Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Znajomi z neta
Autor Wiadomość
infirmus 


Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 75
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 08:23   Znajomi z neta

Witam,

Chciałbym zapytać Was, czy nawiązujecie znajomości przez neta.
Jak traktujecie takich ludzi? Jako tylko wirtualną znajomość, czy niekiedy poważniejszą przyjaźń?
Spotykacie się z takimi ludźmi w realu?
Zdarza Wam się zakochiwać w osobach poznanych w necie, których nigdy nie widzieliście w realu, tylko np. na focie?
_________________
"I wanna change my life, but... another day goes by..."
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 09:39   

Nawiązuję i to dużo znajomości. W jednej osobie się "zakochałem", ale już mi przeszło, bo mnie całkowicie olewa. Z jedną osobą spotkałem się już raz, kolejne "zloty" już niedługo ;-) Lubię nawiązywać znajomości przez internet, łatwiejszy sposób niż w rzeczywistości a daje takie same efekty :-)
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
mloda92 
Wilczyca


Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 1671
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 10:45   

Przekleję tu część, którą pisałam w innym temacie i dopiszę jeszcze coś :)
Cytat:
Łatwiej jest mi poznać kogoś w internecie, gdy nie muszę od razu się z nim spotykać i rozmawiać w realu, tylko mogę go poznać poprzez gg na przykład. Mam kilka takich osób w sieci z którymi fajnie mi się rozmawia, z niektórymi już się spotkałam (bo znam ich od 3 lat, dobrze się dogadujemy), z innymi spotkam się za jakiś czas, ale takie znajomości będą oparte na internecie (z powodu odległości). I nawet nie jestem pewna, czy gdybyśmy mieszkali bliżej siebie (koleżanka jest z Gdańska, znajomy z Koszalina itd) to czy byśmy się często spotykali, bo zapewne nie. Ale ciesze się, że ktoś chce ze mną rozmawiać.

Te znajomości są dla mnie namiastką normalnego życia. Nie mam zbyt wielu znajomych w realu, a w sieci jest trochę osób, które chcą ze mną rozmawiać. Część znajomości internetowych przeniosłam już do rzeczywistości poznając te osoby osobiście.
Z takich ważniejszych znajomości z sieci - poznałam chłopaka z mojej szkoły przez maile, po czym okazało się, że jesteśmy prawie identyczni z charakteru, mamy takie same plany na życie, zainteresowania.. Spotkaliśmy się także w realu, ale po jakimś czasie kontakt osłabł i całkowicie zanikł. Ale ta znajomość miała na mnie bardzo duży wpływ, wtedy dojrzałam psychicznie.
Druga znajomość to także z chłopakiem, poznałam go w sieci i się zakochałam ;-)
_________________
'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem ;)

"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
 
     
Jack_s 
AC/DC


Wiek: 21
Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 1391
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 13:02   

Ja do znajomości z internetu podchodzę bardzo, ale to bardzo REALNIE, że tak powiem. Ale to chyba dobrze, nawet się cieszę bo dzięki temu wiem, że traktuję osoby poważnie. Cenie sobie kontakty w internecie, ale wiadomo... nie ma tego czegoś i nigdy nie będzie bo... bo to nie jest REAL. Przez internet nie widzisz tej osoby, nie ma gestów ( no złudzenie ich to emotki ), nie można kogoś przytulić, ojj masa rzeczy jest, które niestety nigdy nie będą możliwe przez neta. Czy spotkałem się z kimś z internetu, tylko raz i było bardzo fajnie:)
_________________
"Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
 
     
magdalencja 

Dołączyła: 15 Cze 2009
Posty: 426
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 17:19   

Kiedyś miałam wielu znajomych z którymi rozmawiałam w necie. Głównie były to osoby spoza Polski. Pamiętam pierwszy taki chłopaczek był z Singapuru, był dziwny i 3lata młodszy, a wtedy to robiło różnicę, więc kontakt szybo się urwał. Obecnie kontakty z większością są bardzo sporadyczne. Jakoś tak wyszło. Trochę z mojej winy. Bo... się zakochałam. Właśnie w chłopaku z internetu, tak więc dla innych nie było już czasu hehe. Do dziś pamiętam maratony po 24h na skypie. Oczywiście kamerkę też zakupiłam, tak więc "widzieliśmy" się codziennie. Oczywiście w końcu się też normalnie spotkaliśmy, bo ile można prowadzić znajomość tylko online. Za półtora miesiąca miną 3lata.
Zastanawiałam się czy się przyznać, wiele osób podchodzi do tego bardzo sceptycznie. Ale co mi tam. W realu wiele rzeczy decyduję się przemilczeć, bo nie jestem odporna na reakcje otoczenia, ale choć tutaj wyznam prawdę. Choć nawet w internecie wolę nie mówić o wszystkim. Mam wrażenie, że będę osądzona i to negatywnie, chyba to taki już nawyk.
Poza tym spotkałam się też z jeszcze jedną osobą z internetu. Wcześniej rozmawialiśmy bodajże z 2lata. Okazało się, że moja ciocia i jego ciocia mieszkają na jednej ulicy w Koszalinie. Pewnego dnia okazało się, że obydwoje tam akurat jesteśmy więc się spotkaliśmy raz.
 
     
infirmus 


Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 75
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 17:34   

magdalencja, nic z tych rzeczy ;) mnie też to jest znane... 7 lat to trwało... tyle, że nigdy się w realu nie spotkaliśmy...
_________________
"I wanna change my life, but... another day goes by..."
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 18:24   

Hmm... tak mam wielu znajomych z neta :) . Bardzo sobie cenię wszystkie te znajomości :) . Dzięki temu wiem, że nie jestem sama na tym świecie.

