Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Przyjaciółka...?
Autor Wiadomość
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5401
Wysłany: Sro 08 Lut, 2012 20:56   

Soledad napisał/a:
no, jeśli miałby wziąć sobie do serca te rady ze stronki jaką mu podałeś, to krzyż na drogę...


Wręcz przeciwnie ;-)
 
     
Soledad 

Wiek: 23
Dołączyła: 13 Gru 2010
Posty: 550
Wysłany: Sro 08 Lut, 2012 21:17   

Cytat:
Wręcz przeciwnie ;-)

To nie są dobre rady. To są rady jak stać się podłym i cynicznym człowiekiem. :roll:
_________________
W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
 
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5401
Wysłany: Sro 08 Lut, 2012 21:30   

Cynicznym i złym to można być i bez tych porad. A co, jeśli ktoś kocha kobietę, ale nie wie, jak ją poderwać, też to będzie takie złe? Nie ma co uogólniać, ta wiedza może być użyta i w dobrym i w złym celu, kwestia sumienia osoby, która stosuje ją w praktyce.
 
     
Soledad 

Wiek: 23
Dołączyła: 13 Gru 2010
Posty: 550
Wysłany: Sro 08 Lut, 2012 23:53   

Legenda głosi, że ktoś kiedyś użył sztuki manipulacji w dobrym celu... :roll:

Może.
Ale powiem ci tak, od kilku miesięcy przeglądam męskie fora poświęcone tematyce podrywu i im więcej czytam takich artykułów i postów pisanych przez wierzących w te brednie i stosujących je na co dzień, tym bardziej nabieram niechęci wobec gatunku męskiego. Nie, to już nawet nie niechęć, to niemal odraza.
Czasem jeszcze mam nadzieję, że oni tego nie piszą serio, tylko tak dla śmiechu. Bo jeśli naprawdę wyznają takie zasady jak piszą, to
_________________
W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
 
 
     
zamul22 


Wiek: 24
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 390
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 02:47   

No tak, kobiety chciały by żeby facet był szarmancki, kulturalny i w ogóle wszystko wiedział. Ja np taki nie jestem, wręcz przeciwnie nie umiem się zachować przy ludziach i jestem wieśniacki. Taki poradnik mógł by nakierować jak się zachować w niektórych sytuacjach. Nigdy takich rzeczy nie czytałem, bo i tak nikogo nie szukam, piszę to dla tego że nie każdy myśli tylko żeby wykorzystać dziewczynę, tak jak kobiety chcą ładnie wyglądać tak samo facet chcę umieć się odpowiednio zachować, zagadać itp. Tym bardziej że to my musimy zrobić pierwszy krok.

Inna sprawa jeśli ktoś stosuje takie numery cały czas, żeby tylko zaliczyć. To już jest podłe
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 276
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 09:18   

zamul22 napisał/a:
Inna sprawa jeśli ktoś stosuje takie numery cały czas, żeby tylko zaliczyć. To już jest podłe


Myślę, że mało jest takich osób ... przeważnie takie rzeczy czytają osoby nieśmiałe, mające inne podejście do kobiet niż Ci co mają je na pęczki ... A co za tym idzie, nawet jeśli nauczą się tej sztuki to jestem pewny, że większość już ma tak nastawiony umysł na związek, że szukają czegoś trwałego ... Pewnie że znajdzie się garstka facetów, którym się to spodoba i stwierdzą, że czasem to wykorzystają ... Ale przeważnie to co pisze Soledad, robią faceci, którzy od dziecka mają powodzenie i podejście do kobiet ;)
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5401
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 12:28   

Soledad napisał/a:
Legenda głosi, że ktoś kiedyś użył sztuki manipulacji w dobrym celu... :roll:


W każdej legendzie jest ziarno prawdy :mrgreen:

Soledad napisał/a:
Ale powiem ci tak, od kilku miesięcy przeglądam męskie fora poświęcone tematyce podrywu i im więcej czytam takich artykułów i postów pisanych przez wierzących w te brednie i stosujących je na co dzień, tym bardziej nabieram niechęci wobec gatunku męskiego. Nie, to już nawet nie niechęć, to niemal odraza.


Nie bywacie lepsze, często manipulujecie facetami bez mrugnięcia okiem i przejmowania się nimi :-)

Aha, czemu "brednie"?

TysonX,

Jak pisałem, kwestia osoby, która to stosuje, wszelkie uogólnienia większego sensu nie mają.
 
