Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Boję się tak bardzo, że czasami jeyną ulgą mogłaby być...
Autor Wiadomość
klara25 

Dołączyła: 05 Kwi 2011
Posty: 38
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011 12:41   Boję się tak bardzo, że czasami jeyną ulgą mogłaby być...

... tylko śmierć.
Czy też tak czasami macie? Ja dzisiaj bez wyraźnych, bezpośrednich powodów boję sie tak bardzo,że chciałabym umrzeć aby nareszcie przestać czuć...
_________________
klara25
 
     
Neurotyk91 


Wiek: 21
Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 281
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011 20:48   

Chciałbym zaznaczyć, że ulga to uczucie polegające na spadku napięcia w związku ze wzrostową zmianą komfortu w stanie teraźniejszym względem stanu przeszłego. Po śmierci cię po prostu nie będzie, więc nie będziesz w stanie doświadczyć ulgi. Cała rzeczywistość, ze względu na zanik twojej świadomości, zmieni się w nic. Nie można porównywać stanu świadomego do stanu nieistnienia, tak jak nie można liczb rzeczywistych dzielić przez zero. Skoro nie można ich porównywać, w tym temacie nie istnieje względność. A jak nie ma względności, nie ma ulgi. Reasumując, śmierć to kijowe rozwiązanie.
 
 
     
Bastian 


Wiek: 27
Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 169
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011 21:07   

Najlepsze lekarstwo to kontakt z drugim człowiekiem, który Cię rozumie i akceptuje, trzeba tego szukać. Życie może być piękne i trzeba o to walczyć, bo drugiej szansy nie będzie, po co jej się pozbawiać.
 
 
     
Pan Sherlock H. 


Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 178
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011 21:46   

Neurotyk bardzo dobrze i logicznie to wyjaśnił. To też trochę kwestia wiary i na przykład ja nie sądzę, żeby po śmierci coś było, więc z mojego punktu widzenia to nie jest dobre rozwiązanie. Jeśli ktoś wierzy to śmierć też nie jest dobrym rozwiązaniem, wystarczy zdać sobie sprawę że różne nastroje i lęki to wynik sytuacji specyficznej dla danego momentu i za miesiąc, albo pół roku nie będziesz myśleć o śmierci z powodów które teraz Cię przybijają. Wiem, że to trudne.
Kontakt z drugim człowiekiem + kontakt ze swoimi zainteresowaniami + kontakt z kawą, żeby trochę obudzić się do życia :)
 
     
klara25 

Dołączyła: 05 Kwi 2011
Posty: 38
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 11:51   

Pan Sherlock H. napisał/a:
Neurotyk bardzo dobrze i logicznie to wyjaśnił. To też trochę kwestia wiary i na przykład ja nie sądzę, żeby po śmierci coś było, więc z mojego punktu widzenia to nie jest dobre rozwiązanie. Jeśli ktoś wierzy to śmierć też nie jest dobrym rozwiązaniem, wystarczy zdać sobie sprawę że różne nastroje i lęki to wynik sytuacji specyficznej dla danego momentu i za miesiąc, albo pół roku nie będziesz myśleć o śmierci z powodów które teraz Cię przybijają. Wiem, że to trudne.
Kontakt z drugim człowiekiem + kontakt ze swoimi zainteresowaniami + kontakt z kawą, żeby trochę obudzić się do życia :)



...kontakt z kawą! właśnie to robię :)
to wszystko co napisaliście, ja to wiem... tylko musiałam z siebie wyrzucić ten "brud myślenia" bo inaczej bym sie z tym ugotowała :)
Dziękuję za wsparcie :)
- - -
Neurotyk91 napisał/a:
Chciałbym zaznaczyć, że ulga to uczucie polegające na spadku napięcia w związku ze wzrostową zmianą komfortu w stanie teraźniejszym względem stanu przeszłego. Po śmierci cię po prostu nie będzie, więc nie będziesz w stanie doświadczyć ulgi. Cała rzeczywistość, ze względu na zanik twojej świadomości, zmieni się w nic. Nie można porównywać stanu świadomego do stanu nieistnienia, tak jak nie można liczb rzeczywistych dzielić przez zero. Skoro nie można ich porównywać, w tym temacie nie istnieje względność. A jak nie ma względności, nie ma ulgi. Reasumując, śmierć to kijowe rozwiązanie.


