Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Wprowadzenie w dorosłość.
Autor Wiadomość
slowdive1 


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 81
Wysłany: Czw 19 Sie, 2010 23:39   Wprowadzenie w dorosłość.

Ma myśl - bardzo brakuje w tej naszej współczesności jakiegoś obowiązkowego rytu przejścia, wprowadzającego w odwagę, w dorosłość, w społeczeństwo; chyba się nie mylę, jeśli powiem, że większość z nas, nieśmiałych facetów, to mięczacy, którzy są mięczakami, bo nie mają wiary we własne poczynania i w głębszy sens swojego istnienia w społeczności, w przydatność. Nie mamy ważnej roli, na której budujemy tożsamość. Nie jesteśmy docenieni. Przez to nie ma tego zakorzenienia w świat ludzki.
Religia w epoce multikulturalizmu i płytkiego odrzucenia idei Boga, dla większości ludzi umiera - komunie, bierzmowania, które miały być takim wprowadzeniem w społeczność, są już od wielu, wielu lat martwe, puste. No i zupełnie nieobowiązujące. (sam nie poszedłem na bierzmowanie.)
Może bardziej przydałoby się coś typowo rozbudzającego wiarę - we własne siły. Wojsko być może, choć pewnie co bardziej wrażliwych raczej zgnoi. Może lepiej obozy harcerskie. Kilka dni temu w wieczornym dzienniku była mowa o czymś takim, i strasznie mi się zrobiło żal, że moi rodzice są tacy obrzydliwie głupi i nigdy na coś takiego mnie nie wysyłali.
Zostaje więc już tylko praca? Zakładając oczywiście, że zdobędziemy taką, w której się spełniamy, w której czujemy się docenieni.
Jak myślicie?
_________________
Podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności odwaga.
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 19 Sie, 2010 23:56   

Najpierw trzeba być dojrzałą emocjonalnie jednostką, później można próbować "wejść" w dorosłość. Jestem tym dużym chłopcem i nie ma dla mnie miejsca w świecie dorosłych.
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Herr_Kszezlaf 


Wiek: 28
Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 1223
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 20 Sie, 2010 19:14   

Dla mnie sprawa jest prosta. Wyprowadzka na swoje i praca. Tyle mi wystarczy by poczuć się dorosłym. Później przyjdzie czas na rodzinę i dzieci. I są trzy rytuały. Pożegnanie z domem rodziców, pierwsza wypłata, ślub i narodziny dziecka. O, czyli nawet cztery.
 
 
     
Cyklop 


Wiek: 22
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 294
Skąd: lubuskie
Wysłany: Pią 20 Sie, 2010 23:54   

wielu ludzi z jakiś przyczyn uważa że wystarczy jakaś symboliczna inicjacja-wojsko,seks czy coś tego typu.jak dla mnie stanie sie dorosłym to kwestia znacznie głębszej przemiany której efekty ciągną sie przez reszte życia (ewentualnie z przerwami,każdy miewa kryzysy...), to że 'wpadne' z jakąś babą i zmuszą mnie do ślubu nie będzie znaczyło że jestem 'mężem i ojcem'- często dalej sie jest gówniarzem tylko w nieadekwatnej dla stopnia dojrzałości sytuacji, co dopiero po jakimś tam pójściu na polowanie czy obozie z harcerzykami....
 
 
     
slowdive1 


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 81
Wysłany: Pon 23 Sie, 2010 22:20   

antyk, dorosłość rozumiem właśnie jako taką emocjonalną dojrzałość, tj. odpowiedzialność za siebie i (przynajmniej) najbliższe otoczenie. To, co mówisz, nie jest prawdziwe.
A rytuały, inicjacje są niedoceniane. Ogólnie może to taka moja fiksacja, bo prawie wszystkie z własnej woli (i tchórzostwa zapewne też - np. studniówka) ominąłem. Jednak sądzę, że one pomagać mogą bardzo mocno.
Cyklop, oczywiście nikt rozsądny nie twierdzi, że sam fakt uprawiania seksu z byle kim czy pojechania na obóz daje coś dobrego. Jeżeli na takim obozie będzie się mieć stale negatywne nastawienie do życia, do wszystkich możliwości, i nikt z tego nie będzie skutecznie wyciągać i mądrze wprowadzać w społeczność, oczywiście gawno z tego wyjdzie. Ale tylko wtedy.
A z tym "wpadnięciem" z babką - to, znów się zgadzam, oczywiście pewnie prędzej będzie świadczyło o niedojrzałości. Tym bardziej, jeśli potem masz się dać do czegoś zmusić. Przez takie słowa przemawia bezwładność.
_________________
Podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności odwaga.
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Pon 23 Sie, 2010 22:57   