Co do spotkań w realu - jak do tej pory udało mi się spotkać jedną osobę ale po spotkaniu twarzą w twarz ta osoba przestała się do mnie odzywać :roll: .
 
     
BFK 

Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 399
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 18:45   

Rozmowy na live takie jak na gg, chatach sprawiają mi prawie tyle samo problemów co na żywo a i na forum nie jestem do końca swoją osobą dlatego zarówno w necie jak i w realu moje kontakty są znikome.
 
     
/// 

Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 33
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 18:53   

coraz bardziej chyba sie utwierdzam ze nie ma takiego elementu jak ja. Jak wy to robicie ze potraficie z kims rozmawaiac 2 lata? przez internet. Zawiazywac znajomosci i jeszcze sie SPOTKAC??

Ja probowalem przez rok umowic sie z jakas ale ale rekord to sa chyba 3 wiadomosc w jedna i druga strone.

Ja wogole nie wiem co mam pisac mam totalna pustke w mojej glowie.
Ja pamietam ze jak mialem dostac swoj pierwszy telefon to zapytalem sie kogos z klasy jakiej tresci dostaje smsy. Przeczytal mi jakis ostatni, byla to jakas bzdura i juz wtedy jako 12 latek pomyslalem w jaki sposob ludzie moga do siebie pisac takie gowniane tresci. Ja jak mam z kims rozmawiac to zupelnie nie wiem co mam mowic. Zero towarzyskie to o mnie malo powiedzane.

Dajcie tu przyklady swojej korespondecji bo ja tego totalnie nie rozumiem o czym mozna rozmaiwac przz inernet z kims obocym przez 2 LATA ????!!!!!
 
     
Chowderka 


Wiek: 23
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 539
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 19:11   

///, można rozmawiać dosłownie o wszystkim :mrgreen:

Mam więcej znajomych i dobrych kumpli przez neta niz w rzeczywistości i chętnie się spotykam z ludzmi z wirtualnego świata.
_________________
Mondays I sleep away
Tuesdays I lay awake
Wednesdays, they are the worst
Thursdays I reminice
Fridays I see your face
And I can't breathe
 
     
/// 

Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 33
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 19:18   

z dupy taka odp.

po napisaniu "ile mam lat, jak mam na imie, co musze robic na codzien i jakiej muzyki slucham" wymiana zdan sie konczy
 
     
infirmus 


Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 75
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 19:24   

///, jeśli to osoba, w przypadku której czujesz, że nadajecie na tych samych falach - można z nią rozmawiać o wszystkim, o czym rozmawiałbyś z dobrym kumplem/koleżanką... czasami osoby zupełnie nam nieznane (choć po paru latach znajomości już trochę znajome) są lepszymi rozmówcami niż osoby nam na codzień bliskie ;)
_________________
"I wanna change my life, but... another day goes by..."
 
     
Mato 


Wiek: 22
Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 259
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 19:38   

/// twoja odpowiedź była chamska, ale nie chcę się z tobą kłócić, ale takie jest moje zdanie.
Pytasz się o czym rozmawiamy z ludźmi przez neta jakbyś chciał dostać gotowy scenariusz do rozmowy z inną osobą, a tak się nie da. O czym rozmawiam ze znajomą z neta? Tak jak powiedziała Chowderka o wszystkim! Czyli piszę co mi na myśl przyjdzie. Do tej osoby mogę pisać jak mi minął dzień, co robiłem ciekawego, czy też jakie mam plany na przyszłość (jakiś wyjazd) piszę o sobie, doradzam tej osobie w życiu lub też ona doradza mi. I tak jakoś to leci. Mam nadzieje że taka odpowiedź cię zadowoli . . .

A jak to u mnie jest ze znajomymi z neta no to podobnie jak w życiu codziennym a dokładnie zaledwie 2 osoby z którymi mogę rozmawiać o wszystkim :-(
_________________
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko nieopłacalne :)
 
     
BFK 

Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 399
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 19:52   

Na początku fobi zbyłem najlepszego przyjaciela z którym gadało mi się tak dobrze jak z samym sobą. Po paru latach nie widzenia spotkałem się z nim. Gadka już się nie kleiła.
Wniosek jest jeden.
Radziłbym szukać szczęścia w lekach. Zwalcz depresje.
A później się przekonasz, że można cieszyć z byle jakiego napisanego gówna.
A słowa same będą przychodziły na język.
 
     
/// 

Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 33
Wysłany: Czw 16 Lip, 2009 20:28   

ja nawet jak chce to i tak nie potrafie z nikim rozmawiac. Ktos obok jest dla mnie bezuzyteczna smierdzaca chamska i egoistyczna chcaca mnie wydymac kupa miesa.
Moze jestem nienormalny mam jakies zaburzenia, traumatyczne przezycia ale nie potrafie inaczej funkcjonowac. Mam byc moze jakies modne teraz depresje na ktore wszystkim sie wydaje ze lykne sobie tabletke i juz bede zaje bisty.

I tak potrzebuje scenariusza najlepiej gdyby ktos pisal mi moje dialogi ktore musze wypowiadac. Bo to moja wina ze moja glowa nie produkuje tego co moglbym na glos powiedziec albo napisac zeby kogos poznac?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.