     
Soledad 

Wiek: 23
Dołączyła: 13 Gru 2010
Posty: 550
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 14:03   

TysonX napisał/a:
Myślę, że mało jest takich osób ... przeważnie takie rzeczy czytają osoby nieśmiałe, mające inne podejście do kobiet niż Ci co mają je na pęczki ... A co za tym idzie, nawet jeśli nauczą się tej sztuki to jestem pewny, że większość już ma tak nastawiony umysł na związek, że szukają czegoś trwałego ... Pewnie że znajdzie się garstka facetów, którym się to spodoba i stwierdzą, że czasem to wykorzystają ... Ale przeważnie to co pisze Soledad, robią faceci, którzy od dziecka mają powodzenie i podejście do kobiet ;)

Mnie się wydaje że właśnie na odwrót - takie osoby będą jeszcze gorsze, aby sobie zrekompensować przeszłe niepowodzenia...

trololo89 napisał/a:
W każdej legendzie jest ziarno prawdy :mrgreen:

To była ironia.

trololo89 napisał/a:
Nie bywacie lepsze, często manipulujecie facetami bez mrugnięcia okiem i przejmowania się nimi :-)

Aha, a ty myślisz że jak się naczytasz tych mądrości to będziesz w stanie takimi właśnie dziewczynami manipulować? Heh. Skończy się tak, że co najwyżej pomanipulujesz sobie normalną dziewczyną której takie gierki by do głowy nie przyszły ;) I ona będzie płacić za winy tamtych "złych" o których się tyle naczytałeś.

Poza tym, jeśli już, to lepiej jednak by kobieta manipulowała facetem niż na odwrót, wy macie przewagę fizyczną to my powinnyśmy mieć psychiczną, dla równowagi.
_________________
W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
 
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 276
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 14:09   

Soledad napisał/a:
Poza tym, jeśli już, to lepiej jednak by kobieta manipulowała facetem niż na odwrót, wy macie przewagę fizyczną to my powinnyśmy mieć psychiczną, dla równowagi.


Nie wierze, że to napisałaś ... :mrgreen:

Większego komentarza chyba do tego nie trzeba ... ;P
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
Soledad 

Wiek: 23
Dołączyła: 13 Gru 2010
Posty: 550
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 14:58   

TysonX napisał/a:
Nie wierze, że to napisałaś ...

Napisałam: "jeśli już".
_________________
W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
 
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5401
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 16:43   

Soledad napisał/a:
To była ironia.


Wiem :mrgreen:

Soledad napisał/a:
Aha, a ty myślisz że jak się naczytasz tych mądrości to będziesz w stanie takimi właśnie dziewczynami manipulować? Heh.


Dłuuuga droga, długa i niełatwa, jeszcze dużo przede mną, żebym chociaż mógł o tym myśleć. I dlaczego zaraz manipulować? Podrywanie to po prostu kwestia pewnych zachowań i cech osobowości, które się rozwija. Podrywanie to nie tylko kobiety, ale też rozwijanie siebie i osobowości, ciekawy styl życia, zainteresowania. Właśnie to mi się w tym najbardziej podoba :-)

Soledad napisał/a:
Skończy się tak, że co najwyżej pomanipulujesz sobie normalną dziewczyną której takie gierki by do głowy nie przyszły ;) I ona będzie płacić za winy tamtych "złych" o których się tyle naczytałeś.


Za bardzo demonizujesz to wszystko. Wolę umieć podrywać niż całe życie być fobikiem. I skąd wiesz, jak się to skończy?

Poza tym dziewczyna prędzej wybierze "złego faceta", który będzie nią pomiatał niż nieśmiałego, więc coś jest na rzeczy. Trzeba oczywiście znaleźć złoty środek, ale ten przykład jest wymowny. Takich przykładów jest sporo, myślę, że większość ludzi się z tym zgodzi.

Soledad napisał/a:
I ona będzie płacić za winy tamtych "złych" o których się tyle naczytałeś.


Hehe :-) To jest nauka podrywu, wywoływania pozytywnych emocji w kobiecie a nie tortury :mrgreen:

Soledad napisał/a:
Poza tym, jeśli już, to lepiej jednak by kobieta manipulowała facetem niż na odwrót, wy macie przewagę fizyczną to my powinnyśmy mieć psychiczną, dla równowagi.


