Manifest Październikowy
Chciałabym zaapelować do wszystkich forumowiczów o staranność wypowiedzi, a w szczególności zwracanie uwagi na:
-interpunkcję,
-błędy ortograficzne,
-wulgaryzmy itp.
Zachęcam do korzystania przy pisaniu z funkcji „Podgląd”, która ułatwia zapoznanie się z ostateczną wersją danego tekstu.
Przypominam, że istnieje też funkcja „Edytuj post”, a przeglądarka Firefox ma opcję automatycznego korygowania błędów.
Cytat:
A:)z sie martwiłam juz:) ale ciesze sie wrócilo do normy:) ja bym chcialabyc administratorem zdobylabym doswiadczenienie i wedle obowiazku musiałbym poprawiac interpunkcje z zasady jak musze to sie zmusze:) jak np pisze oficjalne pisma to tak ale inaczej to przeciez niech ktos tez mnie uszanuje i sie wysili:)
Post na forum jest wypowiedzią publiczną, nie rozumiem postawy wyżej opisanej.
A ze swej strony chcę jeszcze dodać, że moderatorzy - jak się niektórym wydaje - nie są od pisania postów ZA użytkowników.
Chodzi o szacunek dla pozostałych forumowiczów, którzy w zamierzeniach autora mają przeczytać jego post i to ze zrozumieniem.
Administracja forum fs.info
_________________ ♥♥♥♥Milczę, tak po kobiecemu wieloznacznie♥♥♥
no przyznam szczerze że jak przeczytałam pierwszy raz tę zacytowaną wyżej wiadomość to byłam w szoku, że można tak patrzeć na sprawę. w ogóle to dziwię się że komukolwiek chce się poprawiać cudze błędy
generalnie uważam że to jak ktoś pisze świadczy o nim samym, nie mówię w złym sensie, tylko po prostu pokazuje to po części charakter piszącego. błędy ortograficzne mi nie przeszkadzają, brak interpunkcji też przeżyję (wtedy wyobrażam sobie że taka osoba po prostu bardzo szybko i chaotycznie mówi ), no chyba że ktoś tak pisze że naprawdę ciężko go zrozumieć, np. 3 literówki w 1 słowie, to wtedy po prostu odpuszczam i czytam następny post. strata piszącego.
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Pilnuję i dbam o język, a przynajmniej staram się (pewien zakorzeniony błąd już mi wytknięto, poza tym lubię zawierać milion myśli w jednym zdaniu, więc wyjątkowo gromadzę nawiasy, myślniki, przecinki...o, nawias). Nawet bzdurne błędy językowe u innych mnie bolą, lecz wstrzymuję się z uwagami do bardziej wartych napiętnowania przypadków. Irytuje nieznajomość pojęć "składnia" i "znaki interpunkcyjne", przez co często nie wiadomo, co autor miał na myśli. Podobnie awangarda, np. w postaci sprowadzenia całej interpunkcji do wielokropków, które chyba miały na celu dodać tajemniczości, wprawiać w melancholijny nastrój i zastanowienie, podczas gdy ma się ochotę palnąć piszącego w ucho za ten idiotyzm. Brak poszanowania dla języka to brak poszanowania dla rozmówcy i z miejsca takie osoby mniej poważnie się traktuje. Potrafię się też ubawić przy mieszaniu przysłów i związków frazeologicznych.
Do wspomnianego w nawiasie grzeszku dodałbym uparte strzelanie literówek i powtórzenia, czasem nawet w jednym zdaniu (gdy mi wyjdzie przydługie). Często piszę posty "na raty" - w połowie zdania przerywam, by zająć się czytaniem czegoś innego, po czym wracam do pisania, przez co mogą mieć miejsce owe powtórki. Mam jednak ten zwyczaj czytania swych postów po wysłaniu, poprawiam to, co wyhaczę. Zazwyczaj również na raty, więc na jednej edycji się nie kończy. Dłuższymi postami babram się nawet ze trzy, cztery razy.
Popieram akcję, dodając przy okazji punkt liberalizujący zasady używania niegroźnych wulgaryzmów, na rzecz piętnowania w/w przypadków .
