Wysłany: Pią 19 Mar, 2010 19:46 Wstydze sie swojego wygladu jak jakis idiota
Od dluzszego czasu, zapewne kilka lat strasznie wstydze sie swojego wygladu. Nie chodze na zadne imprezy, spotkania klasowe, poniewaz mam zakodowane w swoim mozgu cos, co wmawia mi, ze jestem niemilosiernie brzydki i pechowy z powodu wygladu swojego ciala. Mam 18 lat, 179 cm wzrostu, ważę zaledwie 54 kg. Jestem chudy jak patyk, gdy tylko spogladam na siebie w lustrze jest mi wrecz niedobrze. Szczegolnie gdy musze wyjsc do szkoly, sklepu, czy w inne miejsce. Patrze na siebie w lustrze, na ten pryszczaty, brzydki ryj. Nastepnie na to ochydne cialo, naprawde nie wiem co ze mna jest, mam niesamowite kompleksy na temat swojego wygladu. Wstydze sie patrzec drugiej osobie w oczy podczas rozmowy, w ogole nie czuje sie komfortowo rozmawiajac z drugim czlowiekiem, poniewaz co chwile zamiast skupic sie na tym co ktos do mnie mowi, ja sie zastanawiam dlaczego ten ktos sie nie smieje z wyrazu mojej twarzy, badz dlaczego nie ucieka ze strachu. Na kazdym kroku wydaje mi sie, ze jestem wyjatkowo brzydki. Fobii spolecznej chyba nie mam, jedynie kompleks dotyczacy mojego wygladu bardzo mnie dreczy. Podczas ogladania zdjec, szczegolnie gdy znajduje sie posrod jakiejs grupy ludzi, zawsze mi wstyd, robie sie czerwony patrzac na ekran monitora na ktorym aktualnie wyswietlane jest zdjecie na ktorym jestem! Nie moge sie powstrzymac od mysli typu, co mysla ludzie ogladajacy to zdjecie na swoich komputerach, czy sie dziwia jak takie paskudztwo jak ja moglo powstac , itp.. Na kazdym zdjeciu wychodze najgorzej, mam jakis taki niewyrazny wyraz twarzy, tysiac pryszczow, oczy wydaja sie jakies takie zamulone jakbym nie wiedzial ze zyje, do tego ta chudośc ...
Po prostu jest mi wstyd! Jest to taki wyimaginowany wstyd, jednak nie potrafie sobie powiedziec, ze sa ludzie brzydsi, ktorzy wygladaja gorzej ode mnie i sie tym nie przejmuja. Nie umiem tego. Coż ja mam zrobic, zeby spojrzec w lustro i sie nie zawstydzic? Jak? A apropo z tym syfem na pysku to walcze z tym od jakiegos czasu, ale to dluga i nieciekawa historia.
Czytając Twój temat , zastanawiałam się na ile procent mogę przyjąć ,że naprawdę realnie siebie oceniasz.Nie wiem jak wyglądasz i nie mam też zamiaru kierować się Twoim opisem.
Chcę Ci tylko powiedzieć że uważam iż nie ma na świecie ludzi brzydkich ,są tylko tacy którzy nie potrafią pokochać siebie samych.
Ja mam trochę inną sytuację , nie za wysoka , krępa ,nieprzeciętny trądzik przez który mnie przezywano(od 10 roku życia),krzywe zęby.Też nie miałam szacunku do siebie jak ty .
Aż postanowiłam sprawdzić czy naprawdę jestem taka brzydka.I okazało się , że w oczach innych widniałam jako drobna dziewczyna , o miękkich rysach i uroczym oryginalnym uśmiechu:).
Czasem to co nam się wydaje być prawdą , okazuje się ogromnym kłamstwem.
Nawet jeśli inni by stwierdzili tak , jak ty myślisz to czy to ma Cię wykluczyć z tytułu bycia człowiekiem?