Naprawde nikt lepiej by mi tego nie wyjaśnił, dziękuję :)
Myślę,ze ja to wszytko wiem...ale czasami wiedza nie wystarczy aby zwalczyć "niechciane" emocje. Oczywiście śmierć jak dla mnie przynosi "ulgę" w tym sensie,że już nie ma "muszę". Nie ma nic. Nie ma też "zła" które powoduje moje cierpienie i ból.

Dziękuję za wsparcie :)
- - -
Bastian napisał/a:
Najlepsze lekarstwo to kontakt z drugim człowiekiem, który Cię rozumie i akceptuje, trzeba tego szukać. Życie może być piękne i trzeba o to walczyć, bo drugiej szansy nie będzie, po co jej się pozbawiać.


To co napisałeś jest mi najbliższe, ponieważ jest chyba najbliższe zrozumienia i najbliższe żuciu. A Przyjaciela szukam, tylko jak sam pewnie wiesz, trudno jest znaleźć kogoś kto Cie zaakceptuje i zrozumie, jednocześnie nie próbując zmieniać na własną modłę.

Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa :)
_________________
klara25
 
     
Pan Sherlock H. 


Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 178
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 17:23   

Cytat:
tylko musiałam z siebie wyrzucić ten "brud myślenia" bo inaczej bym sie z tym ugotowała :)


I myślę że dobrze zrobiłaś, coś takiego pomaga :)
 
     
klara25 

Dołączyła: 05 Kwi 2011
Posty: 38
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 17:33   

Pan Sherlock H. napisał/a:
Cytat:
tylko musiałam z siebie wyrzucić ten "brud myślenia" bo inaczej bym sie z tym ugotowała :)


I myślę że dobrze zrobiłaś, coś takiego pomaga :)



Nooooo... :) Dzięki,że wysłuchaliście ;p
_________________
klara25
 
     
Bastian 


Wiek: 27
Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 169
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 17:38   

Nie damy się klara;) jesteśmy tu po to by się wzajemnie wspierać.
 
 
     
klara25 

Dołączyła: 05 Kwi 2011
Posty: 38
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 17:42   

Bastian napisał/a:
Nie damy się klara;) jesteśmy tu po to by się wzajemnie wspierać.



Ooooo!!! Jakby co, to ja się przyłączam..hahaha....
_________________
klara25
 
     
marcin 

Wiek: 20
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 696
Skąd: opolskie
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2011 13:06   

Neurotyk91 napisał/a:
Reasumując, śmierć to kijowe rozwiązanie.

mnie to ostatnie zdanie rozwaliło xD
 
     
klara25 

Dołączyła: 05 Kwi 2011
Posty: 38
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2011 13:59   

marcin napisał/a:
Neurotyk91 napisał/a:
Reasumując, śmierć to kijowe rozwiązanie.

mnie to ostatnie zdanie rozwaliło xD


No... mnie też :mrgreen: mimo to ma trafne brzmienie :)
_________________
klara25
 
     
taalvikki 


Dołączyła: 14 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012 15:58   

Wszystko zostało logicznie wyjaśnione. Tyle, że ta logika opiera się na założeniu, że "po śmierci po prostu Cię nie będzie". A to założenie wcale nie musi być słuszne. Nie można twierdzić, że po śmierci poczuje się ulgę, ale nie można też twierdzić, że nie poczuje się nic albo że nic nie będzie. I jedno i drugie jest tak samo prawdopodobne jak to, że po śmierci wpada się w coś jeszcze gorszego niż mamy tutaj. Tak więc jedyne z czym się zgadzam to to, że śmierć to nie rozwiązanie. A jeżeli już, to baaardzo ryzykowne, dla odważnych i szukających nowych wrażeń, a nie dla tych szukających ulgi :P
 
 
     
niepoprawna

Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 104
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 20:17   

Kiedy jest naprawdę ciężko, różne myśli chodzą mi po głowie, ale staram się je zdusić w zarodku, żeby nie pokusiły do działania. W sumie... dawno nie miałam czegoś takiego, bo teraz żyję w zgodzie ze sobą. Jeśli jest ci aż tak źle, jak mówisz, zrób coś z tym, idź do lekarza. Powodzenie :-D
 
     
klara25 

Dołączyła: 05 Kwi 2011
Posty: 38
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 22:11   

Właściwie dużo się zmieniło od kiedy pisałam słowa z tematu wątku. U lekarza byłam...a właściwie nadal uczestniczę w terapii. Wtedy było naprawdę źle, przełom,stres,samotność. DZisiaj też bywa gorzej ale już sobie z tym jakoś tradzę. Chociaż... :)
_________________
klara25
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.