Gdy kobieta ma nad facetem przewagę psychologiczną, to na ogół albo gość od dawna jest rogaczem, albo kobieta zmieni go przy najbliższej nadarzającej się okazji na lepszy model w głębokim poważaniu mając skutki, w każdym razie w takim się nie zakocha. Wiele pań nawet nie kryje się z tym, że nie lubi słabych facetów, wszystkie chcą silnego, pewnego siebie i stanowczego, to pokazuje zarówno życie, jak i same rozmowy z zainteresowanymi. Kobieta nie jest i nie będzie szczęśliwa w związku, w którym facet daje sobie wchodzić na głowę i sobą manipulować - sprawdzone na własnym przykładzie ;-)

Z tym gadaniem, że "ja lubię nieśmiałych" to taka ściema, taki facet zostanie męską koleżanką co najwyżej, a nie partnerem lub kochankiem. Są oczywiście wyjątki, ale to mały procent.
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 276
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 17:03   

trololo89 napisał/a:
Z tym gadaniem, że "ja lubię nieśmiałych" to taka ściema, taki facet zostanie męską koleżanką co najwyżej, a nie partnerem lub kochankiem. Są oczywiście wyjątki, ale to mały procent.


Dokładnie, znam to z własnych przykładów, dlatego czas to zmienić.

Tylko niech później się nie dziwią tę 'biedne' dziewczyny, że facet się zachowuje nie co inaczej ... :p
Można do tego porównać powiedzenie, które widziałem chyba na demotach 'kiedyś byłam całkiem sympatycznym człowiekiem, to życie mnie zmieniło na wredna suke'.
I tak jest ze wszystkim. Chłopak chce być dobry itd to życie kopie go w dupę i albo ma siłę się zmienić, albo jest dalej pipom. Tak samo w druga strone.
Znam bardzo dużo dziewczyn, które życie zmieniło nie do poznania, zresztą facetów też.
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
zamul22 


Wiek: 24
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 390
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 18:23   

Ja nie mam zamiaru się zmieniać na złe żeby ktoś mnie od łaski polubił :-P Niestety takie teraz czasy że kto nie kur.uje co drugie słowo, nie cwaniakuje i nie pije na umór to jest ciotą. Już wole być frajerem w samotności niż twardzielem z marginesu
 
     
Soledad 

Wiek: 23
Dołączyła: 13 Gru 2010
Posty: 550
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 18:44   

trololo89 napisał/a:
Podrywanie to po prostu kwestia pewnych zachowań i cech osobowości, które się rozwija. Podrywanie to nie tylko kobiety, ale też rozwijanie siebie i osobowości, ciekawy styl życia, zainteresowania. Właśnie to mi się w tym najbardziej podoba

Wszystko pięknie, ale to tylko środek do osiągnięcia celu. Tego już nie doczytałeś?

trololo89 napisał/a:
I skąd wiesz, jak się to skończy?

Stąd, że widziałam już przykłady takich przemian osobowości, i tak to się właśnie kończyło.

trololo89 napisał/a:
Wolę umieć podrywać niż całe życie być fobikiem.

"Wolę manipulować niż być manipulowanym". "Wolę być katem niż ofiarą."
Jasne, jak każdy, ja też ;) Dlatego cieszę się, że trafiłam na tego typu stronki i już wiem jak to wygląda "z drugiej strony", więc nigdy już nikomu nie zaufam, by nie stać się zabawką w czyichś rękach.
Bo niestety ale to co tam wypisują jest zupełnie odarte z ludzkich uczuć, kobieta jest wg tych cudownych przepisów niczym więcej niż zwierzyną, może i być cenna, ale na podobnej zasadzie jak dajmy na to nowy samochód, nic ponad to.
Tamci goście są zupełnie pozbawieni moralności.
Przykładowo, jeden z wątków na ichniejszym forum - koleś pisze o jakiejś lasce, która mu się bardzo podoba, no i wszyscy mu radzą jak powinien się zachowywać wobec niej. Jest tylko mały problem - wspomniał w wątku że ma kogoś, a tamtą dziewczynę chce sobie przygruchać na boku :) I co, nikt (nikt!) z wypowiadających się tam nie zwrócił mu uwagi, w żaden sposób nie skomentował tego fragmentu, nic, ani grama połajanki, dla nich to jest normalne i jeszcze mu przyklaskują. Hello?

W sumie to chyba nawet nie jest kwestia for o podrywaniu, ale for męskich w ogóle.
Heh, jakby na babskim forum któraś napisała z prośbą o rady odnośnie nawiązania znajomości z facetem, będąc w związku z innym, to przecież by ją tam dziewczyny zlinczowały, nie tylko nie dostałaby żadnej rady, ale nazwano by ją przeróżnymi nieprzyjemnymi epitetami (w granicach na jakie pozwala regulamin ofc...) i "wyszłaby z płaczem" i więcej nie wróciła z takimi pytaniami.

trololo89 napisał/a:
Poza tym dziewczyna prędzej wybierze "złego faceta", który będzie nią pomiatał