Pokaż mi takiego który powie Ci prosto w oczy , że z powodu trądziku lub chudości nie masz prawa żyć i funkcjonować jak inni ,to przyłożę mu z prawego sierpowego(tak dla wskrzeszenia iskry która zdominowałaby tę pustkę i głupotę).
Nie wiem co dalej napisać .Trudno wyartykułować komuś,że jest wart o wiele więcej niż mu się wydaje.
Tez nie potrafie patrzec w lustro, jak zobacze sie gdzies w lustrze w sklepie czy windzie odrazu odwracam wzrok:/ Ciezka sprawa, probowalem sobie wmawiac itp ale to nic nie daje. W tej sytuacji duzo daje dbanie o swoj wyglad, wiem po sobie ze jak sie lepiej ubiore to mniej to odczuwam.
ja znowu mam tak ze właśnie tez nie należne do brzydkich dziewczyn tylko do ładnych(jak o siebie zadbam)a ze tego nie robię to inna sprawa.I też właśnie mój wygląd mi nie przeszkadza, może z wyjątkiem tego ze robię taka trupia twarz jak jestem zestresowana i wtedy pięknie już nie wyglądam.Ja raczej nie lubię swoich chorób i mojego wnętrza.
_________________ Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
Jeśli mam być szczera...Pisaniem w ten sposób nie pomożecie temu chłopakowi .
No , może poczuje że nie tylko on na tym świecie ma spaczony obraz samego siebie.
Ale co to mu da?
Zauważyłam że problemem większości ludzi nie jest sam fakt nie akceptowania siebie , a porównywanie do innych.
Ja pomogłam sobie przyglądaniem się ludziom którzy w moich oczach byli brzydcy , i eureka ...Nikt ich za to nie tępił.
Ja patrząc codziennie w lustro również nie widzę spełnienia własnych marzeń.
Chciałabym być smukła , wysoka, mieć szczupłą twarz i tak dalej...
Ale musiałabym być zupełnie inną osobą a w sumie rzeczy dobrze się ze sobą czuję.Bo Zuzło (czyli mua ) jest jedno .a takich smukłych i pięknych setki...
to nic takiego, jak ktoś jest lalunią lub narcyzem to rozumiem, ale w innym wypadku nie rozumiem, po prostu brak dystansu do siebie Nieśmiali zazwyczaj nie mają dystansu do siebie i dużo czasu spędzają ze sobą. Ja na fotach wychodzę jak trup a jak jestem w towarzystwie usypiam z nudów, ale mam to w nosie. Ja proponuje nie patrzeć w lustro, znaleźć zajęcia, basen, siłownia, jazda na rowerze... Lustra to zły wynalazek, ten kto je wymyślił powinien wypłacić odszkodowanie za uszczerbki na zdrowiu psychicznym
plamka123
Wiek: 25 Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 2083 Skąd: z piekła rodu :P
wstydzę się mojej choroby dlatego unikam ludzi nie wychodzę z domu bo boje się ze będą mnie wytykać palcami choć i tak już to robię mam świadomość tego ze ludzie nie akceptują mojej choroby czasami staram się nie pokazywać niektórym ludziom na oczy ciągle się ukrywam i daje ze ja to nie ja. Wstydzę się samej siebie.Bo czuje wstręt do samej siebie obrzydliwy wstręt i najgorsze jest to ze będzie coraz gorzej i to jest nieuniknione śmierć jest nieunikniona.
_________________ Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
Plamko ,ludzie nie są w stanie zaakceptować tej choroby bo jej nie rozumieją.
Tak samo jak ja nie rozumiem , jak można bać się np. psów .
Kogokolwiek , jakkolwiek pytałam co myśli o mojej fobii , mówił że to beznadziejne i że on nie wie jak tak można , i że tego nie rozumie.
I słusznie , bo sam nie ma tego problemu.
I zgodzę się z Karen
Lustra to wynalazek szatana ,albo jakiegoś zadufanego w sobie egoisty .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.