Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Rodzina
Autor Wiadomość
Cress 

Wiek: 15
Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 8
Wysłany: Sob 18 Cze, 2011 14:28   Rodzina

Lubicie jeździc na tzw. spotkania rodzinne? Grille w obszernym gronie rodziny, w tym czasem dalekiej ?
 
 
     
Noora 

Dołączyła: 02 Cze 2011
Posty: 13
Skąd: z Zachodu
Wysłany: Sob 18 Cze, 2011 14:42   

Cytat:
Lubicie jeździc na tzw. spotkania rodzinne?



Nie! :cry:
 
     
ZoltaKredka 


Dołączyła: 15 Sty 2009
Posty: 759
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Sob 18 Cze, 2011 14:57   Re: Rodzina

Cress napisał/a:
Lubicie jeździc na tzw. spotkania rodzinne? Grille w obszernym gronie rodziny, w tym czasem dalekiej ?

lubię xD
jeśli to mają byc dłuższe posiedzenia to koniecznie musi być ktoś w moim wieku to rozmowy :P jeśli krótkie to jakoś przeżyję w gronie samych dużo starszych ode mnie :)
_________________
"Życie musisz spijać z kryształowego kieliszka a nie siorbać z blaszanego garnuszka."
Ostatnio zmieniony przez ZoltaKredka Sob 18 Cze, 2011 14:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
void 


Dołączył: 30 Sty 2011
Posty: 505
Skąd: z księżyca
Wysłany: Sob 18 Cze, 2011 17:52   Re: Rodzina

Cress napisał/a:
Lubicie jeździc na tzw. spotkania rodzinne? Grille w obszernym gronie rodziny, w tym czasem dalekiej ?


no właśnie teraz mam takie spotkanie - uciekłem do swojego pokoju, zaryglowałem drzwi i czekam aż wszyscy sobie pojadą :roll:

jeszcze jakoś przeżyję jak przyjedzie jedną ciotka, ale cała rodzina to stanowczo za dużo... :-)
 
     
Mosze 
Release the Kraken!


Wiek: 22
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 930
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 12:53   

Ja mam za kwadrans z hakiem wizytę wujaszkostwa. Siedząc przy stole chyba jestem cały czas zaburaczony (tak przynajmniej mi się wydaje), a sztućce lecą mi z rąk. Potrawy płynne sobie odpuszczam, bo zanim łyżka dotrze do gęby, to traci swą zawartość. Żarcie czasem ucieka też z widelca. Picie też jest mocno problematyczne - łapy trzęsą mi się, jakbym miał parkinsona, a podczas podnoszenia do ust naczynia staje to się jeszcze bardziej widoczne. Siedzę bez słowa i staram się w miarę szybko zmyć, pozostawiając resztę przy fascynujących rozmowach o przepuklinie wujka Władka.
 
     
BlankAvatar 


Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 521
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 13:02   

kiedys sie balem, teraz po prostu nie lubie
_________________
<-- Terapia Lęku Społecznego i Depresji - podejście poznawczo-behawioralne (materiały)

Wyleczylem sie z fobii; elementy osobowosci unikajacej we wzglednym 'uspieniu'. Sposob? Gruntowny remont myslenia..
 
 
     
Damian89 


Wiek: 22
Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 453
Skąd: warszawskie okolice
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 15:47   

Dla mnie jest to neutralne.
 
 
     
tabasko 

Wiek: 19
Dołączyła: 02 Maj 2011
Posty: 52
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 16:51   

Nie mam nic przeciwko. Ale nie jest to moja ulubiona forma spędzania czasu ; p Czyli tak średnio na jeża.
 
     
Salamandra 


Wiek: 18
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 47
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 18:14   

Nie cierpię spotkań rodzinnych. Jeszcze pół biedy, jeśli są u mnie - mogę wtedy wymknąć się do swojego pokoju pod jakimś pretekstem, ale jeśli to my mamy iść do kogoś, to potrafię przeżywać to przez tydzień. Okropnie źle się czuję w towarzystwie rodziny, nie ważne czy bliższej czy dalszej. Nie przeszkadzają mi tylko moi domownicy i rodzice chrzestni, z którymi świetnie się dogaduję. Siedzenie przy wspólnym stole jest okropne, mam wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą, dlatego za wszelką cenę staram się nie zwrócić na siebie uwagi. Nie lubię standardowych rozmów o nieuczciwości polityków, nieuczciwości księży i obgadywania wszystkich znajomych, ale jeszcze gorzej jest, gdy ktoś nieudolnie próbuje nawiązać rozmowę ze mną. A tematy są dwa: szkoła i życie uczuciowe. Wtedy zaraz wszyscy się na mnie patrzą z głupawymi uśmieszkami na twarzy.
Ogólnie rzecz biorąc, unikam spotkań i obiadków rodzinnych jak tylko mogę.
 
     
Marssel 


Wiek: 21
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 256
Skąd: Kłodzko/Wrocław
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 19:10   

również nie cierpie spotkać rodzinnych , bleh.
_________________
Talentu poskąpił Pan , urody żałował też.
 
     
liaa 


Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 1855
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 20:28   

ja lubie takie rodzinne spotkania, fajnie tak sie z rdziną siedzi, mam tez kuznke w prawie w moim wieku, wiec jest dobrze. Choc nie przepadam za takimi jak np, huczne wesela (jest wtedy pełno ludzi i z dalszej rodziny co nie zanam) i na takich w restauracjach tez nie zawsze się dobrze czuję, szczególnie gdy zostaję sama przy stole i nie mam co z sobą zrobic, ale wtedy czas się wlecze :!:
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 22:32   

nie cierpie mojej rodziny i ona mnie, nigdy nie mialem o czym z nimi gadac, wydaja sie tacy starzy, zbyt doswiadczeni, w ogole do nich nie pasuje
_________________
skazany na samotność : )
 
     
Cyklop 


Wiek: 22
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 294
Skąd: lubuskie
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 23:28   

u was też ciągle gadają o tusku, kaczyńskim, smoleńsku, żydach i naszych wschodnich sąsiadach, katyniu, komunistach, i że stary tamtej a tamtej to alkoholik który dyma kogo popadnie? :-P
 
 
     
psuja 


Wiek: 21
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 580
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 23:48   

Też nie cierpię swojej rodziny. Szczególnie ojca i wszystkich z jego strony. Są strasznie fałszywi, dwulicowi i nieznośni. Lubię tylko jednego Wujka i jego żonę ze strony mamy. No i babcie, której nie zamieniłabym na żadną inną :) Jak oni przyjadą to ok, mogę siedzieć i czuję się dobrze. Jak mam się spotkać z kimś innym - masakra. Męczę się wśród ludzi, których nie mam ochoty ani widzieć, ani słuchać.
 
 
     
drevash 
kto to se jaja robi?


Wiek: 21
Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 1521
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Pon 20 Cze, 2011 12:21   

Nie lubię spotkań rodzinnych. Starsze pokolenie mnie nudzi, młodszym nie umiem się zająć, a "moje" mnie strasznie stresuje :roll:

Od prawie roku unikam rodzinnych zjazdów, spotkań, wesel. Tak jest łatwiej. Póki co nie mam sił z tym walczyć :-(
_________________
Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere
[Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Ostatnio zmieniony przez drevash Pon 20 Cze, 2011 12:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.