Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Nienawidzę ludzi. Macie tak?
Autor Wiadomość
Brid


Dołączył: 27 Sty 2011
Posty: 8
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 18:39   Nienawidzę ludzi. Macie tak?

Jak wyżej, ludzie wzbudzają u mnie jedną emocje. obrzydzenie. trzymam się od nich z daleka, a kontaktuje tylko jak coś potrzebuje. w życiu nie spotkałem osoby, z którą bym się dobrze czół i chciał z nią spędzać wolny czas. :-/
 
     
hiawatha 


Wiek: 23
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 6012
Skąd: Śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 18:43   

Co jeśli ktoś inny od Ciebie czegoś potrzebuje?
Dlaczego właściwie nienawidzisz ludzi? Zostałeś skrzywdzony?

Jakoś nie wydaje mi się, że chciałbyś być sam. Myślę tak, ponieważ się tu zarejestrowałeś. Może uda się jakoś rozwikłać tą sprawę, dostrzegam chęć zmiany. ;-)
 
 
     
Brid


Dołączył: 27 Sty 2011
Posty: 8
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 18:50   

No, bo chyba jednak potrzebuje jakiegoś kontaktu z kimś. ale kontakt w realu mnie stresuje. wywołuje napięcie. nie potrafię z kimś gadać na luzie dla przyjemności. dlatego utrzymuje kontakty pośrednie np. przez internet. zostałem chyba tak wychowany, że ludzie mi przeszkadzają.
_________________
yyyyy idź na terapie
 
     
Nividis 


Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 128
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 19:49   

Ja też tak czasami mam, że jak nie wiem co mam powiedzieć to sobie myślę, że wolę już być sama. Stresują mnie sytuacje, kiedy wokół mnie jest dużo ludzi, każdy z kimś rozmawia a tylko ja stoję na uboczu i się nie odzywam. Wtedy mam ochotę się gdzieś zaszyć i myślę sobie, że lepiej by mi było żyć bez ludzi. Ale później przychodzi opamiętanie, że trzeba walczyć z nieśmiałością a nie z ludźmi, bo człowiek to istota społeczna - nie potrafi być sam...
 
 
     
hiawatha 


Wiek: 23
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 6012
Skąd: Śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 20:01   

Jak się tylko milczy to jeszcze dobrze, ale jak się jeszcze stresuje to masakra. Wtedy już lepiej pozostać w domu i nie próbować. No ale to do niczego dobrego nie prowadzi, więc cóż.. Trzeba pod wiatr żeglować. ;-)
 
 
     
Karolek 


Wiek: 20
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 434
Skąd: Norway (taka wioska na polnocy)
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 20:59   

Brid, mam coś podobnego.. są ludzie co ich szanuję, ale większość bardzo mnie denerwuje i nigdy nie wiem co mam mówić, zawsze się czuje ze moim obowiązkiem jest coś powiedzieć i wtedy się bardzo stresuje... Oglądam trochę survivalu na discovery i myślę czy nie wykorzystać kiedyś wiedzy w terenie i uciec od ludzi...
Jeśli ktoś chce to zorganizujmy się w grupie na taki wypad :P
_________________
Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia

Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema

Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
 
 
     
mateo90 


Wiek: 22
Dołączył: 29 Lip 2010
Posty: 333
Skąd: Myszków
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 23:25   

Ja nie lubię ludzi. :-)
I chętnie wybrałbym się na jakiś wypad z dala od ludzi. I podobnie jak Karolek znam kilku ludzi, których szanuję. Ale nic po za tym.
I nie ma to związku z tym, że ich się wstydzę, bo gdybym nie miał fobii i rozmawiał z ludźmi, miałbym chyba opinię chama, bo czasami jak widzę zachowania ludzi, to czuje się zażenowany..
_________________
Może wiem najlepiej dlaczego tylko człowiek potrafi się śmiać: tylko on cierpi tak bardzo, że musiał wynaleźć coś takiego jak śmiech.

— Fryderyk Nietzsche
 
 
     
Brid


Dołączył: 27 Sty 2011
Posty: 8
Wysłany: Czw 27 Sty, 2011 23:57   

Tak ludzie są nam nie(stety) potrzebni. Żal mi tych ludzi, którzy do mnie wyciągają rękę, a ja nie potrafię im odpowiedzieć, żal mi siebie, że nie potrafię pogadać ostatnio z nikim. Żal mi czasu który ucieka, i nie wróci.
Karolek, mam takie samo uczucie, że czuję że moim obowiązkiem jest że muszę coś mówić. przez to często nawijam do ludzi koło siebie i oni to odbierają pozytywnie. ale ja się czuje z tym paskudnie, bo nie rozmawiam dla przyjemności, tylko się zmuszam. przez co ogólnie powstaje niechęć do kontaktów.
Co do syrvivalu to chyba dlatego tak lubię góry, bo tam nie ma tego obowiązku odzywania się do ludzi.
ostatnio zaszyłem się z dala od wszystkich w domu i bo nie miałem ochoty do nikogo gadać. siedzę tak już pół roku. wydaje mi się że jest jeszcze gorzej. wydaje mi się że wariujeje.
muszę wyjść do ludzi.muszę siebie pokonać.szkoda że nie ma złotego środka...
 
     
drevash 
kto to se jaja robi?


