Moim zdaniem osobowość unikająca głównie tym się różni od fobii że przy tym drugim człowiek czuje że jego problem jest chorobą, nerwicą i naroślą aniżeli złym ukształtowaniem się i wychowaniem się. Co do siły lęku uważam że może być różnie, myślę że zaburzenie osobowości jest głębsze ale nie musi być silniejsze.
Mam też wrażenie jakoby ludzie z osobowością unikającą okazywali mniej emocji i byli ogólnie bardziej wyobcowani... Ale tak naprawdę okropnie spekuluję.
Hmm znalazłem artykuł o zaburzeniach osobowości gdzie autor pisze tak:
Cytat:
* W nerwicy człowiek czuje, że dzieje się z nim coś "nienormalnego", ma świadomość swoich objawów i odbiera je jako "ciało obce", jako coś, czego chciałby się pozbyć (jest to tzw. ego-dystoniczność objawów – ich niezgodność z ja). Natomiast w zaburzeniach osobowości niejednokrotnie brak subiektywnego dyskomfortu (tzw. ego-syntoniczność). Typowe zaś jest to, iż świadomość problemu ma obserwujące człowieka otoczenie.
* Nerwica jest bardziej "dynamiczna", chory jest nerwowy, roztrzęsiony, nierzadko przeżywa lęk lub depresję. W zaburzeniach osobowości człowiek może być bardzo spokojny, a nawet nadmiernie opanowany.
* W większości przypadków ludzie z wyraźną nerwicą nie odnoszą sukcesów społecznych (słabo radzą sobie z pracą, nie robią kariery) i żyją w cieniu. Człowiek z zaburzeniami osobowości, to równie dobrze człowiek sukcesu.
* Zaburzenia nerwicowca na ogół szybko można dostrzec, zaburzenia osobowości – w bliższej i dłuższej relacji.
Tak jest w przypadku teoretycznych typów idealnych. W przypadkach konkretnych, ze względu na niewyraźne rozgraniczenie pomiędzy koncepcją nerwicy a zaburzeń osobowości, mogą występować tu spore różnice. Osoba z nerwicą może twierdzić – i nierzadko tak to widzi – że w zasadzie jest z nią wszystko w porządku, a problemy wywołuje jego sytuacja życiowa (współmałżonek, problemy z pracą itd.). Zaś osoba z zaburzeniami osobowości może mieć wgląd w swoje problemy, na przykład dostrzegać, iż źle się odnosi do swoich bliskich, nie kontroluje swoich impulsów. Człowiek z zaburzeniami osobowości może przeżywać lęki, mieć jakieś fobie, a to, że ma problem, może być od razu widoczne.
Czyli w sumie tak jak pisałem. Chociaż ten cytat odnosi się do wszystkich nerwic / zaburzeń osobowości a nie tych konkretnych ale nie wiem czy to ma znaczenie. Niestety dalsza część ---spam jest zakazany!!!---/artykul.php?level=381" rel="nofollow" target="_blank" class="postlink">tego artykułu a w szczególności ta traktująca o osobowości unikającej jest moim zdaniem zbyt oparta na doświadczeniu tego gościa z jego pacjentem i własnymi przemyśleniami i nie jest obiektywna... Ale z tym co wkleiłem powyżej bym się zgadzał...
na pewno strach i lęk nie pozwala tak na prawdę do końca się realizować, na pewno pod wpływem strachu trudniej nam wykonać jakieś zadanie , zaczynamy wolniej myśleć popełniać więcej bezsensownych pomyłek i kiedy siedzimy już uspokojeni nie możemy uwierzyć ze tak się zachowaliśmy.W rzeczywistości tak na prawdę nie mieliśmy się tak zachować , nie mieliśmy czegoś powiedzieć a powiedzieliśmy albo mieliśmy coś powiedzieć a tego nie powiedzieliśmy, strach i lęk ogranicza ciało , umysł.To ogólnie sprawia że w pracy nie jesteśmy efektowni że w szkole zostajemy gorsze oceny, ze coś gorzej wykonujemy. Niestety jesteśmy porostu ograniczeni i nawet jeśli posiadamy wiedzę tak naprawdę przy lęku nie potrafimy jej wykorzystać czy mamy pewne zdolności stres powoduje równiej że nam one gorzej wychodzą. I ogólnie jesteśmy postrzegani jako ktoś gorszy.
_________________ Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
Odnosnie tego co mowi plamka123 Wydaje mi sie, że to coś w stylu: jak siebie postrzegasz tak i widza Cie inni.
Choc z drugiej strony w mym zyciu zdarzaly sie przypadki, ze jednak wlasnie ktos calkiem odrotnie to odbiera.
Ale wiecej chyba prawdy jest w tym, ze jak postrzegasz sie tak, to podobnie po jakims czasie postrzegaja Cie inni. Poniewaz wydaje nam sie ze tacy jestesmy, i niejako gramy tę osobę co mamy ulozoną w glowie..
_________________ Ludzie są, po to żeby żyć i tańczyć..
nie wiem...może i masz rację. Jednak weź pod uwagę że zasadniczo jesteśmy bardzo nadwrażliwi, bardzo krytycznie do siebie nastawieni a często ludzie nie myślą o nas po prostu...nic (bo myślą najczęściej o sobie, albo o jakiś tam swoich problemach).
To my jesteśmy swoim najgorszym wrogiem i sędzią.
Dokładnie Jestem pewnie że gdy spojrzysz np. na jakąś atrakcyjną osobę ,ta osoba dziwnie spojrzy na ciebie ,uznasz że ma nas za nikogo ,ta atrakcyjna z koleji pomyśli : dlaczego się mi przygląda ,czy mam coś na głowie ,pewnie okropnie wyglądam Wszystko siedzi w naszych głowach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.