Mnie szczęście innych dobija, i np. przez to, że ktoś jest szczęśliwy, u mnie zaczynają się różne obsesje myślowe, które mnie potem dręczą; staram się unikac takich ludzi, raczej wycofuję się z kontaktu z nimi, tylko mówię, że super, że swietnie i cieszę się razem z nimi, dla grzeczności.
Trzeba być szczerym Aktualnie nie zawsze potrafię się cieszyć szczęściem innych, czasem pojawia się zazdrość. Cóż dobrze że chociaż zaczynam to widzieć i wyłapuję te momenty.
Wiem, ale niestety nie potrafię komuś powiedziec 'gowno mnie obchodzi twoje szczęście', chyba przez to, ze obawiam się reakcji drugiej strony... Przydałoby się więcej odwagi
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 29 Lip, 2011 10:17
Generalnie przechodzę, a raczej staram się przechodzić, obojętnie obok wybuchów radości innych. Pogratulować, pogratuluję ale nie skaczę pod sufit ani nie jestem złośliwa.
Cieszysz się? To fajnie ale nie zmuszaj mnie do wiwatowania na twoją cześć bo ci coś się udało - tak to mniej więcej u mnie wygląda.
Mam swoje życie, swoje wzloty i upadki i jakbym miała jeszcze zajmować się cudzymi to bym zwariowała do reszty.
Marla to prawda masz rację ja często jestem złośliwy czy uszczypliwy i potrafię być nie znośny lub udawać że mnie to naprawdę nic nie interesuję bo mam właśnie jak mówisz swoje życie wzloty i upadki
_________________ Tylko Przed Bogiem Padniemy na kolana
Wisła Kraków
Trzej Królowie Wielkich Miast ŚLĄSK WISEŁKA LECHIA GDAŃSK
różnie z tym bywa..;/ cieszy mnie szczęście tych najwazniejszych dla mnie... a cala reszta częsciej drażni.;/
cieszylabym się z każdego dobrego dnia, bez lęku, doła itd mojego kolegi. lubię jak jest szczęśliwy to mnie tak spontanicznie doprowadza do malej wewnętrznej radości.
chcialabym aby wyszedl z tego.
_________________ mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
Wiek: 23 Dołączyła: 12 Sie 2011 Posty: 462 Skąd: z domu
Wysłany: Pią 12 Sie, 2011 12:25
Ech, chciałabym się cieszyć szczęściem innych, ale to nie takie proste.
Niestety, często mam wrażenie, że jestem naprawdę złym człowiekiem, bo najbardziej mnie wnerwia szczęście człowieka, któremu chciałabym najlepiej życzyć
Nie potrafię cieszyć się szczęściem innych ludzi. Irytuje mnie to, że muszę wysłuchiwać cudzego gadania o tym jak mu się powodzi, jakie ma plany, co kupi, co zrobi... Zazdrość przeze mnie przemawia. Niestety, większość moich planów kończy się fiaskiem, a jak powoli zaczynam odbijać się od dna, to zaraz wracam tam jeszcze szybciej.
Cytat:
Niestety, często mam wrażenie, że jestem naprawdę złym człowiekiem, bo najbardziej mnie wnerwia szczęście człowieka, któremu chciałabym najlepiej życzyć
Mnie też właściwie nie cieszą sukcesy osób, których nie lubię, a moich znajomych - wręcz przeciwnie. Fajnie jest współprzeżywać pozytywne emocje. Często motywują mnie do działania i zrobienia czegoś, na czym mi zależy, co może przynieść korzyści oraz samozadowolenie.
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.