Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Rodzina
Autor Wiadomość
spitygniew 

Wiek: 21
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 102
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 21 Cze, 2011 10:01   

Błe, już wolałbym chyba imprezę z hip-hopem. Wiem że to frazes, ale nie cierpię mojej rodziny, po prostu wiocha.pl Poza tym, jakklwiek dziwnie to brzmi właśnie z rodziną najtrudniej mi jest nawiązać kontakt, odwiedza mnie tylko babcia, z resztą ciotek, wujów i kuzynów niewidziałęm się od lat, bo po prostu się ich boję. A Jak czasem przyjadą, to zamykam się w pokoju i udaje że mnie nie ma, a raz nawet dostali kit że jestem chory.
 
     
Mili 


Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 316
Wysłany: Sro 22 Cze, 2011 11:42   

Za większością dalszej rodziny nie przepadam. Czuję się przy nich spięta jakby byli zupełnie obcymi ludźmi. Przy stole wyglądam jakbym kij połknęła,ale na szczęście z rąk mi nic nie leci,aż tak strasznie nie jest.
 
     
raspberry 


Wiek: 19
Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 288
Wysłany: Sro 22 Cze, 2011 12:41   

Nie znoszę imprez rodzinnych, nawet nie chodzi o to, że źle się z nimi czuję, bo to inna historia, ale w głównej mierze o to, że trudno mi z nimi wytrzymac. Szybko się nudzę, ale też trudno mi dobrze się bawic, po prostu tego nie umiem. Dodatkowo nie jestem zbyt mocno z nimi związana, czuję się niedopasowana, odstająca od reszty, oni bawią się w najlepsze, a ja siedzę obojętnie i się patrzę w jedzenie. Ogólnie nie lubię spotkań towarzyskich, mam wtedy wrażenie, że głupota ludzka mnie atakuje z każdej strony i już po godzinie takiego spotkania jestem wyczerpana psychicznie.
 
     
syriusz


Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 149
Wysłany: Wto 27 Wrz, 2011 12:55   

Wczoraj była u mnie siostra,byłem zdenerwowany,miałem ciężki oddech,chciałem uciec tak bardzo jej się bałem.
 
     
Marla 


Wiek: 22
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 635
Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 01 Paź, 2011 09:05   

Jutro przyjeżdża do mnie rodzina na obiad. Znowu będzie gadania tyle "kiedy znajdę sobie kogoś na stałe i będę miała dziecko". Przecież to chore. A taka gadka będzie na 100%, zawsze jest. Oni nie rozumieją, że dla mnie priorytetem jest szkoła, dobra praca a potem ewentualnie zakładanie rodziny. No tak, ale jak tu dyskutować z kimś kto w wieku 20lat miał już dwójkę dzieciaków :roll:
 
     
Karen 


Dołączyła: 15 Maj 2009
Posty: 438
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 22:22   

Nigdy nie byłam związana z rodzicami, nie wspominając o dalszych krewnych, których w ogóle nie widuję, dzieciństwa nie pamiętam, byłam okrągłym, pucołowatym dzieckiem, więc było widać, że wyrosnę na wielką babę, nosiłam chustę na głowie takie jakie nosi się na wsi, ale moje łóżeczko stało w pokoju babci i zapewne czułam się odosobniona, leżałam tam sama i nie pamiętam czy ktoś się mną zajmował i mi poświęcał czas, starsze rodzeństwo opiekowało się mną, kiedy pojawiła się moja młodsza siostra matka cały czas poświęcała tylko jej, ja później opiekowałam się młodszą siostrą, małe dzieci są fajne tylko szybko dorastają, od zawsze lubiłam zwierzęta a było na podwórku kilka piesków i często z nimi biegałam. Ogólnie rzecz biorąc rodzina jest bardzo ważna, ponieważ w rodzinie można mieć wsparcie.
_________________
Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat
"Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia [...]."
Ostatnio zmieniony przez Karen Pon 05 Gru, 2011 22:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Paździoch87 

Wiek: 25
Dołączył: 25 Paź 2011
Posty: 10
Skąd: Piaseczno/Bielany
Wysłany: Sro 14 Gru, 2011 00:22   

