Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Admin
Sob 21 Lut, 2009 20:12
Rodzeństwo-Rodzice-Rodzina
Autor Wiadomość
nieśmiała24 


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lis 2008
Posty: 48
Skąd: Polska-Niemcy
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 16:35   Rodzeństwo-Rodzice-Rodzina

Zastanawiam sie, jaki jest stosunek waszych bliskch, do waszych fobii i lęków.Czy wiedzą,domyślają sie?czy też,nie mają zielonego pojęcia,co sie z wami dziaje...?A może wasze rodzeństwo,też ma podobne problemy :?:
_________________
nieśmiała24
 
 
     
Ender 
Last Gunfighter


Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1020
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 17:56   

Ponieważ moje lęki mają łagodną formę, nie jest to raczej traktowane w mojej rodzinie jako poważna fobia - raczej jak cos niewygodnego, utrudniającego mi "pełniejsze funkcjonowanie..otwartość etc" Poza tym rodzeństwo, jako że jest starsze ode mnie, dawno mieszka w innych miastach z własnymi rodzinami, więc i kontakt z nimi mam ograniczony. Myślę, że każde z nas ma jakieś swoje lęki..ale ze względu, że każdy jest inny.. więc inaczej je odbieramy, inaczej interpretujemy i inaczej je skrywamy przed otoczeniem.
 
     
Keisu 
Moderator
Adwokat diabła


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2008
Posty: 812
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 18:45   

Moi rodzice wiedzą , ale choć mam nie małe kłopoty to jednak puszczają to wszystko mimo uszu.Z moją starszą siostrą właściwie nie mam kontaktu , można powiedzieć , że się nienawidzimy .
_________________
Ave.
Bez odbioru .
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Nie 23 Lis, 2008 17:56   

Moi starzy wiedzą, ale nic sobie z tego nie robią. Oni myślą, że miesiąc w psychuszce mnie wyleczy. Tzn. tak myśleli na początku, teraz po trzech moich pobytach chyba już nie są tak naiwni, ale co z tego, skoro i tak się mną i moimi problemami nie interesują.
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Makaron 


Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 172
Skąd: z foliowego worka
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 13:16   

Mój brat też wie o moich fobiach;/, ale nic sobie z tego nie robi, zresztą zawsze traktował mnie jak dodatek choć twierdził, że mnie kocha, ale jakoś w to nie wierzę, bo miłośc to przede wszystkim czyn a nie słowa.
_________________
"Piekło od czyśćca różni się tylko brakiem drzwi wyjściowych."

Kazimierz Matan
 
     
blondi1011 


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 854
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 14:38   

Ja z moją rodziną na ten temat nigdy nie rozmawiałam... Myślę że oni nawet nie zdają sobie z tego sprawy i traktują moje zachowanie jaką wrodzoną nieśmiałość...
_________________
Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
 
     
nieśmiała24 


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lis 2008
Posty: 48
Skąd: Polska-Niemcy
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 14:51   

U mnie to mogą sobie tylko podejrzewać :lol: Mieszkam sama,a dawniej to nawet nie wiedziałam co to są fobie ;-) Zawsze trzymałam sie z siostra(2lata starsza),pierwsze dyskoteki,pierwsze miłości itp.a później wyprowacka z domu,też razem...Jakieś 2,5 roku temu,nasze drogi sie rozstały i zostałam sama :-(
_________________
nieśmiała24
 
 
     
Luna


Wiek: 26
Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 486
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 17:20   

U mnie też nikt nie wie. Rodzice i brat sądzą, że jestem bardzo nieśmiała i tyle. Czasem, kiedy mama się wkurza, że nie pracuję, chciałabym powiedzieć, jak jest. Ale na ogół to wolę, żeby nie wiedzieli o fobii. Albo by się przestraszyli, albo by zaczęli traktować mnie jak dzieciaka :)
 
     
Keisu 
Moderator
Adwokat diabła


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2008
Posty: 812
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 20:30   

Myślę , że lepiej było by żeby wiedzieli . Wsparcie rodziny jest bardzo budujące :) Poza tym jeśli masz z nią dobre kontakty to tym bardziej Ci to pomoże:)
Ale decyzja zależy już tylko od Ciebie .
_________________
Ave.
Bez odbioru .
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 20:39   

Moja rodzina cała jest dziwna. Wszyscy wiedzą o swoich fobiach, problemach i kłopotach itd. itp. Czasami to jest z lekka uciążliwe kiedy w kółko wszyscy pytają, dzwonią, chcą wiedzieć czy jest ok. Generalnie nie narzekam bo wiem, że mogę na nich liczyć w każdej sytuacji.

