie kogoś obcego o coś od razu automatycznie mówię "NIE" .
Nawet się nie zastanawiam .
Często na początku się wykręcam a później godzę sie na coś .
_________________
Ave.
Bez odbioru .
 
     
qba 

Dołączył: 16 Gru 2008
Posty: 15
Wysłany: Czw 18 Gru, 2008 01:28   

Jakby za unikanie sytuacji stresujących rozdawali medale pewnie zdobyłbym złoto. Przez ten nałóg zawaliłem studia związek z dziewczyną i parę innych ważnych rzeczy w życiu. Najgorsze jest to ,że moje fobie i lęki zanikają a potem i tak wracają jakby chciały mi powiedzieć,że nigdy się od nich nie uwolnię.
 
 
     
Jack_s 
AC/DC


Wiek: 21
Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 1391
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 18 Gru, 2008 01:47   

qba napisał/a:
Przez ten nałóg zawaliłem studia związek z dziewczyną


Związek z dziewczyną mówisz, ona cię zostawiła ?
_________________
"Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
 
     
qba 

Dołączył: 16 Gru 2008
Posty: 15
Wysłany: Pią 19 Gru, 2008 01:29   

Nie.Sam się wycofałem. To przez tą moją przypadłość do analizowania tego co się wydarzyło, co będzie w przyszłości(czyli wynajdywanie kłopotów z jakimi będę musiał się zmierzyć).
 
 
     
rocky 


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 16
Skąd: inąd
Wysłany: Pon 29 Gru, 2008 17:42   

qba, witam w klubie, tez tak zrobilem...z tych samych przyczyn
_________________
I live in a fear...constantly...I never know why...
 
     
manu 
Infinita Tristeza

Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 519
Skąd: z podłogi
Wysłany: Wto 30 Gru, 2008 12:26   

qba napisał/a:
Jakby za unikanie sytuacji stresujących rozdawali medale pewnie zdobyłbym złoto

Może i byś dostał złoto ale ex aequo razem ze mną. Spie*** wiele rzeczy w życiu
qba napisał/a:
To przez tą moją przypadłość do analizowania tego co się wydarzyło, co będzie w przyszłości(czyli wynajdywanie kłopotów z jakimi będę musiał się zmierzyć).

Może teraz już nie myślę, nie analizuję co było, bo dla własnego zdrowia staram się o tym zapomnieć, ale boje się bardzo tego co będzie, boje się zmian, bo po prostu się boję.
Z tego wszystkiego mając 24 lata mogę powiedzieć, że pojawił się już pierwszy siwy włos na mojej skroni.
 
     
blondi1011 


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 854
Wysłany: Pon 16 Mar, 2009 14:05   

Moje przyzwyczajenie do unikania również jest dla mnie pewnego rodzaju kloszem który ma za zadanie chronić mnie przed przypuszczalnym zagrożeniem. Wiem, że im dłużej w tym tkwię tym sytuacja się pogarsza, więc w miarę swoich możliwości staram się przełamywać. Podobnie jak qba, rocky i manu ciągle towarzyszą mi obawy odnośnie przyszłości.
 
     
Unti 
Humanoid


Wiek: 19
Dołączyła: 04 Mar 2009
Posty: 1188
Skąd: mazowieckie
Wysłany: Sob 28 Mar, 2009 21:30   

W sumie to wszystko, co ja miałam napisać, zostało napisane, ale nie byłabym sobą, gdybym nie napisała jednak :roll:
Wiem, że w głównej mierze siedzenie w domu to przyzwyczajenie, nie będę oszukiwać. Mam takie dni, kiedy wyjdę na podwórko, a potem do sklepu i tak dalej. Ale najczęściej bywa tak, że siedzę u siebie, bo wiem, że tu mi nic nie grozi. Żadna przykra sytuacja, dzięki której miałabym swoje gorsze tygodnie, których równie dobrze mogłoby nie być, bo bym tylko płakała.
I też mam ciągłe obawy o to, co będzie w przyszłości i analizuję to, co było.
_________________
Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x

Everybody lies.

