Wysłany: Sro 23 Mar, 2011 09:52 Problem z poznaniem dziewczyny,znalezieniem dziewczyny?
Witam ,prubuje jest taki,że jak prubuje przez internet poznac dziewczyne,rozmawiam przez czat,priva,gg,skype lub na dworze chce poznac dziewczyne,podchodze i mowie jej czesc mam na imie np.darek szukam kolezanki do pogadania i rozwija sie temat,pytam o filmy,muzyke itp. ale dziewczyna mowi ze nie chce poznawac nowych znajomych,przyjaciol. uwaza ze nie pasujemy do siebie,wyglad moj jest nie taki.Na necie,przez internet prubuje rozmawiac indentycznie czesc mam na imie darek np.darek chce poznawac przyjaciolki jedna chce,druga nie i na odwrot,prubuje rozmawiac o muzyce,filmach itp.
Jedna chce rozmawiac, inna nie i znowu odwrot.niektore dziewczyny,kobiety mysla ze znajda ladniejszych chlopakow zkasa,samochodem i nietylko.
Jestem nie smialy ale lubie pogadac z dziewczyna i poznac dziewczyne ale dziewczyny anuluja mnie ale nie wszytskie
Ostatnio zmieniony przez maniek112 Sro 23 Mar, 2011 20:10, w całości zmieniany 1 raz
Nie jesteś nieśmiały, jeśli robisz to co opisujesz Inna sprawa że brzmi to trochę, a nawet zupełnie niepoważnie... chyba szukasz rozwiązania swojego "problemu" w niewłaściwym obszarze jak i na niewłaściwym forum
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
jak nie wszystkie to w czym problem?
i podobnie jak chudy, z czym do ludzi? ja się im nie dziwię
i mam nadzieję, że nie masz więcej jak 10 lat
Jesu, a gdzie jest napisane że osoby poniżej jakiegoś wieku nie mogą tutaj pisać ? Może nie do końca potrafi wytłumaczyć na czym polega jego problem. Znam starszych ludzi, nawet z tego forum którzy pisali gorzej, trochę tolerancji
jak nie wszystkie to w czym problem?
i podobnie jak chudy, z czym do ludzi? ja się im nie dziwię
i mam nadzieję, że nie masz więcej jak 10 lat
Jesu, a gdzie jest napisane że osoby poniżej jakiegoś wieku nie mogą tutaj pisać ? Może nie do końca potrafi wytłumaczyć na czym polega jego problem. Znam starszych ludzi, nawet z tego forum którzy pisali gorzej, trochę tolerancji
ale zaczaj to, że to wygląda podobnie do tego:
przychodzi gość, nie umie sie wysłowić, mało rzeczy które mówi można zrozumieć (kali chcieć jeść musieć) a do tego wygląda jak stary zapyziały łachmaniarz, do tego nie mył się od wielu miesięcy i zadaje pytanie: czemu ludzie nie chcą ze mną rozmawiać? jak poderwać dziewczyne a one nie chcą mnie znać?
a ja znowu odpowiem. z czym do ludzi? jak on nie rozumie nawet, że trzeba jakoś sie prowadzić, umieć się wysłowić, być czystym i schludnym itd to taka wiedza ogólna. a kto jej nie wie? albo ktoś upośledzony i jemu nie przetłumaczysz, bo on nie dostrzega problemu i nie będzie go dostrzegał mimo uświadomienia go (będzie sądził że to atak na jego osobe a nie rada) albo małe dziecko, bo wiemy że małe dzieci nie mają jeszcze wykształconego mózgu ; d
ale koleś dobrze zauważył, że coś u niego z wyglądem nie tak. wiec fajnie, że widzi, niech to poprawi. a niech zobaczy też, że jego styl pisania jest żenujący więc każda inteligentna dziewczyna od razu pomyśli to co ja, no jakiś gość troche nie tego juz nawet nie zwracając uwagi na wygląd. z resztą kto wyskakuje z tekstem - szukam przyjaciółki itd i co ? one po chwili rozmowy (prowadzonej w taki sposób jak napisany jest ten post) mają rzucić sie mu w ramiona ?
z reszta osoba rozwinięta intelektualnie szerzej opisuje problem, zadaje więcej pytań a nie ogólniki. jak np spotkałem sie wiele razy na forum komputerowym - temat założony i gość "opisuje" problem tak.
nazwa tematu: nie działa mi komp
post: siema, chce włączyć gre i raz działa, raz nie i błędy wyskakują. czemu tak jest?
i badz tu człowieku tolerancyjnym. tu nie dosc ze trzeba być wróżką i wiedziec jakiego ma kompa, jaka to gra, co znaczy że komp nie działa, jakie to błędy, kiedy one występują - i wtedy mozna odpowiedziec na problem i spróbować zaradzić.
a tu tylko ręce opadają. potem sie okazuje że pisał to 13 latek, który kompa dostał niedawno temu i nic nie rozumie.
jeszcze szerzej Ci coś wytłumaczę. a dokładniej
Cytat:
a gdzie jest napisane że osoby poniżej jakiegoś wieku nie mogą tutaj pisać ?
