Czy ktoś kiedykolwiek robił wam aferę o to, że płaczecie?
Ja miałam tak, że przez około rok czasu grupa ludzi z którymi miałam do czynienia raz w tygodniu obwiniała mnie "za wszelkie zło w świecie". Wyśmiewali się ze mnie, szydzili, na każdym kroku, i cokolwiek nie zrobiłam, choćby nie wiem jak się starając- było źle. Albo jak coś powiedziałam, to z czasem cholernie się zaczęłam bać czy nie będę miała jakieś nieprzyjemności z tego powodu. No i czasem w tych sytuacjach zdarzało mi się płakać, a to było najgorsze, bo wtedy mówili, że jestem manipulantką i się użalam nad sobą. I zabraniali płakania. I wielka afera. Wtedy się czułam tak okropnie, bo łzy same leciały, ja nie umiałam tego powstrzymać, a miałam uczucie że tej jedynej rzeczy (poza myśleniem) też nie mogę. Po czym łzy leciały jeszcze bardziej. A oni jeszcze bardziej patrzyli na mnie spod byka. Błędne kółko. Do dziś mi cholernie wstyd kiedy płaczę i nigdy nie chce żeby ktoś to zobaczył.
Te złe rzeczy, jakich doświadczyłaś od tych ludzi, utwierdziły Cię w przekonaniu, że niewiele możesz. Nawet tak bezpieczna czynność jak płacz była wykorzystana przeciwko Tobie, a przecież Ty nie zawiniłaś, a łzy były tylko wyrazem poczucia bezsilności. Mam nadzieję, że nie jesteś już narażana na tego typu przeżycia.
Miałem różne odczucia względem łez. Doszedłem jednak do wniosku, że tylko kamienie nie płaczą...
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
Dołączyła: 21 Cze 2010 Posty: 6603 Skąd: z innej bajki
Wysłany: Wto 20 Gru, 2011 18:06
Ulla napisał/a:
Czy ktoś kiedykolwiek robił wam aferę o to, że płaczecie?
Tak. Często z wyrzutem: „No chyba nie będziesz płakać???!!!” A przecież w chwili silnego wzburzenia nie ma się nad tym kontroli. Chyba i dobrze, że nie ma.
Płaczmy w spokoju i bez poczucia winy.
_________________ ♥♥♥♥Milczę, tak po kobiecemu wieloznacznie♥♥♥
Nie przypominam sobie, żebym kiedyś publicznie wybuchła płaczem, zawsze staram się trzymać emocję w sobie dopóki nie zostanę sama. Ale miałam "aferę o łzy" i zawsze dotyczyła ona chłopaka, z którym byłam. 0 zrozumienia i tak jak napisałaś - czułam presję i chciałam przestać płakać, a to powodowało jeszcze większy płacz. Ogólnie dla mnie płacz, to jeden z najskuteczniejszych sposobów pozbycia się złych emocji, w ogóle jakichkolwiek emocji. Nie jest to nic złego, nikogo nie krzywdzi, a potrafi pomóc. Aktualnie mogę pozwolić sobie na płacz przy chłopaku, On wie, że mi to pomaga i inaczej nie potrafię. Bardzo się z tego cieszę, bo czuję się chociaż w jakimś stopniu rozumiana.
Jak miałam chłopaka.. taką moją największą miłość... to też to rozumiał i w ogóle, ale mnie poczucie wstydu wgniatało w podłogę. Właściwie to dzięki niemu zdecydowałam się odejść od tych ludzi.
Ciekawe jak by było, gdybym z nimi miała do czynienia do dziś.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.