Love me, Gość!
 
 
     
zsasz 

Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 305
Skąd: Bielsko-Biała i Skoczów
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009 15:09   

W chwili obecnej unikam jakichkolwiek imprez, wyjsc na koncerty. Z przymusu wychodze do pracy i sklepu. Takei przywyczajenie tylko poglebia problemy niestety. Niestety nie mam zbytnio z kim wychodzic, a sam wsrod ludzi czuje sie okropnie samotny i nieszczesliwy.
 
 
     
traju 
Dziwny Człowiek...


Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1079
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 09 Maj, 2009 18:18   

Cóż ja zdecydowanie mam osobowość unikającą. Często unikam spotkań gdzie wiem, że będą nieznani mi ludzie. Czasem nawet się na nie umawiam i chcę to pokonać i iść na takie spotkania/imprezy, ale zawsze w ostatnim momencie odwołuję wymyślając jakiś pretekst. Bardzo boję się spotkań z nieznajomymi boję się, że będą mnie wyśmiewać, niezaakceptują mnie. Przed takimi spotkaniami zwykle przez głowę przelatuje mi miliard pytań i scenariuszy jakie mogą się wydarzyć, myślę nad następstwami w konsekwencji czego po prostu nie idę. Przeszkadza mi to, ale strasznie się boję takich sytuacji. Niestety muszę przyznać, że przyzwyczaiłem się do tego i jest to dość wygonde.
 
     
Michal18;(


Dołączył: 01 Maj 2009
Posty: 273
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 09 Maj, 2009 19:41   

Ze mną jest podobnie jak z traju tez nie chodze nigdzie chodziaz ostatnio zaczolem wychodzic tak o 22 lub 23 i chodze po całej wsi ale jak narazie nikogo nie spotkałem
 
 
     
moriar 
kt0$


Dołączył: 13 Mar 2009
Posty: 1215
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 09 Maj, 2009 20:03   

Ja też bardzo przyzwyczaiłem się do unikania ludzi...tak naprawdę nawet nie pamiętam kiedy ostatnio wyszedłem do znajomych...to chyba była..trzecia klasa podstawówki :-/ . Od tamtej pory wszystko zaczęło się psuć, zaprzestałem utrzymywania bliższych relacji z rówieśnikami. To wszystko było chyba prawdopodobnie spowodowane tym, że straciłem najlepszego ówcześnie kumpla, byliśmy prawie jak bracia(chociaż "prawie" robi wielką różnicę :mrgreen: )...a on cieszył się dużą sympatią wśród innych...ja w sumie również, ale nigdy tak naprawdę nie miałem wystarczającej siły przebicia aby mu się przeciwstawić.
Później przestałem już wogóle wychodzić, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że ludzie zaczęli mnie uważać za dziwaka. A później przyszła fobia, myśli samobójcze, próba samobójcza...i tak dalej. I też czuję, że takie życie jest wygodne...ale jednocześnie wiem, iż źle postępuję, odcinając się zupełnie od ludzi. Izolowanie się jest złym rozwiązaniem...lecz ja chyba nie potrafiłbym tak sobie po prostu wyjść....
 
     
Oliwka 


Wiek: 19
Dołączyła: 29 Lis 2008
Posty: 211
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009 14:38   

Ja też unikam różnych sytuacji w życiu. Aczkolwiek u mnie nie zawsze jest to spowodowane strachem, czy lękiem. Ja unikam sytuacji, których po prostu nie lubię i nie czuję się w nich komfortowo. Czy stało się to moim nałogiem? W pewnym sensie taka jest moja natura.
 
     
blondi1011 


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 854
Wysłany: Pon 11 Maj, 2009 11:43   

Michal18;( napisał/a:
Ze mną jest podobnie jak z traju tez nie chodze nigdzie chodziaz ostatnio zaczolem wychodzic tak o 22 lub 23 i chodze po całej wsi ale jak narazie nikogo nie spotkałem


Uważaj na dzikie zwierzęta, pumy i te sprawy :mrgreen:
_________________
Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.