Impuls
Dołączył: 28 Maj 2011 Posty: 15 Skąd: z północy
Wysłany: Wto 31 Maj, 2011 19:27 56 % forum jest martwe.
56 % forum jest martwe, bo forum to ludzie.
Witam, chciałbym poruszyć pewien temat, jeśli był to proszę o kasację. Jedna sprawa nie daje mi spokoju.
Wiecie, zastanawia mnie pewna rzecz. A mianowicie chodzi o użytkowników forum. Jak udało mi się podejrzeć liczby to wychodzi jak na dłoni, że z zarejestrowanych 2500 użytkowników powiedzmy " stosunkowo normalnie" (choć tu bym wprowadził solidne podgrupy) udziela się grubo mniej niż połowa. Niemal 1000 osób nie napisało kompletnie nic. A kolejne 200-400 tylko się przywitało, bądź rzuciło gdzieś jedno lub dwa hasła w temacie. Zdaję sobie sprawę, iż należy uwzględnić poprawkę na czas, gdyż od powstania forum trochę go minęło. Chociaż z drugiej strony jest to ciekawe, bo po pierwsze nie ma tu obowiązku rejestracji, więc czytać można wszystkie dostępne wątki jako "wolny strzelec", a po drugie myślę, że fobia i jej pokrewne to nie jest to samo co forum o na przykład grzybobraniu, gdzie są ustalone sezony i okresy "martwe", więc siłą rzeczy nie ma o czym pisać. Czy można tak szybko się pozbyć fobii? A przecież, globalna sieć jest opatrzona w takie ilości informacji, że jej ilości z takiego forum są niczym kropla, tak więc kolejny argument ku temu, że przywiązani być tu nie muszą. Ale nie chodzi mi o kontrargumenty. Kto wie, może ktoś taki i by się odezwał, ale odnoszę wrażenie, że nawet początkowo "zauroczony" atmosferą takich miejsc zarejestruje się, jednak w miarę czytania dostrzega istniejące tu hermetyczne grupy i kliki, które wzajemnie się adorują. Nie oceniając rzecz jasna, ale są persony brykające tutaj do tego stopnia, że nasuwa mi się myśl, czy to aby na pewno fobik/ka. Z jednej strony są to naturalne skłonności ludzi, którzy już jakiś czas się znają, jednak w mojej ocenie skutecznie odstraszyć to może "zdrową" osobę, a nie wspominając już o prawdziwych fobikach. Wiecie, może się pojawić głos: "ale czy ja nie zaczynałem/am tak samo?" Załóżmy, że i tak było, ale czy każdy inny jest Tobą? Czy każdy inny mający szczerą wewnętrzną chęć wyrażenia swojego zdania potrafi zrobić to również wirtualnie? Oczywiście, że nie. Nie piszę tego dla własnego widzimisię, ale po prostu połączyłem kilka faktów, kilka liczb, opinie w prywatnych rozmowach, słuchajcie to wychodzi, tylko, że ten kto śmieję się najgłośniej problemu nie dostrzega. Dla mnie jest to lustrzane odbicie sytuacji, kiedy zaczynałem swego czasu pracę, gdzie zdrowi mają trudność z dostaniem się do grup. Jak zauważyłem masa fobików/ek przenosi zachowania z rzeczywistości do sieci, i dlatego nie daje mi to spokoju. Słuchajcie, jeśli przez którekolwiek słowo ktoś poczuł się dotknięty to przepraszam, nie to było moim zamiarem. Chciałem wyłącznie przedstawić sytuacje z innego punktu widzenia i obiektywnie ocenić sytuację, bo taka ona jest. Jeśli, choć jedna osoba podzieli mój pogląd bądź poczuje, że napisałem w jego imieniu będzie mi wówczas bardzo miło, nawet jeśli ten temat ucieknie w natłoku innych spraw, tylko... czy jest coś ważniejszego od drugiego człowieka...?, człowieka, któremu to forum ma służyć nie tylko jako czytelnia to przecież istotą forów w sieci jest wymiana poglądów a nie tylko bierne ich przyjmowanie i strach przed wyrażenie własnych. Nie wierzę, że taka masa ludzi nie ma nic mądrego do powiedzenia, i nikt nie jest w stanie tego podważyć. Piszę to również dlatego, że nienawidzę przyglądać się czemuś co jest pomijane a może być istotne.