Wiek: 21
Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 1521
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Pią 28 Sty, 2011 00:01   

Miałem tak, kiedyś. Ale to bez sensu, bo nie miałem ku temu żadnych powodów. Udało mi się to zwalczyć, gdy przełamałem lęki, okazało się, że wokół jest sporo całkiem fajnych ludzi ;-)

Choć nadal mam takie dni, że nie chcę nikogo widzieć. Ale to przecież nie ich wina, więc nie nienawidzę ich za to.
_________________
Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere
[Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
 
 
     
Ktośważny 


Wiek: 21
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 18
Skąd: Leningrad
Wysłany: Pią 28 Sty, 2011 01:20   

Ja tak mam w szczególności, gdy się czymś zajmuję, strasznie mnie wtedy denerwuje jak ktoś czegoś ode mnie chce. I jeszcze te smsy świat byłby bez tego dużo piękniejszy, chociaż komunikacja byłaby ograniczona.
_________________
Gdzie jest sens?
 
     
Faith 
Moderator
Nieobecny


Wiek: 21
Dołączył: 05 Sty 2010
Posty: 1070
Wysłany: Pią 28 Sty, 2011 02:35   

Nienawidziłem ludzi kiedyś, a raczej zazdrościłem im tego że są ludźmi tzn że nie spotkało ich to co mnie (fobia, sytuacja w rodzinie etc.) Teraz nauczyłem się w miarę spokojnie i normalnie żyć. Ludzie mi są obojętni, wiadomo, jest kilka osoby na które mogę liczyć i za tych ludzi bym oddał życie ale są też takie osoby, których nie lubię, nie szanuję itp. Tak jak każdy chyba ma ;) Hmm, a czy komuś dalej zazdroszczę? Nie ;) Lubię siebie i swoje życie choć czasem nie jest kolorowo to nie zamieniłbym je żadne inne :> To nie był offtop tylko rozwinięcie myśli jakby co :P
 
     
5lawo 


Wiek: 26
Dołączył: 11 Paź 2009
Posty: 1529
Skąd: ta nieufność i nieśmiałość
Wysłany: Pią 28 Sty, 2011 23:23   

Ja raczej jestem zły, że innym lepiej sie powodzi niż mi, że oni są normalni a ja mam fobie społeczną. Niestety co oni mi są winni nie powinienem tak myśleć o innych:)
_________________
"Zobaczysz uciekniemy stąd
Znikniemy między pomiędzy gdzieś"


 
     
Brid


Dołączył: 27 Sty 2011
Posty: 8
Wysłany: Nie 30 Sty, 2011 15:48   

Faktycznie wyżywanie się na ludziach nie ma sensu. Gromadzi się jednak we mnie takie uczucie, no delikatnie mówiąc ze nie lubię ludzi. Po co mam iść do kogoś. Nie mam czegoś takiego, żeby iść do kogoś, usiąść i porozmawiać. Tzn. chyba bym chciał bo o tym piszę. Ale jest jakaś blokada. Chyba mam jakiś konflikt wewnętrzny...
A Wy żyjecie sami dla siebie, czy żyjecie dla kogoś ??
_________________
yyyyy idź na terapie
 
     
Mili 


Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 316
Wysłany: Nie 30 Sty, 2011 16:25   

Ja mam podobnie, z tym że czasami zdarzają się wyjątki z którymi chciałabym poznać się bliżej. Jeśli natomiast mam uogólnić to też nie lubię ludzi. Traktuję ich wszystkich jako jedną całość,która ciągle mnie rani i odtrąca.Odczuwam zazdrość, że prawie nikt nie ma takich problemów jak ja i może normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Zdecydowana większość wydaje mi się też strasznie głupia, zero uczuć wyższych czy jakiś myśli, tylko taki fizyczny byt który nigdy nad niczym się nie zastanawia,śmieje się z byle czego,żyje z dnia na dzień i jest nastawiony tylko i wyłącznie na konsumpcję.
 
     
hiawatha 


Wiek: 23
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 6012
Skąd: Śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Nie 30 Sty, 2011 17:08   

Średnia tak wygląda, jak opisujecie. Nie oceniajmy może tłumu, skupmy się na konkretnych osobach. Myślę, że tak będzie dużo lepiej i z pewnością wtedy znajdzie się sporo osób, których jesteśmy w stanie polubić. Często też ludzie starają się upodobnić do innych, właśnie tego tłumu by być akceptowanym, a jak się pozna każdego z osobna to się okazuje że jest inaczej. Wtedy widać, że ta osoba nieco inaczej się zachowuje wśród większej grupy niż normalnie.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.