Też bym się chciał odnieść do wulgaryzmów. Gdzieś zauważyłem, że d*pa była już nawet cenzurowana, sam ją teraz cenzuruję, żeby nie było, że nie przestrzegam regulaminu. Myślę, że to naprawdę przesada. A nawet inne słowa można moim zdaniem traktować nieco lżej - w zależności od tego po co są użyte i w jakiej ilości.
Lżejsza "cenzura" nie mi jest potrzebna, wulgaryzmów raczej nie używam, jednak cenzurowanie d*py wygląda śmiesznie
Ostatnio zmieniony przez Pan Sherlock H. Pon 31 Paź, 2011 19:55, w całości zmieniany 3 razy
widzę że w niektórych dzisiejszych postach "poprawiane" są już nawet małe litery na początku zdania tylko że... ekhm... niektórzy mają taki styl pisania w internecie ja na przykład źle się czuję używając wielkich liter, mam wtedy wrażenie że wołam: "patrzcie tu, patrzcie na mój post!" i się peszę, bo przecież zazwyczaj nie mam nic super istotnego do powiedzenia i w ogóle, nie chcę zwracać zbytniej uwagi. poza tym nie lubię używać shifta, korzystam z laptopa i shift jest umieszczony bezpośrednio obok "strzałek", więc często się zdarza wcisnąć strzałkę i wówczas kursor przeskakuje mi do innej linijki, i muszę sięgać po myszkę żeby to skorygować, łee.
małe litery górą!
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Nie powinno się poprawiać postów. Wywracając nieco porzekadło - "tak jak piszesz, tak cię widzą". Jak ktoś usilnie nie chce być czytany (wspomniane gwałcenie składni i interpunkcji), to jego sprawa. To jakaś paranoja, że moderator lata i pudruje cudze wypowiedzi.
Podziwiam moderatorów za dokładne przeglądanie wszystkich nowych postów, wyłapywanie błędów i ich poprawianie. To musi być bardzo pracochłonne.
Chyba nie jest to jakaś wielka przyjemność i wydaje mi się, że choćby z tego praktycznego względu można by znacznie ograniczyć tę kontrolę i ograniczyć ją do np. wulgaryzmów.
Nie każdy musi pisać poprawnie - niektórzy nie mają zdolności do pisania bez wykorzystywania mowy potocznej. Rozumiem to. W jakiś sposób to też określa człowieka i jego zainteresowania (humaniście łatwiej jest wypowiadać się i wysławiać w sposób poprawny niż umysłom ścisłym).
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 14:24
Ja popieram ten manifest. Osobiście czasem nie jestem pewien gdzie stawiać przecinki, ale czytam to co piszę i staram się by było to czytelne i zrozumiałe. Podzielam zdanie kolegów co do wulgaryzmów, "dupa" nie powinna być cenzurowana, tak jak np. "cholera" nie jest.
Cytat:
Nie każdy musi pisać poprawnie
Każdy powinien starać się pisać poprawnie i czytelnie. Można zrozumieć różne dysleksje itp. problemy, ale bez przesady. W zasadzie nigdy nie słyszałem jakiegoś logicznego wytłumaczenia od osób, które świadomie piszą źle.
Oprócz wspomnianego w poprzednich postach szacunku do odbiorcy, pisanie poprawnie to przejaw patriotyzmu i szacunku do własnej kultury.
Cytat:
humaniście łatwiej jest wypowiadać się i wysławiać w sposób poprawny niż umysłom ścisłym
Bzdura. Przecież wszyscy przechodzą podstawową edukację, a jako-takie zachowanie poprawności językowej nie jest jakąś wielką trudnością. Poza tym mamy całą masę książek i materiałów naukowych pisanych przez naukowców i nawet biorąc pod uwagę korektę redakcyjną itp. muszą one być czytelne i jasne (inaczej byłyby bezwartościowe).
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Każdy powinien starać się pisać poprawnie i czytelnie. Można zrozumieć różne dysleksje itp. problemy, ale bez przesady. W zasadzie nigdy nie słyszałem jakiegoś logicznego wytłumaczenia od osób, które świadomie piszą źle.
OK - ludzie powinni się starać i chyba tak jest. Nie odniosłem wrażenia, że ktoś tutaj, czy na innych forach celowo robi błędy. Chyba że jest tak, iż ktoś celowo pisze niepoprawnie, ponieważ nie chce mu się włożyć w to trochę wysiłku.