Seks może pomóc w walce z lękiem przed kobietami, o ile ktoś taki lęk odczuwa. Może się mylę, ale chyba każdy fobik boi się przedstawicieli płci przeciwnej bardziej niż tej swojej. U mnie ten lęk wciąż jest odrobinę silniejszy, lecz nie tak bardzo jak dawniej. Śmiem twierdzić, że to dzięki seksowi pozbyłem się paru kompleksów i przy okazji przestałem panicznie bać kobiet, teraz nawet sam je "zagaduje", właściwie zasypuje wiadomościami, bo tylko w internecie mam na to odwagę. Zawsze to coś, warto było mieć palpitację serca przed tym pierwszym razem ;-)

Czy czuję się przez to dorosłym facetem? Nie, ani odrobinę. Dorosłość to przede wszystkim dojrzałość na umyśle, nie wykształcenie, ilość partnerek seksualnych czy zbliżeń, żadne matury ("egzamin dojrzałości", dobre sobie :lol: ), studniówki, pierwsze prace i wypłaty, wpadki (to akurat brak dojrzałości moim zdaniem), prawa jazdy wszystkich kategorii, nic z tych rzeczy :-)

slowdive1, czemu to co piszę nie jest prawdziwe?
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
smugler 
mnie już nie ma...


Wiek: 25
Dołączył: 01 Maj 2010
Posty: 2463
Skąd: Ciasteczko Krajeńskie
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Pon 23 Sie, 2010 23:08   

Cho...ra czy ja jestem jakiś dziwny
antyk napisał/a:
Seks może pomóc w walce z lękiem przed kobietami, o ile ktoś taki lęk odczuwa. Może się mylę, ale chyba każdy fobik boi się przedstawicieli płci przeciwnej bardziej niż tej swojej. U mnie ten lęk wciąż jest odrobinę silniejszy, lecz nie tak bardzo jak dawniej. Śmiem twierdzić, że to dzięki seksowi pozbyłem się paru kompleksów i przy okazji przestałem panicznie bać kobiet, teraz nawet sam je "zagaduje", właściwie zasypuje wiadomościami, bo tylko w internecie mam na to odwagę. Zawsze to coś, warto było mieć palpitację serca przed tym pierwszym razem

Czy czuję się przez to dorosłym facetem? Nie, ani odrobinę. Dorosłość to przede wszystkim dojrzałość na umyśle, nie wykształcenie, ilość partnerek seksualnych czy zbliżeń, żadne matury ("egzamin dojrzałości", dobre sobie ), studniówki, pierwsze prace i wypłaty, wpadki (to akurat brak dojrzałości moim zdaniem), prawa jazdy wszystkich kategorii, nic z tych rzeczy


Ja nie robiłem niczego z tego :roll: no prawie nic powoli zaczynam się utwierdzać że jestem jedynym psycholem na tym forum :evil:
 
     
slowdive1 


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 81
Wysłany: Sro 25 Sie, 2010 23:59   

antyk, bez tych matur, bez pracy, bez obowiązków jak sobie wyobrażasz stawanie się dojrzałym emocjonalnie człowiekiem? To co napisałeś, nie jest prawdziwe w tym sensie, że trudno oddzielić tę dorosłość w postaci posiadania obowiązków, odpowiedzialności, zakotwiczenia w społeczeństwie, od dojrzałości emocjonalnej. Te zjawiska, jeśli je w ogóle oddzielać, wspierają się wzajemnie, jedno pobudza drugie. Nie ma mowy zatem o jakimś czekaniu na dojrzałość emocjonalną (w jaki sposób miałaby w takim układzie nadejść?), i dopiero potem stawiania sobie realnych życiowych wyzwań, pokonywania problemów, przyjmowania obowiązków.
To chyba niestety trud życia i pogodzenie się z nim kształtuje kręgosłup.

Mnie samego rodzice wychowali z lekka pod kloszem, po jakimś czasie zupełnie się zniechęciłem i wycofałem z życia, ledwo pozdawałem maturę i egzaminy na pożal się Boże studiach, dopiero szukam pracy, nie mam dzieci, seks uprawiam od kilku lat tylko z jedną przyjaciółką, która mnie sama umiejętnie poderwała, czego to ja sam nie umiem, bo cholerne przykrości mi sprawia odrzucenie. Także nie czuję się dorosły ani dojrzały. Nie mam poparcia empirycznego dla tych powyższych tez o dobroczynnym wpływie rytuałów i trudności - jedynie silną intuicję.
_________________
Podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności odwaga.
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 26 Sie, 2010 21:10   

slowdive1, nie o to mi chodziło. Żadna z wymienionych przeze mnie spraw nie jest sama w sobie oznaką dorosłości, dojrzałości, jak to wielu uważa. Wszystkie razem mogą nią być, ale oddzielnie żadna z nich nie oznacza czyjejś dorosłości, o to mię chodziło :-> ;-)
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Karen 


