Mądre, smutne i prawdziwe Do mnie mieli dziś przsyjść koledzy na piwo, zastanawiam się jak im odmówić, nie mam ochoty na spotkania, jak zawsze zresztą.
Spróbuj choć raz na przekór sobie nie odmówić i zobaczyć co się stanie Ja wiem po sobie, że często przed spotkaniem boli mnie brzuch, jest mi niedobrze i tylko myślę jak się wymigać, ale gdy już znajdę się wśród ludzi to jest okej, wszystko przechodzi i dziwię się swoim wcześniejszym obawom. Jak będzie źle (w co wątpię), to najwyżej ich spławisz Sobotni wieczór spędzony w samotności i świadomość, że reszta świata się bawi potrafią zdołować, więc odwagi i uszy do góry!
Dokładnie, mam identycznie, wszystko się dzieje przed spotkaniem, lęk, strach, stres itd, ale jak już przychodzi co do czego, jak już jestem wśród znajomych, czy jakieś nowej dziewczyny to jest ok ... Czasem taki lęk przed spotkaniem powtarza się kilka razy przed kolejnymi spotkaniami, ale po jakimś czasie już jest ewidentnie lepiej i czasem nawet lece jak na skrzydlach zeby sie z kims spotkac
_________________ Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
co do unikania ludzi - przekonałem się że nie warto bo w przyszłości to się odwróci przeciw Tobie - należy wg mnie lgnąć do ludzi bo w dzisiejszym świecie (przynajmniej w Polsce) potrzebne sa znajomości i kasa żeby coś osiągnąć - a to pierwsze lepiej i łatwiej zdobyć.
Jeżeli zdublowałem czyiś post to proszę mnie poprawić
naari
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2011 Posty: 21 Skąd: Warszawa i okolice
Wysłany: Nie 21 Sie, 2011 20:16
Niestety przez całe wakacje unikałam wyjść z domu. Gdy zapraszano mnie na Mazury, czy na spotkania w Warszawie, odruchowo odpowiadałam, że nie. Szybko znajdowałam jakąś wymówkę. A teraz czuję, że zmarnowałam całe wakacje, że mogłam spędzić ten czas inaczej niż tylko przy komputerze...
_________________ "wracam w siebie i znajduję świat"
Też mam spora praktykę w unikaniu i doskonale wiem jak bolesne są konsekwencje tego.
Najgorsze jest to że nie mam siły żeby to zmienić , a sypie się wszystko i sypać się nadal będzie
Mnie ostatnio wyciągnęli na imprezę i nie mam zamiaru znów iść na jakąś. Więc dalej unikam spotkań. Musiałem bardzo dużo wypić żeby cokolwiek powiedzieć. (kilku rzeczy nie jestem pewien czy były naprawdę czy tylko mi się powaliło)
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
Ostatnio zmieniony przez Karolek Wto 30 Sie, 2011 20:45, w całości zmieniany 1 raz
No ja unikam wszelkich imprez zawodowo.Paradoksalnie bardziej się boję ludzi, których znam bo bardziej ich analizuje, poszczegolne uwagi z ich strony bardziej mnie ranią. Wiem, że to chore, zawsze czuje się jak nieprzystosowana do społeczeństwa. A może po prostu nie trafiam na swoje towarzystwo.Brakuje mi ludzi podobnych do mnie. Ale niestety się chowają.
Ostatnio zmieniony przez Lilly Pią 16 Gru, 2011 12:29, w całości zmieniany 1 raz
Cytując koleżankę Lilly, ja również unikam wszelakich imprez i wyjść 'zawodowo'. Po kilku latach odmawiania, wykrętów i wymówek moi nieliczni znajomi przestali już mnie nawet pytać czy gdzieś z nimi pójdę bo wiedzą że to i tak bezcelowe. Do dziś pamiętam awanturę jaką urządziłem mojej przyjaciółce. Przyszła do mnie w sylwestra z planem wyciągnięcia mnie do jej znajomych na domówkę. Urządziłem jej prawdziwe piekło łącznie z wyzywaniem i nawet chyba czymś w nią rzuciłem . Potem się przez pół roku nie odzywaliśmy a znamy się od czasów starszaków w przedszkolu.
Czasami zdarza mi się nawet żałować, że jest piątek czy sobota wieczór a ja przez moją fobię siedzę w domu i oglądam filmy albo bezcelowo siedzę na necie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.