Zastanawiam sie, jaki jest stosunek waszych bliskch, do waszych fobii i lęków.Czy wiedzą,domyślają sie?czy też,nie mają zielonego pojęcia,co sie z wami dziaje...?A może wasze rodzeństwo,też ma podobne problemy
Ponieważ moje lęki mają łagodną formę, nie jest to raczej traktowane w mojej rodzinie jako poważna fobia - raczej jak cos niewygodnego, utrudniającego mi "pełniejsze funkcjonowanie..otwartość etc" Poza tym rodzeństwo, jako że jest starsze ode mnie, dawno mieszka w innych miastach z własnymi rodzinami, więc i kontakt z nimi mam ograniczony. Myślę, że każde z nas ma jakieś swoje lęki..ale ze względu, że każdy jest inny.. więc inaczej je odbieramy, inaczej interpretujemy i inaczej je skrywamy przed otoczeniem.
Moi rodzice wiedzą , ale choć mam nie małe kłopoty to jednak puszczają to wszystko mimo uszu.Z moją starszą siostrą właściwie nie mam kontaktu , można powiedzieć , że się nienawidzimy .
Moi starzy wiedzą, ale nic sobie z tego nie robią. Oni myślą, że miesiąc w psychuszce mnie wyleczy. Tzn. tak myśleli na początku, teraz po trzech moich pobytach chyba już nie są tak naiwni, ale co z tego, skoro i tak się mną i moimi problemami nie interesują.
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Dołączyła: 16 Lis 2008 Posty: 172 Skąd: z foliowego worka
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 13:16
Mój brat też wie o moich fobiach;/, ale nic sobie z tego nie robi, zresztą zawsze traktował mnie jak dodatek choć twierdził, że mnie kocha, ale jakoś w to nie wierzę, bo miłośc to przede wszystkim czyn a nie słowa.
_________________ "Piekło od czyśćca różni się tylko brakiem drzwi wyjściowych."
Ja z moją rodziną na ten temat nigdy nie rozmawiałam... Myślę że oni nawet nie zdają sobie z tego sprawy i traktują moje zachowanie jaką wrodzoną nieśmiałość...
_________________ Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
U mnie to mogą sobie tylko podejrzewać Mieszkam sama,a dawniej to nawet nie wiedziałam co to są fobie Zawsze trzymałam sie z siostra(2lata starsza),pierwsze dyskoteki,pierwsze miłości itp.a później wyprowacka z domu,też razem...Jakieś 2,5 roku temu,nasze drogi sie rozstały i zostałam sama
U mnie też nikt nie wie. Rodzice i brat sądzą, że jestem bardzo nieśmiała i tyle. Czasem, kiedy mama się wkurza, że nie pracuję, chciałabym powiedzieć, jak jest. Ale na ogół to wolę, żeby nie wiedzieli o fobii. Albo by się przestraszyli, albo by zaczęli traktować mnie jak dzieciaka
Myślę , że lepiej było by żeby wiedzieli . Wsparcie rodziny jest bardzo budujące Poza tym jeśli masz z nią dobre kontakty to tym bardziej Ci to pomoże:)
Ale decyzja zależy już tylko od Ciebie .
Moja rodzina cała jest dziwna. Wszyscy wiedzą o swoich fobiach, problemach i kłopotach itd. itp. Czasami to jest z lekka uciążliwe kiedy w kółko wszyscy pytają, dzwonią, chcą wiedzieć czy jest ok. Generalnie nie narzekam bo wiem, że mogę na nich liczyć w każdej sytuacji.
Keisu - też miałam kiedyś problem z siostrą. Nie wiem dlaczego Ty nienawidzisz swojej siostry ale ja z moją kłóciłam się non stop (to było tak w szkole średniej). Z takich papużek nierozłączek stałyśmy się wrogami. Rodzice nie wytrzymali i dostałyśmy osobne pokoje. Nie odzywałyśmy się do siebie chyba ze dwa lata. W końcu zawezwała nas mama do siebie i kazała skończyć ten cyrk. I wiesz, że od kiedy się z nią pogodziłam to jakoś tak lżej mi się żyje. Taki kamień z serca mi spadł. Nie to zebyśmy były jakimiś przyjaciółkami od serca ale jest ok. Może powinnaś spróbować jakoś porozumieć się ze swoją siostrą?
Moja siostra jest ode mnie o 8 lat starsza i wierz mi próbowałam ...
Ale ona twierdzi , że jestem tym niższym gatunkiem i trzeba mnie traktować z buta .
Już od wielu lat między nami nie jest dobrze , gdy myślę "rodzina" to nie widzę jej (Oli )między ojcem , mamą i młodszą siostrą.
Moja mama mi powiedziała , że sytacja była tak , że Ola została rozpieszczona i , że to o nią zawsze najbardziej dbali ,później o mnie i że żałują.
Z innej strony to moja wina , że nie umiem się do niej przekonać , bardzo się różnimy i to nam również nie pozwala się pogodzić .
W sumie lata robią swoje ...Poczekamy zobaczymy
Keisu to bardzo smutne co napisałaś. Rzeczywiście twoja siostra nie jest w porządku wobec ciebie. Tak jak napisał wcześniej Admin to może być przyczyną Twoich fobii. Smutne jest też to, że Twoi rodzice faworyzowali bardziej Toją siostrę a najsmutniejsze to, że otwarcie się do tego przyznają. Ja mam młodsze rodzenstwo siostrę o której już wspominałam i brata i nie wyobrażam sobie żeby, któreś z nas było lepiej traktowane przez rodziców. Wszyscy byliśmy tak samo kochani, chwaleni...
Ale głowa do góry Keisu jesteś super dziewczyna i w tej sytuacji trzeba chyba bardziej współczuć Twojej siostrze, że nie dostrzega tego jaką super istotką jesteś. Pozdrawiam!
Ja sam dowiedziałem się o mojej fobii dość niedawno. Więc wiem o niej tylko ja i raczej się to szybko nie zmieni. Myślę, że ludzie w moim otoczeniu po prostu nie rozumieją czegoś takiego jak fobia społeczna. Z rodzicami jest dość podobnie oni myślą, że to jest wrodzona nieśmiałość. A o swojej fobii dowiedziałem się sam z internetu. Nie stwierdził nawet tego psychiatra do którego chodziłem na terapię. A fobię mam na pewno bo spełniam ok. 90% jej założeń.
W moim przypadku jest tak, że nie jestem zbyt rodzinny, więc z automatu nikt z rodziny nie wie o moim problemie, z resztą jakoś z tym w miarę funkcjonuje.
Kiedyś zasygnalizowałem im tylko, że być może występuje u mnie borderline, z tego doświadczenia wiem że gdybym powiedział o FS to obchodziliby się ze mną jak z jajkiem, jak z dzieckiem. A tak jestem chyba traktowany "tylko" jako życiowy nieudacznik.
Wracając do kontaktów z rodzicami, to od jakiegoś czasu staram się to trochę poprawić, bo w dużej mierze sam to zaniedbałem m.in. przez to że miałem do nich pewien żal. Myślę że już im to wybaczyłem i mimo że w dalszym ciągu nie jest jakoś super (jak w większości normalnych rodzin) to jednak myślę, że zamienienie z nimi więcej zdań w ostatnim miesiącu niż przez cały rok to jest sukces.
moi rodzice wiedza prawie o wszystkich moich chorobach wspolistniejacych w tym o lękach,ale tych lękow przez dluzszy czas nie mogli zrozumiec,szczegolnie moj rodzony brat-uwazal,ze wymyslam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.