Keisu - też miałam kiedyś problem z siostrą. Nie wiem dlaczego Ty nienawidzisz swojej siostry ale ja z moją kłóciłam się non stop (to było tak w szkole średniej). Z takich papużek nierozłączek stałyśmy się wrogami. Rodzice nie wytrzymali i dostałyśmy osobne pokoje. Nie odzywałyśmy się do siebie chyba ze dwa lata. W końcu zawezwała nas mama do siebie i kazała skończyć ten cyrk. I wiesz, że od kiedy się z nią pogodziłam to jakoś tak lżej mi się żyje. Taki kamień z serca mi spadł. Nie to zebyśmy były jakimiś przyjaciółkami od serca ale jest ok. Może powinnaś spróbować jakoś porozumieć się ze swoją siostrą?
 
     
Keisu 
Moderator
Adwokat diabła


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2008
Posty: 812
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008 00:23   

Moja siostra jest ode mnie o 8 lat starsza i wierz mi próbowałam ...
Ale ona twierdzi , że jestem tym niższym gatunkiem i trzeba mnie traktować z buta .
Już od wielu lat między nami nie jest dobrze , gdy myślę "rodzina" to nie widzę jej (Oli )między ojcem , mamą i młodszą siostrą.
Moja mama mi powiedziała , że sytacja była tak , że Ola została rozpieszczona i , że to o nią zawsze najbardziej dbali ,później o mnie i że żałują.
Z innej strony to moja wina , że nie umiem się do niej przekonać , bardzo się różnimy i to nam również nie pozwala się pogodzić .
W sumie lata robią swoje ...Poczekamy zobaczymy
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008 22:22   

Keisu to bardzo smutne co napisałaś. Rzeczywiście twoja siostra nie jest w porządku wobec ciebie. Tak jak napisał wcześniej Admin to może być przyczyną Twoich fobii. Smutne jest też to, że Twoi rodzice faworyzowali bardziej Toją siostrę a najsmutniejsze to, że otwarcie się do tego przyznają. Ja mam młodsze rodzenstwo siostrę o której już wspominałam i brata i nie wyobrażam sobie żeby, któreś z nas było lepiej traktowane przez rodziców. Wszyscy byliśmy tak samo kochani, chwaleni...
Ale głowa do góry Keisu jesteś super dziewczyna i w tej sytuacji trzeba chyba bardziej współczuć Twojej siostrze, że nie dostrzega tego jaką super istotką jesteś. Pozdrawiam! :-D
 
     
kamil 

Wiek: 22
Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 360
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 21:10   

Ja sam dowiedziałem się o mojej fobii dość niedawno. Więc wiem o niej tylko ja i raczej się to szybko nie zmieni. :-| Myślę, że ludzie w moim otoczeniu po prostu nie rozumieją czegoś takiego jak fobia społeczna. Z rodzicami jest dość podobnie oni myślą, że to jest wrodzona nieśmiałość. A o swojej fobii dowiedziałem się sam z internetu. Nie stwierdził nawet tego psychiatra do którego chodziłem na terapię. A fobię mam na pewno bo spełniam ok. 90% jej założeń.
 
     
manu 
Infinita Tristeza

Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 519
Skąd: z podłogi
Wysłany: Czw 11 Gru, 2008 19:02   

W moim przypadku jest tak, że nie jestem zbyt rodzinny, więc z automatu nikt z rodziny nie wie o moim problemie, z resztą jakoś z tym w miarę funkcjonuje.
Kiedyś zasygnalizowałem im tylko, że być może występuje u mnie borderline, z tego doświadczenia wiem że gdybym powiedział o FS to obchodziliby się ze mną jak z jajkiem, jak z dzieckiem. A tak jestem chyba traktowany "tylko" jako życiowy nieudacznik.

Wracając do kontaktów z rodzicami, to od jakiegoś czasu staram się to trochę poprawić, bo w dużej mierze sam to zaniedbałem m.in. przez to że miałem do nich pewien żal. Myślę że już im to wybaczyłem i mimo że w dalszym ciągu nie jest jakoś super (jak w większości normalnych rodzin) to jednak myślę, że zamienienie z nimi więcej zdań w ostatnim miesiącu niż przez cały rok to jest sukces.
 
     
Endorfina 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Lis 2008
Posty: 414
Skąd: Podziemie
Wysłany: Pią 12 Gru, 2008 12:03   

moi rodzice wiedza prawie o wszystkich moich chorobach wspolistniejacych w tym o lękach,ale tych lękow przez dluzszy czas nie mogli zrozumiec,szczegolnie moj rodzony brat-uwazal,ze wymyslam
_________________

HALLeluYahhh...Demoralizatorka, suczyna,cZaisz?
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.