Chciałbym zapytać Was, czy nawiązujecie znajomości przez neta.
Jak traktujecie takich ludzi? Jako tylko wirtualną znajomość, czy niekiedy poważniejszą przyjaźń?
Spotykacie się z takimi ludźmi w realu?
Zdarza Wam się zakochiwać w osobach poznanych w necie, których nigdy nie widzieliście w realu, tylko np. na focie?
_________________ "I wanna change my life, but... another day goes by..."
Nawiązuję i to dużo znajomości. W jednej osobie się "zakochałem", ale już mi przeszło, bo mnie całkowicie olewa. Z jedną osobą spotkałem się już raz, kolejne "zloty" już niedługo Lubię nawiązywać znajomości przez internet, łatwiejszy sposób niż w rzeczywistości a daje takie same efekty
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Przekleję tu część, którą pisałam w innym temacie i dopiszę jeszcze coś
Cytat:
Łatwiej jest mi poznać kogoś w internecie, gdy nie muszę od razu się z nim spotykać i rozmawiać w realu, tylko mogę go poznać poprzez gg na przykład. Mam kilka takich osób w sieci z którymi fajnie mi się rozmawia, z niektórymi już się spotkałam (bo znam ich od 3 lat, dobrze się dogadujemy), z innymi spotkam się za jakiś czas, ale takie znajomości będą oparte na internecie (z powodu odległości). I nawet nie jestem pewna, czy gdybyśmy mieszkali bliżej siebie (koleżanka jest z Gdańska, znajomy z Koszalina itd) to czy byśmy się często spotykali, bo zapewne nie. Ale ciesze się, że ktoś chce ze mną rozmawiać.
Te znajomości są dla mnie namiastką normalnego życia. Nie mam zbyt wielu znajomych w realu, a w sieci jest trochę osób, które chcą ze mną rozmawiać. Część znajomości internetowych przeniosłam już do rzeczywistości poznając te osoby osobiście.
Z takich ważniejszych znajomości z sieci - poznałam chłopaka z mojej szkoły przez maile, po czym okazało się, że jesteśmy prawie identyczni z charakteru, mamy takie same plany na życie, zainteresowania.. Spotkaliśmy się także w realu, ale po jakimś czasie kontakt osłabł i całkowicie zanikł. Ale ta znajomość miała na mnie bardzo duży wpływ, wtedy dojrzałam psychicznie.
Druga znajomość to także z chłopakiem, poznałam go w sieci i się zakochałam
_________________ 'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem
"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
Ja do znajomości z internetu podchodzę bardzo, ale to bardzo REALNIE, że tak powiem. Ale to chyba dobrze, nawet się cieszę bo dzięki temu wiem, że traktuję osoby poważnie. Cenie sobie kontakty w internecie, ale wiadomo... nie ma tego czegoś i nigdy nie będzie bo... bo to nie jest REAL. Przez internet nie widzisz tej osoby, nie ma gestów ( no złudzenie ich to emotki ), nie można kogoś przytulić, ojj masa rzeczy jest, które niestety nigdy nie będą możliwe przez neta. Czy spotkałem się z kimś z internetu, tylko raz i było bardzo fajnie:)
_________________ "Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
Kiedyś miałam wielu znajomych z którymi rozmawiałam w necie. Głównie były to osoby spoza Polski. Pamiętam pierwszy taki chłopaczek był z Singapuru, był dziwny i 3lata młodszy, a wtedy to robiło różnicę, więc kontakt szybo się urwał. Obecnie kontakty z większością są bardzo sporadyczne. Jakoś tak wyszło. Trochę z mojej winy. Bo... się zakochałam. Właśnie w chłopaku z internetu, tak więc dla innych nie było już czasu hehe. Do dziś pamiętam maratony po 24h na skypie. Oczywiście kamerkę też zakupiłam, tak więc "widzieliśmy" się codziennie. Oczywiście w końcu się też normalnie spotkaliśmy, bo ile można prowadzić znajomość tylko online. Za półtora miesiąca miną 3lata.
Zastanawiałam się czy się przyznać, wiele osób podchodzi do tego bardzo sceptycznie. Ale co mi tam. W realu wiele rzeczy decyduję się przemilczeć, bo nie jestem odporna na reakcje otoczenia, ale choć tutaj wyznam prawdę. Choć nawet w internecie wolę nie mówić o wszystkim. Mam wrażenie, że będę osądzona i to negatywnie, chyba to taki już nawyk.