Czy nie warto by się na tym pochylić i zastanowić aby to skorygować i pomóc tym samym urosnąć forum, a nie wegetować...?
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 31 Maj, 2011 21:14
Ja też sie dziwiłem czemu pomimo dużej liczby użytkowników wypowiada sie tak mała ich liczba. można sie natknąć tu i ówdzie na dość martwe tematy, które jednak nie zostały wyczerpane. Myślę, że niektórzy mogą bać sie, że łamią netykietę robiac odkopy starych tematów (ja tak mam trochę).
Ktoś mógłby takze poczuć sie niepotrzebny na forum uważajac że jego wypowiedzi nie są zauważane przez resztę użytkowników. Myślę, że zaradzić mozna temu starajac się częściej odpowiadać na posty innych niż pisać tylko o swoich doswiadczeniach. Trudności tworzy tu oczywiście fobia.
Wielu chyba nie wie czego oczekiwać od forum, wątpią w to ,że forum im pomoze, niektórzy chcą sie po prostu wyżalić. Niektórzy wstydzą się (IMO niepotrzebnie) powiedzieć czegos głupiego albo z powodu niskiej samooceny czuja się nieinteresujący.
Dla mnie jest to jedyne forum na którym piszę posty i nie mam nerwicowych objawów. Nie spodziewałem sie ze forum mi w tym pomoże, zreszta na początku było mi ciężko ale mimo, że jestem tu dopiero od kilku dni czuję sie dosć swobodnie.
Osobiście nie czuję sie chyba jednak na tyle swobodnie by np. odnosić sie bezpośrednio do innych na forum (chyba przez to, że jestem tu za krótko).
Ciekawostka jaka wyniosłem z forum: Google.bot jest fobikiem
Ostatnio zmieniony przez Urthon Wto 31 Maj, 2011 21:17, w całości zmieniany 1 raz
Te same twarze też się zmieniają jakieś z pół roku temu były jeszcze całkiem inni tu się udzielający a rok temu i więcej to już cała prehistoria, za jakiś czas znów się zmieni i te osoby co dopiero tu zawitaja będą miły wiele do powiedzenia. Poprosty forum jest takie przepraszam jeśli tak powiem "przechodzone". Pierw była jedna grupa ludzi wypowiadała się na wszystkie tematy aż skończyła im się chęć tego ciągniecia. Wtedy na jej miejsce wskakiwali inni a potem następni itp. itd.
. Jak udało mi się podejrzeć liczby to wychodzi jak na dłoni, że z zarejestrowanych 2500 użytkowników powiedzmy " stosunkowo normalnie" (choć tu bym wprowadził solidne podgrupy) udziela się grubo mniej niż połowa
wg mnie regularnie na tym forum udziela się kilkanaście-kilkadziesiąt osób i to max. Większość rejestruje się, opisuje jakiś konkretny problem, naiwnie oczekując złotej rady no i po kilku wizytach odchodzi. Inni popiszą kilka miesięcy, nastukają kilkaset postów i też znikają z niewiadomych przyczyn. Życie można rzec. Nie wiem czy ktoś z tego forum nadal aktywnie pisze i ma staż większy niż ja. No i jeszcze muszę napisać, że znakomita większość z tego forum (w tym ja) nie ma fobii społecznej jako takiej. Mają potrzebę poużalania się nad sobą i tyle, co nie znaczy że problemów żadnych nie mają, mniejsze lub większe ale rzadko naprawdę poważne. Zazwyczaj rejestrują się ludzie młodzi, zagubieni, samotni, nieszczęśliwie zakochani, z kompleksami, nerwicami, w trudnym wieku itp.
