Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Wrażliwość na krytykę
Autor Wiadomość
dendron 

Wiek: 30
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 64
Skąd: Festung Breslau
Wysłany: Pon 31 Maj, 2010 12:44   Wrażliwość na krytykę

Czy ma ktoś tutaj tak samo jak ja, że jest się bardzo wyczulonym na najmniejszą krytykę lub atak?

U mnie to się nasila lub osłabia, ale często jest tak, że nawet najbardziej niewinne uwagi sprawiają, że czuję się winny.

Np.: "czy mógłbyś usiąść w innym miejscu", "zadzwoń później, bo teraz nie mam czasu", "mów głośniej", "twój kawał nie jest śmieszny" i tym podobne.

Jeżeli mam gdzieś szukać przyczyn mojego lęku przed ludźmi, to jest to właśnie to. Wszystko jest w porządku, kiedy ktoś okazuje mi wyłącznie pozytywne uczucia. Ale kiedy ktoś zacznie okazywać złe (albo zrobi mi jakąś niewinną uwagę), to czuję się wtedy, jakby obił mi ryj.

Mówię sobie na tą moją cechę, że jestem "obdarty ze skóry". Najmniejsze dotknięcie mnie boli. Mam jakąś potrzebę robienia wszystkiego dobrze. A kiedy ktoś zwraca mi uwagę, to znaczy, że coś robię źle. Tych reguł "dobra" i "zła" sam nie znam.

Jedynym sposobem bronienia się przed czymś takim jest zdystansowanie się od innych. Jeżeli nastawię się, że wszyscy dookoła to potencjalni wrogowie, którzy w każdej chwili mogą mnie dziabnąć, to wszelka krytyka z ich strony spływa po mnie jak po kaczce. Ale jeżeli kogoś choćby minimalnie lubię, to uwagi z jego strony wbijają się we mnie jak igły.
Ta metoda jest wystarczająca, żeby żyć w społeczeństwie, ale to za mało, żeby nawiązać przyjaźń albo choćby koleżeństwo.

Zapewne też z tego powodu bardziej lubię kobiety od mężczyzn, bo one mniej wprost wyrażają swoje uwagi.

Czy ma ktoś tutaj tak samo i czy ktoś wie, co z tym zrobić?
_________________
Są dwa rodzaje odmowy. "Nie", ktore znaczy "nie" i "nie", ktore znaczy "a moze jednak tak".
 
 
     
damiano


Wiek: 24
Dołączył: 14 Wrz 2009
Posty: 919
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 31 Maj, 2010 20:32   

Jestem wrażliwy na krytykę ale staram się z tym walczyć ,wystarczy odpowiednio do tego podejść ,powiedzieć sobie że ta osoba dla mnei nic nie znaczy i nie będe się przejmował jej krytyką. Osoby które często mówią coś bez zastanowienia ,typu : nie mam czasu ,zadzwoń później - posiadają niską inteligencję emocjonalną. W tym też jesteś od nich lepszy :-P
 
     
Karen 


Dołączyła: 15 Maj 2009
Posty: 438
Wysłany: Wto 01 Cze, 2010 00:17   

Ja jestem bardzo wrażliwa, już o tym wspominałam, tyle że po prostu zdystansowałam się do ludzi i nikt nie może mi nic powiedzieć, bo sobie tego nie życzę, nie są w stanie mnie skrzywdzić a jeśli będą chcieli to ja umiem się obronić. Inicjatywa należy do mnie, nie jestem bezbronna, mam swoje prawa, mam prawo do wolności i niezależności i do własnego zdania, zawsze robię tak jak chcę, oni też mają to samo prawo.
 
 
     
ashamed 

Wiek: 19
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 36
Skąd: małopolska
Wysłany: Sro 02 Cze, 2010 19:14   

Jestem wrażliwa na krytykę i mam z tym duży problem, bo wystarczy czyiś nieprzyjazny ton głosu w rozmowie ze mną lub znudzona mina, a ja już się stresuję. Mogłabym usłyszeć 5 dobrych rzeczy o sobie i 1 krytyczną uwagę, a i tak będę pamiętać tylko słowa krytyki. I niestety nie umiem się zdystansować.
_________________
take me away from this big bad world.
 
