U mnie bardzo dużo się zmieniło od momentu kiedy napisałem posta w tym temacie . Oczywiście zmieniło się na plus . Można powiedzieć, że od skrajnego internetowego lęku - głównie chodzi o prywatne znajomości, przeszedłem do nachalnego z leksza zachowania tzn. zbyt często innym zawracam cztery litery , wiem, że czasem może to być źle odebrane ale co ja mam zrobić, jeśli tak bardzo lubię ludzi stąd . Mogę tylko powiedzieć abyście mi wybaczyli moją zbytnią elektroniczną śmiałość . Zresztą każdemu życzę aby wyleczył się z lęku w internecie, tak jak ja .
_________________ Open your eyes, open your mind and open your heart. And don't be afraid.
W internecie to akurat zawsze było mnie pełno na różnych forach...uczestniczyłem w wielu ligach F1...niestety też związana z tym była moja czarna przeszłość - wyzywanie ludzi na czatach z niejaką ekipą...eh ile wtedy się banów nazbierało
zawsze mam problem z rozpoczęciem rozmowy (głównie gg)... niby zawsze się pytam czy nie przeszkadzam i praktycznie nigdy nie przeszkadzałem (przynajmniej tak te osoby mówiły)... ale zawsze (albo przynajmniej w 90% przypadków) mam wrażenie że zawracam im d..ę
jeśli chodzi o gadu to wg mnie powinniśmy wychodzić z założenia, że gdy ktoś jest dostępny to ma czas na rozmowę, chce aby ktoś napisał, w końcu jest jeszcze status niewidoczny
_________________ "Życie musisz spijać z kryształowego kieliszka a nie siorbać z blaszanego garnuszka."
W internecie zawsze można grać kogoś, kim się nie jest. Ale kłamstwo ma krótkie nogi
_________________ Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.
Żałosna śmierć jest gorsza od żałosnego życia.
- Gregory House, MD
Mam tak samo jak void. Zawsze mam wrażenie że się narzucam, bo niby dlaczego ktoś chciałby ze mną gadać? Gdy rozmowa się nie "kręci" (a zwykle tak jest), to żałuję że w ogóle napisałam. Niby jeśli koś jest dostępny to raczej chce gadać, ale jednak mnie to nie przekonuje .
Niestety też mam jakieś dziwne opory przed wypowiadaniem się w internecie, może nie boję się pisać na forum, ale coś mnie powstrzymuje przed pełnym uczestnictwem w życiu towarzyskim na forach, FB mam pro forma (potem oglądam wpisy innych i dołuję się, że "ja tak nie umiem":]), nasza klasa to istny koszmar - nie chcę zagłębiać się w przeszłość, którą dziwnie pamiętam jako pasmo niepowodzeń...
awsze mam wrażenie że się narzucam, bo niby dlaczego ktoś chciałby ze mną gadać?
Też to znam. Na gg piszę do kogoś kto ma status ''dostępny'', czyli niby chce gadać.
Koleś odpisuje po 15-30 min (już zapomniałem, że nawet pisałem) tekstem typu :''taa'', albo : ''nie''. Oczywiście te złożone zdania utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że ktoś mnie ma zwyczajnie w dupie.
ostnica napisał/a:
nasza klasa to istny koszmar
Takie portale to ogólnie koszmar.Rozumiem szukanie znajomych, ale to co teraz wyprawia się na nk to parodia. Gry? zaproszenia do gier, co to za szajs. Po co to? Dobrze, że zlikwidowałem konto, jakiś czas temu.
_________________ ''Doświadczenie-nazwa, jaką nadajemy własnym błędom.''
--Wilde, Oscar
niebieska123
Dołączyła: 01 Mar 2012 Posty: 102 Skąd: małopolska
Wysłany: Pią 06 Kwi, 2012 22:12
a u mnie wypowiadanie się w necie nie sprawia problemu nie mam pojęcia jak jestem odbierana po wypowiedziach ale czuje sie swobodnie , tylko co z tego skoro w realu jest odwrót o 180 stopni.Przez to ktoś może zarzucić mi ze w necie kreuje sie na kogoś innego aniżeli jestem w realu tyle ze co ja na to poradzę ze na forum tych obaw mniej ,sama czasami sie zastanawiam która ja to ja..przecież za każdym razem to są moje emocje moje myśłi moje doświadczenia i zachowania i reakcje czy to możliwe, ze można tak rożnie sie czuć tak skrajnie niepewnie? a innym razem swobodnie ?ale tez sytuacje są skrajnie inne
Ostatnio zmieniony przez niebieska123 Pią 06 Kwi, 2012 22:55, w całości zmieniany 1 raz
Mysle ze tak jest ze w roznych sytuacjach miejsach zachowujemy sie inaczej:) przy rodzinie , znajomych, sami w domu. Ale napewno zachowujemy porcje glowna charakteru przytym. Tak samo jak chodzac nago podomu zdajemy sobie sprawe ze niewypada wyjsc nago na dwor:) Moze brak ci pewnosci siebie i dlatego chowasz sie w realu przed tym co chcesz powiedziec.
Jesli chodzi omnie to pisze co mysle i szczerze mam gdzies kto co sobie pomysli:)
Jestem odporna na wiele;) polecam:)))
_________________ Keep talking bitch! you're making me famous
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.