Cytat:
Oprócz wspomnianego w poprzednich postach szacunku do odbiorcy, pisanie poprawnie to przejaw patriotyzmu i szacunku do własnej kultury.
Szacunek do odbiorcy, w moim przekonaniu, to odpowiedni sposób odnoszenia się do niego (nieużywanie obraźliwych epitetów) czy polemizowania z czyimiś poglądami... Jeśli ktoś nie posiada odpowiednich zdolności do poprawnego wysławiania się, to trudno go posądzać o brak patriotyzmu, który powinien być raczej pojmowany jako obrona własnego państwa przed agresją.
Cytat:
Bzdura. Przecież wszyscy przechodzą podstawową edukację, a jako-takie zachowanie poprawności językowej nie jest jakąś wielką trudnością. Poza tym mamy całą masę książek i materiałów naukowych pisanych przez naukowców i nawet biorąc pod uwagę korektę redakcyjną itp. muszą one być czytelne i jasne (inaczej byłyby bezwartościowe).
Nie zgadzam się. Czy wszyscy, którzy przechodzą podstawową edukację wypowiadają się w sposób poprawny? Równie dobrze można powiedzieć, że obliczenia matematyczne nie powinny być dla nikogo trudnością, ponieważ też są w programie nauczania... Podstawy to jedno, a praktyka drugie. Przywoływani humaniści na ogół dużo czytają, dzięki czemu rozwijają zdolność poprawnego wysławiania się, konstruowania wypowiedzi i unikania błędów np. ortograficznych. Osoby, które tego nie robią, miewają z tym problemy i mają trudności z rozpoznaniem własnych pomyłek i zazwyczaj piszą w taki sposób, w jaki mówią.
Zapewniam Cię, że jest bardzo wiele książek pisanych przez naukowców, które nie są zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika.
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
Ostatnio zmieniony przez FanMusic Wto 01 Lis, 2011 15:06, w całości zmieniany 4 razy
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011 18:01
Cytat:
że ktoś tutaj, czy na innych forach celowo robi błędy
Nie tyle "celowo robi błędy", co robione błędy są olewane. To nie jest zła wola tylko pewne niechlujstwo.
Cytat:
Szacunek do odbiorcy, w moim przekonaniu, to odpowiedni sposób odnoszenia się do niego (nieużywanie obraźliwych epitetów) czy polemizowania z czyimiś poglądami...
Czy czytanie pokiereszowanego literówkami tekstu jest wygodne? Pisząc poprawnie nie męczysz odbiorcy, bo nie musi cię rozszyfrowywać i czytać każdego zdania 5 razy żeby zrozumieć jego treść. To jest oznaka szacunku. Jakbyś pisał list do prezydenta to starałbyś się napisać go schludnie czy napisałbyś go tak jak listę rzeczy do kupienia w spożywczaku?
Cytat:
Jeśli ktoś nie posiada odpowiednich zdolności do poprawnego wysławiania się, to trudno go posądzać o brak patriotyzmu, który powinien być raczej pojmowany jako obrona własnego państwa przed agresją.
Nie chodzi o posądzanie kogokolwiek, o cokolwiek, tylko o zwykłe poszanowanie własnej kultury. To nie jest silny argument, ale moim zdaniem jest istotny. A co do obrony państwa - w dzisiejszych czasach inaczej pojmuje się patriotyzm m.in. poprzez działalność społeczną czy kulturalną lub wypełnianie obowiązków obywatelskich. Ale to offtop, więc nie ma co się zagłębiać.
Cytat:
obliczenia matematyczne nie powinny być dla nikogo trudnością
Jakoś nie znam osoby, która nie potrafiłaby dodawać i odejmować. Argumentacja humanista/ścisły nie ma sensu - przecież nie chodzi o to aby każdy był super elokwentny, tylko o to aby postarał się przekazać swoje myśli w miarę jasno i poprawnie. To nie jest wyższa szkoła jazdy, tylko jedna z podstawowych ludzkich czynności w dzisiejszych czasach.
Cytat:
jest bardzo wiele książek pisanych przez naukowców, które nie są zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika.
