Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Szukanie pracy...?
Autor Wiadomość
;)

Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 31
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 16:09   

A macie jakieś idee gdzie najlepiej szukać pracy. Konkretne portale, agencje, inne sposoby?
Potrzebuje znaleźć coś na pół etatu najlepiej w weekend ale takich ofert prawie nie ma...
 
     
Mosze 
Release the Kraken!


Wiek: 22
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 930
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 16:12   

lajfmajster.pl/2009/12/24/gdzie-znalezc-prace-w-internecie-31-serwisow-z-ogloszeniami
 
     
aanniiaa 


Dołączyła: 02 Lut 2012
Posty: 14
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 19:55   

Na pół etatu w weekendy... pierwsze co mi się nasuwa to sprzedawca w sklepie z ciuchami, butami itp., kiosku, kawiarni, mcdonaldzie itd. Ja bym chyba psychicznie wymiękła w takiej robocie.

Tez jestem na etapie szukania pracy. Co prawda mam już przepracowanych osiem lat, więc mam (tak by sie mogło wydawać) najgorsze za sobą (czyt. poczatki). Jednak wydaje mi się, że gdy zaczynałam będąc studentką miałam większą motywację. Potrafiłam zagryźć zęby i zmusić się do działania wbrew sobie. Szukałam wszedzie i zawsze miałam tę ciągłość zatrudnienia... do teraz... Wydaje mi się, że ogromne znaczenie ma tutaj mój wiek. Wcześniej, mając załóżmy 19-23 lata, ubiegając się o pracę nie musiałam się wykazywać jakimś super profesjonalizmem na rozmowach kwalifiacyjnych, bo było oczywistym, ze w tym wieku raczej nie ma się wielkiego doswiadczenia czy obycia w takich sytuacjach. Natomiast obecnie jest to dla mnie czymś niedopuszczalnym, żebym w tym wieku na rozmowie kwalifikacyjnej czerwieniła się i nie mogła sklecić zdania, które byłoby poprawne gramatycznie.
Oczywiście bywaja również lepsze dni, gdzie moja kondycja psychiczna jest lepsza i jak się wstrzeli ktoś ze spotkaniem w ten dzień a do tego osoba ta nie jest jakimś nabzdyczonym, napompowanym, mega oficjalnym gnojkiem to jest super, od razu dostaję skrzydeł. Niestety takie sytuacje rzadko mają miejsce - trudno jest skoordynować te dwa czynniki, które są przypadkiem od nikogo niezależnym (jak to z przypadkami bywa :) ).
 
     
;)

Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 31
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 20:56   

Praca sprzedawcy by mi odpowiadała byle nie zawierała elementu "aktywne pozyskiwanie klientów" Czyli normalny sklep czy butik może być. Niestety prawie wszędzie chcą pełny etat a nawet jak nie to i tak wymagają dyspozycyjności. Z tym niestety mam problem (studia dzienne). Inną kwestią jest brak doświadczenia zawodowego a już taki bardzo młody nie jestem. Odbyłem jedynie kilka krótkich praktyk w ramach studiów.
Co do samych rozmów to nie jest to problem, w oficjalnych sytuacjach jestem z reguły wygadany, choć może ktoś wyczuwa zdenerwowanie. Nie wiem na ile ta śmiałość to jeszcze maska a ile już naturalne zachowanie.
Prawdopodobnym wydaje mi się również, że trochę boję się pracy z racji że nie mam takich doświadczeń i może podświadomie specjalnie zniechęcam potencjalnego pracodawce?

Cytat:
Natomiast obecnie jest to dla mnie czymś niedopuszczalnym, żebym w tym wieku na rozmowie kwalifikacyjnej czerwieniła się i nie mogła sklecić zdania, które byłoby poprawne gramatycznie.


Nie jestem przekonany że w Twoim wieku nie wypada czuć się skrepowanym na rozmowie kwalifikacyjnej. Wielu ludzi po 40-tce pewnie też się taką rozmową denerwuje. Jesli masz odpowiednie kwalifikacje, opowiesz o nich i ogólnie będziesz miała pozytywne nastawienie to czerwienienie się czy strzelenie jakieś gafy może zupełnie nie mieć znaczenia dla rekrutera. Mnóstwo osób jest dalekich od perfekcji niezależnie od wieku ale mają to w dup.. i dlatego odnoszą sukcesy. Podczas zaledwie kliku rozmów palnąłem sporo głupot, nie popisali się również sami rekrutujący. Myślę jednak że większość tych kwestii nie miała żadnego znaczenia.
Ostatnio zmieniony przez ;) Pią 03 Lut, 2012 21:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
aanniiaa 


Dołączyła: 02 Lut 2012
Posty: 14
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 21:55   

Zazdroszczę wygadania. Ja zupełnie nie odnajduję się w oficjalnych sytuacjach. Wracając do rozmów kwalifikacyjnych - w moim przekonaniu skrępowanie i nerwy na takim spotkaniu świadczą o braku profesjonalizmu. Gdybym była pracodawcą w pierwszej kolejności (pomijając kwalifikacje) zatrudniłabym osobę pewną siebie, co daje większą gwarancję na to, że poradzi sobie w każdej sytuacji.

Studiujesz dziennie, więc domyślam się, że jesteś jeszcze młody :) Tak jak wspominałam w tym wieku naprawdę nie jest tak trudno o jakieś zlecenie. Mogę powiedzieć gdzie ja pracowałam na zlecenie będąc pewnie w Twoim wieku - może Cię to natchnie. Statystowałam w serialach, wklepywałam dane z jakichś kuponów BP wypełnianych ręcznie, byłam pracownikiem restauracji (wynieś, przynieś, pozamiataj), fakturzystką, odbierałam dzieci znajomej znajomych z przedszkola i opiekowałam sie nimi przez ok. trzy godz. dziennie do powrotu rodziców (no ale to była praca na czarno, więc się nie liczy :) ) Nie wiem skąd jesteś i jak duże są mozliwości w Twoim miejscu zamieszkania, ale wierzę, ze nie powinieneś mieć większych problemów.
 
     
;)

Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 31
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 22:17   

Cytat:
Studiujesz dziennie, więc domyślam się, że jesteś jeszcze młody :)


Nie aż tak bardzo. Troszkę młodszy od Ciebie ale niewiele. Po prostu lubię długo studiować.

Cytat:
w moim przekonaniu skrępowanie i nerwy na takim spotkaniu świadczą o braku profesjonalizmu. Gdybym była pracodawcą w pierwszej kolejności (pomijając kwalifikacje) zatrudniłabym osobę pewną siebie, co daje większą gwarancję na to, że poradzi sobie w każdej sytuacji.


Skrępowanie i nerwy świadczą też o tym że komuś zależy na danej pracy. To wszystko zależy od stanowiska. Jeśli ktoś ma być przedstawicielem handlowym to faktycznie pewność siebie jest kluczowa. Dla księgowych, architektów, informatyków to już nie jest specjalnie istotne i w przypadku takich stanowisk pracodawca niekoniecznie zwróci na to uwagę. Zauważ że mamy tendencję do przeceniania znaczenia naszych wad. Niekiedy może być tak że pracodawca woli zatrudnić osobę nieśmiałą, choćby ze względu na mniejszą tendencję takich osób do walki o swoje. Osoba rekrutująca to często też kierownik, który boi się o własny stołek. Gdy zatrudni osobę bardzo przebojową może poczuć się zagrożony.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.