 
     
maggieflakes 

Wiek: 31
Dołączyła: 01 Cze 2010
Posty: 38
Skąd: Śląsk Cieszyński
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 14:55   

oj ja niestety też mam z tym duży problem i brak dystansu do tego :-(
 
 
     
nervosa 


Wiek: 22
Dołączyła: 23 Kwi 2010
Posty: 479
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 17:02   

Ja jestem wrażliwa na krytykę osób, które mnie znają, a jak ktoś kto mnie praktycznie nie zna zaczyna mnie krytykować to se gadać może, zlew na to mam :D
_________________
Coraz więcej tuszu na powiekach
Coraz rzadziej się uśmiecha.
 
 
     
Ola 

Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 1012
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 21:54   

mam tak samo nervosa, :)
 
     
Maggot 
Raelianin


Wiek: 18
Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 1344
Skąd: Braniewo/Elbląg
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 22:02   

ashamed mam podobnie jak ty. Mogę słyszeć dobre rzeczy o sobie, ale tylko te złe zapamiętuje i uważam je za prawdziwe. Do tego komplementy traktuje jak sarkazmy...

Ogólnie na krytykę jestem wrażliwy, byle co potrafi mnie psychicznie rozłożyć na długi czas, ale nie pokazuję tego. Ktoś mi może wrzucić, a ja tak się zachowam że będzie to wyglądać jakbym z beką to przyjął, a tak naprawdę zapamiętam to na długo i długo będę się tym martwić.
_________________
 
 
     
koronkapam 

Dołączyła: 09 Sty 2010
Posty: 32
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 23:37   

Niby nic, niby po mnie spływa, niby nie interesuje, a w sumie długo rozpamiętuję złe słowa, analizuję. Czasami wykluczam, ale co z tego, że ja wykluczam, skoro inni postrzegają mnie tak a nie inaczej.
Najgorzej, gdy ktoś ocenie mnie niesprawiedliwie, za coś czego nie zrobiłam bądź miałam inne intencje, strasznie się nad sobą roztkliwiam.
O, a co do tych takich uwag, to mam podobnie, wisi wciąż w powietrzu poczucie winy. Drobny szczegół staje się jakąś ogromną rysą, która ciągle mnie prześladuje.
 
     
Ana 

Wiek: 22
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 4
Skąd: Lbn
Wysłany: Nie 06 Cze, 2010 22:35   

koronkapam napisał/a:
Niby nic, niby po mnie spływa, niby nie interesuje, a w sumie długo rozpamiętuję złe słowa, analizuję.

Mam tak samo!
Czasem przypominam sobie o jakiejś drobnej uwadze po paru dniach, tygodniach. Staram się jakoś z tym walczyc, obracać te uwagi w żart, tłumaczyć sobie, że ta osoba miała coś innego na myśli a nie tylko krytykę...
 
     
niestabilna 


Wiek: 27
Dołączyła: 03 Paź 2010
Posty: 4
  Wysłany: Nie 03 Paź, 2010 20:08   Jak reagujecie na krytykę?

Mam problem z płaczem. Zawsze najbardziej przeraża mnie czyjaś krytyka. Najgorsze jest to, że nawet jeśli ktoś mówiłby nieprawdę, to ja i tak wierzę we wszystko co mówi i zaczynają mi lecieć łzy. Nawet jeśli jest to sprawa błaha i mogłabym ją jakoś obrócić w żart, to i tak posypuje sobie głowę popiołem i czuję się winna. Nie potrafię zaprzeczyć, bronić się czy odpyskować. Łzy lecą mi z oczu a ja świadoma swojej bezradności tłumaczę się, że tak reaguję na stres. Czuję się wtedy jak histeryczka, jak skończona idiotka, gardzę sobą. Po 10-20 minutach zaczynam analizować całe zajście i czuję się jak idiotka, potem prześladują mnie myśli- jak inaczej mogłam wtedy postąpić. Ciągle dręczy mnei wspomnienie tej sytuacji i czuje sie niesłusznie osądzona oraz pokrzywdzona.
Nie mam siły żeby się bronić:/
Przełamuję swoje lęki i staram się sobie radzić w życiu, ale tego płaczu nie potrafię opanować. Czy jest na to jakieś lekarstwo?