Poza tym spotkałam się też z jeszcze jedną osobą z internetu. Wcześniej rozmawialiśmy bodajże z 2lata. Okazało się, że moja ciocia i jego ciocia mieszkają na jednej ulicy w Koszalinie. Pewnego dnia okazało się, że obydwoje tam akurat jesteśmy więc się spotkaliśmy raz.
Rozmowy na live takie jak na gg, chatach sprawiają mi prawie tyle samo problemów co na żywo a i na forum nie jestem do końca swoją osobą dlatego zarówno w necie jak i w realu moje kontakty są znikome.
coraz bardziej chyba sie utwierdzam ze nie ma takiego elementu jak ja. Jak wy to robicie ze potraficie z kims rozmawaiac 2 lata? przez internet. Zawiazywac znajomosci i jeszcze sie SPOTKAC??
Ja probowalem przez rok umowic sie z jakas ale ale rekord to sa chyba 3 wiadomosc w jedna i druga strone.
Ja wogole nie wiem co mam pisac mam totalna pustke w mojej glowie.
Ja pamietam ze jak mialem dostac swoj pierwszy telefon to zapytalem sie kogos z klasy jakiej tresci dostaje smsy. Przeczytal mi jakis ostatni, byla to jakas bzdura i juz wtedy jako 12 latek pomyslalem w jaki sposob ludzie moga do siebie pisac takie gowniane tresci. Ja jak mam z kims rozmawiac to zupelnie nie wiem co mam mowic. Zero towarzyskie to o mnie malo powiedzane.
Dajcie tu przyklady swojej korespondecji bo ja tego totalnie nie rozumiem o czym mozna rozmaiwac przz inernet z kims obocym przez 2 LATA ????!!!!!
Mam więcej znajomych i dobrych kumpli przez neta niz w rzeczywistości i chętnie się spotykam z ludzmi z wirtualnego świata.
_________________ Mondays I sleep away
Tuesdays I lay awake
Wednesdays, they are the worst
Thursdays I reminice
Fridays I see your face
And I can't breathe
///, jeśli to osoba, w przypadku której czujesz, że nadajecie na tych samych falach - można z nią rozmawiać o wszystkim, o czym rozmawiałbyś z dobrym kumplem/koleżanką... czasami osoby zupełnie nam nieznane (choć po paru latach znajomości już trochę znajome) są lepszymi rozmówcami niż osoby nam na codzień bliskie
_________________ "I wanna change my life, but... another day goes by..."
/// twoja odpowiedź była chamska, ale nie chcę się z tobą kłócić, ale takie jest moje zdanie.
Pytasz się o czym rozmawiamy z ludźmi przez neta jakbyś chciał dostać gotowy scenariusz do rozmowy z inną osobą, a tak się nie da. O czym rozmawiam ze znajomą z neta? Tak jak powiedziała Chowderka o wszystkim! Czyli piszę co mi na myśl przyjdzie. Do tej osoby mogę pisać jak mi minął dzień, co robiłem ciekawego, czy też jakie mam plany na przyszłość (jakiś wyjazd) piszę o sobie, doradzam tej osobie w życiu lub też ona doradza mi. I tak jakoś to leci. Mam nadzieje że taka odpowiedź cię zadowoli . . .
A jak to u mnie jest ze znajomymi z neta no to podobnie jak w życiu codziennym a dokładnie zaledwie 2 osoby z którymi mogę rozmawiać o wszystkim
_________________ Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko nieopłacalne
Na początku fobi zbyłem najlepszego przyjaciela z którym gadało mi się tak dobrze jak z samym sobą. Po paru latach nie widzenia spotkałem się z nim. Gadka już się nie kleiła.
Wniosek jest jeden.
Radziłbym szukać szczęścia w lekach. Zwalcz depresje.
A później się przekonasz, że można cieszyć z byle jakiego napisanego gówna.
A słowa same będą przychodziły na język.
ja nawet jak chce to i tak nie potrafie z nikim rozmawiac. Ktos obok jest dla mnie bezuzyteczna smierdzaca chamska i egoistyczna chcaca mnie wydymac kupa miesa.
Moze jestem nienormalny mam jakies zaburzenia, traumatyczne przezycia ale nie potrafie inaczej funkcjonowac. Mam byc moze jakies modne teraz depresje na ktore wszystkim sie wydaje ze lykne sobie tabletke i juz bede zaje bisty.
I tak potrzebuje scenariusza najlepiej gdyby ktos pisal mi moje dialogi ktore musze wypowiadac. Bo to moja wina ze moja glowa nie produkuje tego co moglbym na glos powiedziec albo napisac zeby kogos poznac?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.