Dołączyła: 15 Maj 2009
Posty: 438
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 14:31   

Dorosłość hahaha tak, na pewno jestem dorosła i dojrzała :hahaha: :hahaha: :rotfl: :lol2:
 
 
     
Karolek 


Wiek: 20
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 434
Skąd: Norway (taka wioska na polnocy)
Wysłany: Pon 20 Wrz, 2010 11:54   

Ja chyba nigdy nie bede dorosly, jak bylem jeszcze malym dzieckiem to myslalem ze jak skoncze 18 lat to nagle stane sie dorosly jak tata :P minela 18stka i nadal nic sie nie stalo, nadal jestem malym dzieckiem tylko uroslem :P
Jesli juz zawsze bede taki to nie widze przyszlosci w pozytywnych barwach.... :cry:
_________________
Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia

Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema

Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
 
 
     
zlota_malinka 


Wiek: 27
Dołączyła: 02 Lis 2010
Posty: 64
Wysłany: Czw 04 Lis, 2010 10:05   

Może czegoś się boicie w dorosłości? Ja przykładowo boję się odpowiedzialności. Wydaje mi się, że robię wszystko, aby otoczenie postrzegało mnie jako osobę niedojrzałą, żeby nie wymagali ode mnie zbyt wiele. Przez to jestem roztargniona, niecierpliwa, co sobie wymyślę muszę mieć tu i teraz, nie chcę kierować się rozumem. Dorosłość to dla mnie umiejętność zapanowania nad emocjami i podejmowania decyzji "na trzeźwo", odwaga, by zmierzyć się z lękami, systematyczność i silna wola, odpowiedzialność za własne czyny.
 
     
frog 
bagienna pływaczka


Wiek: 23
Dołączyła: 28 Cze 2011
Posty: 2709
Skąd: woj. pomorskie
Wysłany: Wto 10 Sty, 2012 18:38   

Ja znowu czuje, ze chce wrócić do "siebie". pozbyć się dowodu osobistego, tych wszystkich miejsc zwanych urzędami, które tylko sterczą nade mną jak oprawcy, ciągle gdzieś ktoś po coś dzwoni, jakieś papiery dostaje, musze to ogarniać. dodatkowo dochodzą sparwy zwiazane z lekarzem. kiedyś prowadzala mnie mama za rączkę. a teraz co ? teraz sama wszedzie musze.
czuje że nie nadaje się na matkę ani żone - podświadomie jednak bardzo tego chcę. tylko jak/ skoro strach większy ? a jak znowu zobacze ze coś mi się nie udało to chyba padnę z wrażenia twarzą w beton i się nie podniose. będe tak czekala na walec drogowy.

nie chcę być dorosła. :(
dzisiaj najbardziej czuje jak bardzo mnie ona przerosla.
_________________
mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
 
     
Verna 

Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 12
Wysłany: Czw 12 Sty, 2012 05:00   

Czy jest wogóle coś takiego jak dorosłość? Dla każdego to co innego... myślę wiem ... beZ SENSU jak wszystko
 
     
brokuł

Dołączył: 11 Sty 2012
Posty: 1
Wysłany: Czw 12 Sty, 2012 10:30   

Dojrzałości uczymy się przez całe życie, nigdy żaden rytuał przejścia nie da człowiekowi pewności że tak od dzis jestem czuję dojrzałe, te rytuały o których wspominasz były tylko symbolicznym przejście w dorosłośc, potrzebym wspólnocie okreslić kto jest jeszcze dzieckiem a kto juz mężczynzą i nie miały nic wspólnego z postrzeganiem przez te osoby siebie jako dorosłych i faktycznie dojrzałych. Dojrzałości uczymy się poprzez doświadanie w życiu obowiązku i odpowiedzialności, jak nie byłeś nigdy odpowiedzialny za zwierzę, za posprzatanie, za ugotowanie obiadu, jak nadal mieszkasz z mamą i pozwalasz jej organizować sobie życie nigdy nie będziesz dojrzały. Nie zgdzam się tez ze stwierdzeniem że jak ktoś zrobi "babie" dziecko to nie jest dojrzały. To nic że nie jest bo musi się stać, jest teraz odpowiedzialny za rodzinę którą stworzył, sama sobie tego dziecka nie zrobiła, skoro uczestniczył w tym facet to jest odopowiedzialny w 100% tak samo jak ona. Wy piszecie że wam ciężko ogarnąć cokolwiek a to napewno nie świadczy o dojrzałości ani emocjonalnej ani nawet fizycznej. Proponuje czym prędzej przewartościować swoje życie albo udać się o pomoc do psychologa.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.