Wiek: 24 Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 118 Skąd: Podkarpackie
Wysłany: Sro 28 Gru, 2011 19:44
Pamiętam, jak kiedyś poszedłem na pewien konkurs w szkole. Znałem doskonale odpowiedzi na wszystkie pytania, ale celowo popełniłem kilka błędów tylko po to, aby "puścić" swojego konkurenta nr 1 i nie musieć się pokazywać na wielkim uroczystym apelu na zakończenie szkoły
Odpowiedzi ustnych przy tablicy też nigdy nie lubiłem - ze stresu człowiek różne głupoty wtedy potrafił wyprodukować.
_________________ Optymista myśli, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista wie, co to za otwór.
Wysłany: Pią 30 Gru, 2011 15:48 Re: Celowe przegrywanie / rezygnacja z walki
Dziwaduo napisał/a:
zdarza(ło) wam się w szkole rezygnować z udziału w konkursach, unikać odpowiadania mimo że czuliście się w czymś dobrzy, mieliście talent itp? Albo rezygnować z kłócenia się z nauczycielem gdy uważaliście, że zaniżył ocenę? W podstawówce jakoś miałem więcej odwagi bo nie byłem sam w klasie, miałem paczkę, ale od liceum byłem zwinięty jak gąsienica. Myślę że taki stan powodował dodatkowe kłopoty bo stałem się ofiarą klasowych prześladowców
Oj mnie się to zdarzało. w średniej szkole jeszcze nie, bo jakoś wtedy byłam aktywna i lubiłam się wypowiadać publicznie. Nie wiem co mi się stało na studiach, może to znów zmiana otoczenia ale właśnie wtedy zaczęłam unikać odpowiedzi, mimo że wiedziałam, unikałam wszelkiej aktywności.
Trzeba z tym walczyć, ja widzę po sobie w co się wpędziłam, gdybym mogła zmienić przeszłość, wiele bym chciała naprawić. nie trzeba marnować szans.
Ja często nie mówię czegoś, co doskonale wiem. Zdarzają się też takie sytuacje, że tracę punkty na sprawdzianach z obawy, że jak napiszę źle, to nauczycielka przeczyta to na głos i wszyscy będą się śmiać...Niektórzy ''pedagodzy'' nie mają za grosz delikatności.
nauczycielka przeczyta to na głos i wszyscy będą się śmiać...
znam to. też się tego balam.. a bylo serio czego.
_________________ mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
moze to glupie co Ci napisze ale ja staralam się powtarzac sobie kazdego dnia, ze nie tylko mi to będzie robiła. że nie ja pierwsza i nie ostatnia z tym samym problemem.
zwyczajnie wmawialam sobie. przy czym walczylam z tym by pisać to co naprawdę sądze na dany temat bo moze jednak dobrze myśle i mi zaliczy odpowiedź.
niestety psikus jest taki, że to dlugotrwale...
mam nadzieje ze w twoim przypadku tez okaze się skuteczne.
_________________ mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
Dziękuję za radę Wiem, że nie ja pierwsza i nie ostania, tylko, że paraliżuje mnie lęk przed ewentualną publiczną kompromitacją
_________________ ''Śpi. Nie mam zamiaru go budzić. Zastanawiam się, czy kiedykolwiek przyszło mu do głowy, jak bardzo sen jest podobny do śmierci. Może gdyby to wiedział, nie spałby tyle. A może właśnie dlatego to robi...''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.