---
temat scalony z tożsamym wątkiem w innym dziale.
//ionee
_________________
"Nadwrażliwość to mój wróg
Przerost duszy nad rozumem
W głowę kopcie mnie
Może ozdrowieję"
 
     
mateo90 


Wiek: 22
Dołączył: 29 Lip 2010
Posty: 333
Skąd: Myszków
Wysłany: Nie 03 Paź, 2010 20:51   

Ja jestem dosyć zamknięty w sobie i krytykę przyjmuję na pozór ze spokojem, ale przeważnie siedzi ona we mnie bardzo długo i nawet najmniejsza krytyka sprawia, że potrafię mieć kilka dni doła.
niestabilna napisał/a:
Po 10-20 minutach zaczynam analizować całe zajście i czuję się jak idiotka, potem prześladują mnie myśli- jak inaczej mogłam wtedy postąpić.


Ja też kiedy potem analizuję takie zajście, uważam że wiedziałbym jak postąpić. Jednak kiedy taka sytuacja ma już miejsce fobia daje o sobie znać i nie mam odwagi wypowiedzieć choćby słowa.
_________________
Może wiem najlepiej dlaczego tylko człowiek potrafi się śmiać: tylko on cierpi tak bardzo, że musiał wynaleźć coś takiego jak śmiech.

— Fryderyk Nietzsche
 
 
     
nervosa 


Wiek: 22
Dołączyła: 23 Kwi 2010
Posty: 479
Wysłany: Nie 03 Paź, 2010 20:57   

Też tak kiedyś miałam. Nawet na najmniejszą krytykę reagowałam płaczem. Mi to minęło samo z czasem. Miałam z pół roku temu taką sytuację, że pewna Pani na uczelni zaczęła się na mnie wydzierać na korytarzu pełnym innych studentów i nie były to miłe słowa, a akurat od opinii tej Pani zależało wiele w kwestii mojej najbliższej przyszłości. Gdy tak stałam a ona się na mnie wydzierała napłynęły mi łzy do oczu, ale powiedziałam sobie, że nie rozbeczę się na środku korytarza gdzie jest pełno ludzi i po prostu zaczęłam się wpatrywać w jeden punkt i przestałam jej jakby słuchać. Ona się darła a jej słowa jakby przelatywały obok mnie. W efekcie popłakałam się dopiero później będąc już w pomieszczeniu razem z tą Panią gdy ona mnie przepraszała za to, że niesłusznie mnie osądziła (wykładowca przepraszający studenta - niespotykane :mrgreen: ) .


A czy są jakieś sposoby, aby sobie z tym poradzić? Nie wiem. Postaraj się nie przejmować opinią innych osób na Twój temat, a zwłaszcza osób, które Ciebie nie znają.
_________________
Coraz więcej tuszu na powiekach
Coraz rzadziej się uśmiecha.
 
 
     
drevash 
kto to se jaja robi?


Wiek: 21
Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 1521
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Wto 05 Paź, 2010 13:37   

Ja też jestem bardzo wrażliwy na krytykę. Najgorsze jest to że nie mam żadnych oporów przed krytykowaniem innych, jeżdżąc po nich daję upust stresowi. Oni oczywiście są w stanie to znieść, natomiast nic dziwnego że odpłacają mi tym samym. Wówczas udaję że jest dobrze, natomiast już w domu załamuję się zupełnie :-/ To jest jakieś chore...
_________________
Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere
[Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
 
 
     
bartek21 


Wiek: 23
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 10
Skąd: Łódź
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Pią 08 Paź, 2010 11:38   

czesc. drevash, twoim problem jest "jestem wrażliwy na krytke" tak??
Zadaj sobie pytanie - kim był bym bez tej myśli?

i powiedz mi , zawsze "jestes" wrazliwy na krytyke??, nawet jak obrazi cie 3 letnie dziecko??
Przemyśl to czy oby napewno to przekonanie wydaje ci sie prawdziwe??
_________________
" PRZESZŁOŚĆI JUŻ NIEMA A PRZYSZŁOŚĆ JEST TAJEMNICĄ "
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.