Ostatnio zmieniony przez marcin Wto 31 Maj, 2011 22:05, w całości zmieniany 2 razy
Impuls
Dołączył: 28 Maj 2011 Posty: 15 Skąd: z północy
Wysłany: Sro 01 Cze, 2011 15:57
BlankAvatar napisał/a:
na wiekszoci for tak jest
Właśnie w tym sęk, bo akurat to forum jest specyficzne pod tym względem, że jego tematem przewodnim nie jest motoryzacja czy kulinaria tylko ludzkie relacje, które kuleją.
BlankAvatar napisał/a:
nie widze tu jakiejs kliki na tym forum raczej. po prostu te same twarze.
To Twoje zdanie i masz do niego pełne prawo. Ja jednak go nie podzielam.
smugler napisał/a:
te osoby co dopiero tu zawitaja będą miły wiele do powiedzenia.
To tylko przypuszczenie uwzględniające pewną możliwość, która mieć miejsce może lecz nie musi, a z tego co widzę to prędzej to drugie.
marcin napisał/a:
Większość rejestruje się, opisuje jakiś konkretny problem, naiwnie oczekując złotej rady no i po kilku wizytach odchodzi.
A co powiesz o tysiącu osób, które w ogóle się nie odezwały? Nie zastanawia Was fakt, że jednak coś je na początku ku rejestracji skłoniło?
jest sporo tematow/zabaw, ktore zachecaja do integracji. masz jakis inny pomysl? przeciez jesli osoby z 'kliki' przestna sie odzywac, to forum na pewno stanie sie martwe..
Wyleczylem sie z fobii; elementy osobowosci unikajacej we wzglednym 'uspieniu'. Sposob? Gruntowny remont myslenia..
Ostatnio zmieniony przez BlankAvatar Sro 01 Cze, 2011 17:48, w całości zmieniany 1 raz
Impuls
Dołączył: 28 Maj 2011 Posty: 15 Skąd: z północy
Wysłany: Sro 01 Cze, 2011 18:30
BlankAvatar napisał/a:
przeciez jesli osoby z 'kliki' przestna sie odzywac, to forum na pewno stanie sie martwe..
Fakt, niech wąska grupka bawi się zabawkami w centrum pomieszczenia, a reszta niech sobie stoi podpierając ściany lub siedzi po kątach, bo tak jest wygodniej, tylko nie wiem dla kogo bardziej.
Admin napisał/a:
zarejestrowałem się i wypowiadałem
Strzał w dziesiątkę z tym połączeniem, o to mi właśnie chodzi. Tylko w tym przypadku, jest pierwsze ale nie ma drugiego. Jaki jest więc tego cel ?
Tylko nie wiem czy zestawienie for towarzyskich do fobii jest trafnym porównaniem. Tamtym osobom nic nie dolega, a fobia to jakby nie było schorzenie.
Dołączyła: 21 Cze 2010 Posty: 6603 Skąd: z innej bajki
Wysłany: Sro 01 Cze, 2011 20:28
Impuls napisał/a:
Nie oceniając rzecz jasna, ale są persony brykające tutaj do tego stopnia, że nasuwa mi się myśl, czy to aby na pewno fobik/ka.
Mnie się wydawało, że to nie jest forum tylko i wyłącznie dla osób ze zdiagnozowaną fobią społeczną. Niech zacytuję nagłówek strony głównej :
"Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości."
Urthon napisał/a:
można sie natknąć tu i ówdzie na dość martwe tematy, które jednak nie zostały wyczerpane. Myślę, że niektórzy mogą bać sie, że łamią netykietę robiac odkopy starych tematów (ja tak mam trochę).
Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie się martwisz.