no chyba nie sądzisz, że poniżej jakiegoś wieku można zabierać się za podryw. jest wiele ważniejszych spraw, w tym nauka (wysławiania się?). a podryw to bardzo szeroka i skomplikowana technika. a patrząc na prostotę napisania postu przez autora, nie można odpowiedzieć w takiej samej prostocie, bo to rozległa dziedzina i trzeba ją poddać analizie (szczególnie każdego kroku w podrywie, opisu siebie i "celu").
ale no tak, teraz świat sie zmienia. bedziemy podpowiadać 10 latkom jak poderwać 7 latki. ja sie tylko będe śmiał z tych co podpowiadają i próbują wytłumaczyć. może ich rodzice powinni to im wytłumaczyc? na pewno to będzie ich priorytet.
a jak gosc jest starszy i pisze w taki sposob, to ja odpowiem w taki sam sposób: podejdz do jakiejs "dziuni", napnij biceps i powiedz, hej malenka, chodz do mojego bmw, pokaże ci jak się go ujeżdza. każda będzie twoja!
no jakie pytanie, taka odpowiedź.
a i jeszcze coś. nie wiemy tak naprawde ile ma lat. a jak przychodzi na forum fobii społecznej i jego pierwszy post jest taki, to ja tylko mam taką reakcję
na forum fobii społecznej pyta o rady jak podrywać dziewczyny. to jakiś kosmos.
_________________ skazany na samotność : )
Ostatnio zmieniony przez chudy2001 Pią 25 Mar, 2011 15:16, w całości zmieniany 1 raz
Od czasu do czasu chodzę do pewnego supermarketu.Pracują tam przede wszystkim młode dziewczyny,niektóre są bardzo urodziwe.Czasami oprócz robienia zakupów lubię się im przyglądać.Oh ja stary i głupi .Jedna kobieta,chyba kierowniczka sklepu,chyba najładniejsza z nich wszystkich podoba mi się,i chyba ona o tym wie.Ona ma dziecko,nie ma męża ale ma chłopaka dużo starszego od niej,ode mnie z resztą też.Nawet heh pracowałem z nim w ochronie i mi wtedy powiedział,że są razem,ja o tym nie wiedziałem i powiedziałem mu że ona mi się podoba.
Gdy to chodzę tam do sklepu mam wrażenie,że ona mnie nie lubi i przy pierwszym podejściu do niej zlekceważy mnie i odepchnie,nie znam jej ale podświadomie czuje,że chce zadać mi cios w psychike.
Acha kiedyś,właściwie niedawno pamiętam jak mówiła o tym chłopaku tak żebym przede wszystkim ja słyszał.
Czy w ogóle w pracy wolno z kobietą zagadać.Robi się trochę trująca atmosfera. Heh,a może ona jednak mnie nie odepchnie.Już widzę jak do niej podchodzę,z tą nerwicą to chyba nie mam szans.
To może sobie poczekam jeszcze z parę lat do 40-ki .
No właśnie, z czym do ludzi... Celne
Żeby brać się za podrywanie, trzeba najpierw coś sobą reprezentować, potrafić zaciekawić, najzwyczajniej w świecie mieć o czym gadać- jeśli życie jest dość... ograniczone? Monotonne, jednolite, to ileż będziesz konwersował z dziewczyną o tym, jak to życie szare przez palce przepływa i jakie to dobre placki miałeś na kolację?
Czyli przede wszystkim nie można być monotematycznym- a żeby to było w pewien sposób naturalne, autentyczne- to i życie nie może być monotonne... Tak naprawdę człowiek samotny, bez żadnych zainteresowań, pasji, który ma mało kontaktów z innymi ludźmi- nie reprezentuje sobą nic wartego uwagi... Sad, but true. Najpierw to trzeba zainwestować w siebie, w swoją osobowosć, doświadczenia, zainteresowania, a dopiero z takim bagażem wyjść do ludzi- i dzielić się sobą.
Szara,ciekawa porada.Ja nie mam 19 lat,jestem troszkę starszy i zapewniam Cię,że więcej czasu od Ciebie obracam się wśród ludzi.Nie jest tak,że siedzę z głową w piasku w domu.Nie pamiętam kiedy ostatnio siedziałem w domu choćby tydzień.Przeważnie 2 ,3 dni i ciągnie wilka do lasu.Dlatego uważam,że mało mnie znacie tu na forum.Prawda jest taka,że nie mam obycia wśród kobiet.Ciągle wywołują u mnie silne lęki,ale ten strach pamiętam już w podstawówce,gdy rówieśnicy tańczyli z dziewczynami a ja siedziałem na krześle i było mi wtedy wstyd .Błędem było to,że do tej pory z tym nie pracowałem.Tego właśnie żałuje,bo gdybym bardzo chciał mogłem już w szkole średniej się wyrobić w tej sztuce,ale człowiek myślał wtedy innymi kategoriami,to były błędy młodości.Myślę i chyba każdy facet na tym forum by tak myślał,że najtrudniejszy pierwszy krok,a potem powinno polecieć samo.Jeśli mowa o tej sytuacji i chcesz mi doradzić to spróbuj popatrzeć na samą sytuacje,nie tylko od strony fobicznej
dydymusyou took to me?
stary robisz tu nieświeżą atmosferę,nie wiem co cię boli ale lepiej zachowaj to dla siebie,na forum się w taki sposób nie pisze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.