I sądzisz, że dlatego właśnie go wybierze bo jest "zły"? Otóż nie, jeśli go wybierze to albo:
- pomimo tego, że jest zły, jeśli pozytywne cechy przeważą te negatywne. Może też mieć nadzieję na to, że go zmieni :lol:
- albo inaczej - nie dostrzeże od razu jak podłym on jest człowiekiem. Dopiero z czasem uświadomi sobie, że jest przez niego manipulowana. Tylko że wtedy już często jest na tyle zaangażowana z tę relację, że ciężko jej się z niej wyplątać. Plus to, że taki manipulant nierzadko rujnuje jej samoocenę, przekonuje ją pośrednio i bezpośrednio, że nie zasługuje na nic lepszego w życiu, więc niech się cieszy, że ma kogokolwiek. Więc tkwi w takim związku, mimo iż nie jest szczęśliwa. Ale to akurat najmniejszy problem takiego ucznia szkół podrywania, ważne że jemu jest dobrze :)

trololo89 napisał/a:
Gdy kobieta ma nad facetem przewagę psychologiczną, to na ogół albo gość od dawna jest rogaczem, albo kobieta zmieni go przy najbliższej nadarzającej się okazji na lepszy model w głębokim poważaniu mając skutki, w każdym razie w takim się nie zakocha.

Hmm, a weź to zdanie odwróć. Jeśli to facet ma przewagę psychologiczną, to również takiej kobiety nie będzie szanować, a prawdopodobieństwo zdrady z jego strony wynosić będzie 100%.
Można by powiedzieć: i tak źle i tak niedobrze. Ale jakby się tak nad tym głębiej zastanowić, to jednak nie do końca. No bo kto w takiej sytuacji bardziej cierpi? Zdradzona kobieta czy zdradzony facet? Oczywiście że zdradzona kobieta... I teraz napiszę coś, co się pewnie nie spodoba, ale tak uważam - że nie można zranić uczuć mężczyzny. Można jedynie zranić jego dumę, ale to nie to samo.
[Możliwe, że z niewielkim procentem populacji (czyli nazwijmy to oględnie "fobikami") jest inaczej.]

TysonX napisał/a:
Tylko niech później się nie dziwią tę 'biedne' dziewczyny, że facet się zachowuje nie co inaczej ... :p
Można do tego porównać powiedzenie, które widziałem chyba na demotach 'kiedyś byłam całkiem sympatycznym człowiekiem, to życie mnie zmieniło na wredna suke'.
I tak jest ze wszystkim. Chłopak chce być dobry itd to życie kopie go w dupę i albo ma siłę się zmienić, albo jest dalej pipom.

Ależ mają prawo się dziwić, jak najbardziej. Dlaczego niby nie? Przecież to nie ich wina że kogoś życie kopnęło w dupę :roll:
Co do reszty - racja, zgadzam się. Ale wówczas celowo zmienia się w skur****na, po to żeby jemu było lepiej. Nazywajmy rzeczy po imieniu, a nie takie opowiadanie bajek jak to czyni trololo ;)
_________________
W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
 
 
     
BlankAvatar 


Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 521
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 19:15   

oj soledad, twoje poglady sa tak orygninalne, ze naprawde nie wiadomo jak je komentowac. oczywiscie nie ma nic fajnego w manipulacji, ale obie strony uzywaja roznych sztuczek. czas dorosnac

Cytat:

I teraz napiszę coś, co się pewnie nie spodoba, ale tak uważam - że nie można zranić uczuć mężczyzny. Można jedynie zranić jego dumę, ale to nie to samo.

l o l ? no tak, faceci to nieczule bestie, a kobiety to niewinne ofiary

Cytat:
Dlatego cieszę się, że trafiłam na tego typu stronki i już wiem jak to wygląda "z drugiej strony", więc nigdy już nikomu nie zaufam, by nie stać się zabawką w czyichś rękach.

niezle podejscie do zycia


btw co do moralnosci kobiet, to spotykam sie z jedna, ktora ma faceta i zdradza go ze mna. sama przyznaje, ze go nie kocha, ale to jest zwiazek 'z braku laku'. miedzy nami tez nic nie bedzie, chodzi o przyjemnosc.
wiem, jestesmy zli i pojdziemy do piekla
_________________
<-- Terapia Lęku Społecznego i Depresji - podejście poznawczo-behawioralne (materiały)

Wyleczylem sie z fobii; elementy osobowosci unikajacej we wzglednym 'uspieniu'. Sposob? Gruntowny remont myslenia..
Ostatnio zmieniony przez BlankAvatar Czw 09 Lut, 2012 19:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.