Ja niestety do klasy w liceum poszłam wraz z osobami które mnie w jakiejś części znały i wiedziały o moim "wyalienowaniu". W końcu udało mi się jakoś złapać kontakt z 4 osobami ale i tak rozmowy z nimi toczę dość sporadycznie. Ogólnie klasa się do mnie dość sympatycznie odnosi, nawet mnie szanują i może nie do końca rozumieją ale nawet dobrze się tam czuje. Odwrotnie miałam w gimnazjum, tamta klasa wręcz pogłębiła moją fobie (zdarzało się nawet, że dobry tydzień do nikogo się nie odezwałam). Dość ostro mnie męczyli, poniżali i wyszło co wyszło.
_________________ Skutecznie nie rozumiem własnej osoby
mojej klasie jest 9 chłopaków i 21 dziewczyn, bynajmniej mi to nie przeszkadza
No, to fajnie masz. U mnie jest tak: 1 dziewczyna i 13 chłopaków
VV napisał/a:
Mają mnie za dziwaka. Nauczyciele też mnie nie lubią.... Wyobrażałem sobie że jak pójdę do liceum to wszystko się zmieni - poznam przyjaciół, może nawet dziewczynę. Miało być pięknie, ale niestety wyszło jak zawsze.
Skąd ja to znam? Też po gimnazjum miałem inne wyobrażenia, szczególnie jeśli chodzi o dziewczynę, innych ludzi (z drugiej strony bałem się na kogo trafię- czubów nie brakuje) ale jest już 4 rok nieźle sobie radzę, muszą mnie słuchać, bo są ode mnie uzależnieni, mniej mnie dręczą, ale i tak pozostaje dziwakiem. Z drugiej strony mam wrażenie jakbym widział wszystko lepiej. Stojąc z boku można ''prześwietlić'' wszystkich, nie angażując się zbytnio w życie klasy, innymi słowy widzę więcej niż inni-wspaniałe uczucie.
karolina912 napisał/a:
Odwrotnie miałam w gimnazjum, tamta klasa wręcz pogłębiła moją fobie (zdarzało się nawet, że dobry tydzień do nikogo się nie odezwałam). Dość ostro mnie męczyli, poniżali i wyszło co wyszło.
Szkoła niszczy człowieka, szczególnie ten dom wariatów, zaraz jak się to nazywa....
a mam! gimnazjum
_________________ ''Doświadczenie-nazwa, jaką nadajemy własnym błędom.''
--Wilde, Oscar
_________________ ''Śpi. Nie mam zamiaru go budzić. Zastanawiam się, czy kiedykolwiek przyszło mu do głowy, jak bardzo sen jest podobny do śmierci. Może gdyby to wiedział, nie spałby tyle. A może właśnie dlatego to robi...''
A ja jestem wyjątkiem i powiem, że najgorsze było liceum. W gimnazjum znało się więcej osób, bo chodziło się z nimi od podstawówki. Było o wiele łatwiej.
Owszem działy się różne rzeczy, oj działy.. Ale mimo wszystko ludzie wydawali mi się jakby bardziej tolerancyjni.
W moim przypadku liceum to masakra. Taaak, to przez to jestem teraz w takim stanie..
3 razy utwierdzania, że jestem nikim i wstyd nawet ze mną siedzieć.. boli.
Zależy jak się trafi, ale ja odniosłam wrażenie, że u mnie w gimnazjum było wręcz dojrzalej.
U mnie podobnie, w gimnazjum miałem kilku kumpli. Liceum to masakra... Mało kto odpowiada mi choćby "cześć", nie mówiąc o siedzeniu z kimś w ławce. Ale w sumie to zawsze byłem czarną owcą w klasie. Od podstawówki...
_________________ It doesn't make a difference if you're right or wrong; you just have to make a decision.
Ja nie narzekam na klasę, choć mam prawie tak samo jak VV, ale nauczyciele raczej mnie lubią i chcą bym się otworzył. Zagadam czasem do paru osób, choć jestem na ogół forever alone i nawet nie zwracają na to uwagi . Do tej szkoły poszły ze mną dwie osoby i rozeszły się po oddziałach. Co do pierwszej nie mam zarzutów, znamy się ponad 10 lat. Druga to osoba aż nadto rozrywkowa. To ona trzymała z tymi, którzy znęcali się nade mną, zna moje ciemne strony i mam wobec niej wątpliwości.
Co by nie było: choć gimnazjum wspominam najgorzej to było swojsko
Kurde, tak wjeżdżacie na to liceum... U mnie w gimnazjum byli wariaci (choć i tak mogło być gorzej ) za to w liceum ludzie są u mnie WSPANIALI. No nawet w marzeniach nie wyobrażałem sobie tak sympatycznej szkoły i klasy (choć koleżanka z równoległej klasy narzeka, więc to też zależy od ludzi). Dobra, zrobię reklamę, III LO w Lublinie
Z kolei z tego co mi opowiadają kumple chodzący do II LO, to tam atmosfera jest o wiele gorsza. Przynajmniej dal nich.
Tak więc zależy...
I tak mam farta ze swoją fobią. Mogłem trafić na znacznie gorszą klasę w gim (choć moja nie była zbyt zgrana, nie była też dzika) a moja klasa w liceum to w ogóle cud. Gdybym trafił na jakąś bananową młodzież... Brrr.
Najlepiej dla fobika to trafić do dobrego liceum, do którego dostają się tylko co lepsi ludzie- nie chcę oceniać ludzi według wyników w szkole, ale dla fobika jest w takim dobrym grzecznym lic najbezpieczniej
_________________ Jedyne czego należy się bać, to strach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.