Impuls napisał/a:
to forum ma służyć nie tylko jako czytelnia to przecież istotą forów w sieci jest wymiana poglądów a nie tylko bierne ich przyjmowanie i strach przed wyrażenie własnych.
A ja naprawdę często nie wiem, co napisać. Jakbyś prześledził tematy powitalne lub wątek o nieśmiałości w sieci, ma tak chyba niemały odsetek użytkowników tego forum.
BlankAvatar napisał/a:
jest sporo tematow/zabaw, ktore zachecaja do integracji.
Jest dział powitań, cały dział rozrywkowy, Shout Box, można pisać wiadomości na PW, funkcjonuje czat. Poza tym sporo użytkowników podaje też swoje numery komunikatorów czy inne platformy komunikacyjne, z których można korzystać.
Dołączam się do pytania BlankAvatara: jakie masz inne propozycje?
Impuls napisał/a:
w miarę czytania dostrzega istniejące tu hermetyczne grupy i kliki, które wzajemnie się adorują.(...) Z jednej strony są to naturalne skłonności ludzi, którzy już jakiś czas się znają, jednak w mojej ocenie skutecznie odstraszyć to może "zdrową" osobę, a nie wspominając już o prawdziwych fobikach.
Właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy należę do „kliki”. Jestem na forum już jakiś czas, znam kilka osób, wcale nie ukrywam, że głównie spamuję w dziale rozrywkowym. Moje zachowanie mieści się w opisanym przez Ciebie „odstraszaniu” nowych użytkowników. Przynajmniej na to wygląda.
Impuls napisał/a:
Fakt, niech wąska grupka bawi się zabawkami w centrum pomieszczenia, a reszta niech sobie stoi podpierając ściany lub siedzi po kątach, bo tak jest wygodniej, tylko nie wiem dla kogo bardziej.
Wiek: 22 Dołączył: 03 Maj 2011 Posty: 437 Skąd: Katowice
Wysłany: Sro 01 Cze, 2011 22:05
Impuls napisał/a:
Nie oceniając rzecz jasna, ale są persony brykające tutaj do tego stopnia, że nasuwa mi się myśl, czy to aby na pewno fobik/ka.
Gdyby takich osób nie było, to panowałaby tutaj jedna wielka stypa. A forum przecież musi być przyjazne. Jeśli takie osoby tutaj są, to znaczy, że czują się tutaj dobrze, swobodnie, otwierają się na innych ludzi. No a tak poza nawiasem -forum jest obszerne. Są działy, gdzie można porozmawiać poważnie, wyrzucić z siebie coś, co komuś akurat ciąży, wypłakać się, poużalać nad sobą. Są działy, gdzie można zapytać o rozwiązanie problemu, bądź też podsunąć komuś takowe. No i są wreszcie też działy rozrywkowe, gdzie można pisać pierdoły "ile wlezie"
Żeby "wkręcić" się do towarzystwa, zawsze trzeba ze swej strony wykazać trochę własnej inicjatywy To tak moim skromnym zdaniem. A jak już ktoś tą inicjatywę wykaże -to już poleci mu z górki.
_________________ "What's the use in hanging round these walls,
Lamps are burning, but nobody's at home..."
Wiek: 20 Dołączyła: 13 Maj 2011 Posty: 151 Skąd: Śląsk
Wysłany: Sro 01 Cze, 2011 23:47
Według mnie trochę przesadzasz i niepotrzebnie się przejmujesz - na prawie wszystkich forach tak jest, wielu użytkowników a odzywa się niewielki ułamek z tej liczby. Jest wiele powodów udowadniających dlaczego ludzie nie piszą - nie mają czasu, zapomnieli o forum, zobaczyli, że to do końca nie to czego oczekują, gadają jedynie z ludźmi na privie i tak dalej. Przecież nikogo nie zmusisz do pisania. Tak po prostu jest i tyle, nie róbmy z tego wielkiego problemu bo i tak nic nie zmienimy
Na każdym forum, niezaleznie od tematyki, taak jest, że jest spora ilość 0 posters, ileś 1 posters, ileś kilka, kilkanascie i stali bywalcy oraz weterani.