Ale nie z powodu literówek i błędów ortograficznych
Chciałbym zaznaczyć, że nie oceniam ludzi robiących błędy i piszących niechlujnie za gorszych i głupszych. Po prostu chciałbym, aby te osoby trochę bardziej się starały. To naprawdę nie boli.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Ostatnio zmieniony przez Urthon Wto 01 Lis, 2011 18:12, w całości zmieniany 3 razy
Nie zgadzam się. Czy wszyscy, którzy przechodzą podstawową edukację wypowiadają się w sposób poprawny? Równie dobrze można powiedzieć, że obliczenia matematyczne nie powinny być dla nikogo trudnością, ponieważ też są w programie nauczania... Podstawy to jedno, a praktyka drugie. Przywoływani humaniści na ogół dużo czytają, dzięki czemu rozwijają zdolność poprawnego wysławiania się, konstruowania wypowiedzi i unikania błędów np. ortograficznych. Osoby, które tego nie robią, miewają z tym problemy i mają trudności z rozpoznaniem własnych pomyłek i zazwyczaj piszą w taki sposób, w jaki mówią.
Szkoda, że spania na lekcjach polskiego nie tępi się równie mocno, co na innych przedmiotach ("bo se dubrej pracy ni znojdziesz"). To (podstawowa edukacja) plus przeczytane ledwie kilka jakichkolwiek książek w życiu (choćby to był Rogaś z doliny Roztoki) wystarczą, by nie ośmieszać się w każdym wypowiadanym\napisanym zdaniu. Nie trzeba od razu bić profesora Miodka. Nasz język, ze zwględu m.in. na nieregularne odmiany i kupę wyjątków, jest uznawany za ektremalnie trudny dla obcokrajowców, ale gdy słyszę takowego, którego pochodzenie zdradza jedynie akcent, bo nie sadzi takich byków jak spora część społeczeństwa, to dziwnie się czuję. Podstawy nie są trudne, zwyczajnie ludziom się nie chce.
Do awangardy interpunkcyjnej doliczamy:
-niezrozumienie idei istnienia apostrofów. One nie są bezwzględnie wymaganym ozdobnikiem, tylko pełnią określoną funkcję. I nie dość, że niektórzy wrzucają je do każdego obcego słowa, to przerzucają je także na polskie (!) ich odpowiedniki.
-spacja PRZED znakami ,a nie po nich .Dziwne takie trochę ,nie ?
-przecinki, temat-rzeka. Brak takowego często całkowicie odmienia sens zdania. A co, jeśli akurat dwie wersje pasują do kontekstu? Inna sprawa - stawianie losowe, bo widuję je w takich miejscach, w których nikt trzeźwy by ich nie postawił. Posypać muszę przy tym głowę popiołem, że ze względu na swój głupawy styl pisania sam czasem nie wiem, czy ten nieszczęsny przecinek wstawić, czy też nie.
Przytoczone wcześniej mieszanie powiedzeń i tego typu przekłamania też bolą. Pal licho anonimowego "nieuka" (uch, grunt, to się dowartościować!), ale codziennie słyszę takie w programach informacyjnych. Czy oni nie mają korektorów od "przysłowiowych złotówek" (pytanie za 100 punktów - przytocz powiedzenie z ową złotówką), "najmniejszych linii oporu" (to opór ma być najmniejszy, a nie linia), czy "serdecznych wyrazów współczucia" (serdeczne współczucie, a nie wyrazy)? Durnoty? Nie, bo zdanie zmienia sens, a dokładniej to go traci. Do tego zabawnie wygląda, gdy ktoś wrzuca takie sformułowania kompletnie niepotrzebnie, tylko by pochwalić się erudycją wątpliwej jakości, bo pełnej parszywych, bezmyślnie powtarzanych błędów.
Choć mam problemy z ogarnięciem matematyki, nigdy nie płakałem nad tym, jak to logarytmy są głupie i do życia niepotrzebne, że nauka mi wisi, albo nie obarczałem winą Układu. Winny jestem tylko ja i mój zakuty łeb.
Ostatnio zmieniony przez Mosze Wto 01 Lis, 2011 20:46, w całości zmieniany 1 raz
Nieves, popieram
Jak czytam takie posty to mnie oczy bolą czasami
Sama staram się pisać po polsku, jak mnie w szkole uczą
I miło by było jakby tak się wszyscy przyłożyli.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.