Wiek: 21 Dołączył: 21 Maj 2011 Posty: 241 Skąd: 20 km od BB
Wysłany: Pią 03 Cze, 2011 00:01
Ale debata się wywiązała. Wypadałoby powiedzieć swoje zdanie na ten temat.
Właściwie to nie debata tylko negacja wypowiedzi Impulsa, ponieważ nikt nie podzielił jego zdania...
Otóż moim zdaniem niektórzy poważnie podchodzą do tematyki forum, wahają się uczestniczyć w nim, ponieważ wtedy jednoznacznie przyznaliby się przed sobą do problemu. To wytłumaczałoby, statystycznie nieco większą niż na forach o luźnej tematyce, liczbę użytkowników z 0 lub kilkoma postami na naszym forum. Podobna sytuacja jest na innych, nieco poważniejszych forach.
Sam uważam to forum za pomoc w leczeniu FS, oraz formę integracji z ludźmi z podobnymi problemami do mnie. Jest na nim także dużo ciekawej wiedzy. Jak się okazuje większość fobików to indywidualiści ze wspaniałymi zainteresowaniami i ciekawi ludzie, z którymi warto nawiązać znajomość (jestem ciągle nowy więc dopiero was poznaję, ale już to mogę stwierdzić). Biorąc to wszystko pod uwagę FS.info nie odbiega od innych forów, zjawisko milczących użytkowników (mimo, że bardziej widoczne niż na takim sfd) nie jest niczym groźnym. Może wielu "milczących" rozczytuje się w postach i czeka na swoją okazję do wypowiedzenia się, lub rozmyśla, czy pogodzić się z wizją siebie jako fobika, kto wie.. .
PS:
Szop_artuR napisał/a:
Impuls napisał/a:
Nie oceniając rzecz jasna, ale są persony brykające tutaj do tego stopnia, że nasuwa mi się myśl, czy to aby na pewno fobik/ka.
To, że ma się fobię społeczną nie oznacza, że nie można "brykać", od tego są fora, od wyrażania siebie, swoich poglądów, wierzeń, uczuć itp. (byle nie łamać regulaminu). A może takie osoby już sobie poradziły z fobią i zostały na forum, by pomagać innym, którzy mają gorzej? Mam wrażenie, że wyrażasz własny pogląd. Oczywiście nie zgadzam się z nim. Z resztą jak ma się ciężko w życiu, to można się trochę rozerwać, a nie dalej rozpaczać nad swoimi problemami na forum. Jeśli jakiegoś fobika odstrasza luźne zachowanie forumowiczów i jak to ująłeś "hermetycznych grup" to powinien wpierw zmienić podejście. Myślę, że ludzie na forum są wystarczająco otwarci by rozszerzyć swoje "podgrupy" o nowych członków i jest to okazja na pozbycie się irracjonalnego myślenia fobika, że: "nigdzie mnie nie chcą, nigdzie nie pasuję, oni się tak bardzo lubią, więc napewno mnie nie polubią, bo do nich nie pasuję..." itd. Nie ma czegoś takiego jak forum bez podgrup, grupek hermetycznych i temu podobnych vipowskich kast (pobrykam sobie, a co ). Ludzie dobierają się według zainteresowań itd.
Stworzenie takiego forum jest niemożliwe, tak samo jak stworzenie takiego społeczeństwa. To jest po prostu utopijna wizja. Forum zachęca do integracji, ale kogoś bardzo zniechęconego, samo nie zachęci. Potrzebny jest impuls z jego strony. Dla wszystkich urażonych w jakikolwiek sposób moim brykaniem: przepraszam
_________________ I get knocked down, but I get up again. You,re never gonna keep me down! ;-P
Ostatnio zmieniony przez wacki323 Pią 03 Cze, 2011 00:17, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.