Ja generalnie raczej lubię spotkania rodzinne(czasem nawet bardziej niż ze znajomymi) choć nie zawsze. Nie lubię kiedy pojawia się na nich chłopak mojej siostry. Co prawda ja go lubię, to naprawdę sympatyczny gość i bardzo podobny z charakteru do mnie(chyba więcej łączy go ze mną niż z moją choleryczną siostrą :mrgreen: ), ale jego obecność na jakimś wspólnym rodzinnym obiedzie czy imprezie mi niestety przeszkadza, ale to po prostu z tego względu że jest mi źle z tym, że moja siostra(i to jeszcze młodsza ode mnie!! :( ) już kogoś ma i może przyprowadzać tą osobę do rodziny, a ja wciąż nikogo nie mam i nie mam z kim dzielić tych rodzinnych chwil. :( Ale takie tradycyjne obiady to jeszcze mała bania. Najgorsze to są wesele gdzie 95% członków rodziny jest sparowanych, a ja sam jak kołek pośród nich. :(

Jeśli już to wolę zdecydowanie wizyty u dalszej rodziny i to tam gdzie ja jestem gościem(no po prostu już tak jakoś mam, że wolę być gościem niż gospodarzem, a poza tym ja bardzo lubię podróżować, a podróże z takimi wizytami się wiążą. :)) . Jakoś tak paradoksalnie z dalszymi krewnymi czuję bliższą więź niż z najbliższymi ale może to dlatego, że moja dalsza rodzina jest liczniejsza od tej najbliższej no i więcej mam tam osób w swoim pokoleniu. W mojej najbliższej rodzinie ostali się już jedno ja, siostra(+ jej często odwiedzający nas chłopak), rodzice i dziadek od strony taty - nie dość, że grono cholernie małe(chociaż w sumie ostatnio jak jedna kuzynka ze wsi przyjechała do naszego miasta na studia to tak jakoś raźniej się zrobiło, a przynajmniej mnie. :)) to jeszcze każdy z każdym się wśród nas kłóci z byle powodu. :( Normalnie nie ma takiej akcji by spotkanie rodzinne nie skończyło się jakąś awanturą czy skandalem! :evil:
No i generalnie nikt w mojej rodzinie nawet nie próbuje traktować mnie jak osobę dorosłą(a moim marzeniem jak już w innym temacie pisałem jest na chwilę obecną przezwyciężyć te wszystkie bariery które mnie od pełni dorosłości i normalnego życia oddzielają) co jeszcze bardziej mnie zniechęca do spędzania czasu w ich gronie. U dalszych krewnych jest pod tym względem o niebo lepiej acz tam irytują mnie pytania ciotek i innych o to czy już znalazłem sobie pannę(czym odziwo nie interesuje się moja najbliższa rodzina :( )

Myślę, że spotkania w rodzinnym gronie mógłbym polubić bardziej i nie krępować się na nich gdybym już miał swoją drogą połówkę, z którą mógłbym swoją rodzinną radością się dzielić, a bez której nierzadko wstydzę się pokazywać. :( Mam wtedy poczucie, że nasza rodzina jest niekompletna. Dzięki drugiej połówce czułbym się wreszcie spełniony.
Co ja bym dał by móc już tego zaznawać... bo chodzenie na piwo ze znajomymi z braku laku już mnie nie interesuje! Im starszy jestem tym bardziej rodzinną osobą się czuję, a tu paradoksalnie nie mogę zrealizować swoich potrzeb. :(

W sumie kiedy miałem już swoją drugą połówkę ładnych parę lat temu to mogłem trochę tych chwil zaznać(a co najważniejsze nie musiałem czuć wstydu, że jestem sam), ale było tego tyle co kot napłakał. O wiele częściej to ja byłem gościem u jej rodziny... co dla mnie też w sumie było bardzo cenne i chociaż ci ludzie byli dla mnie obcy to czułem się tam jak wśród swoich. No jakbym znał ich od zawsze. Liczyłem, że będzie to kiedyś moja druga rodzina(a wspólna wraz z moją dla moich dzieci), uwielbiałem spędzać z nią czas dużo bardziej niż z lubą sam na sam.


Kurde, ale nabazgroliłem bez sensu. :lol: To chyba przez tą późną porę. Jeśli jutro w południe to przeczytam i będę w stanie sam siebie zrozumieć to chyba będę mógł mówić o sukcesie literackim. xD
_________________
Największe ryzyko jakie można w życiu ponieść to nie podejmowanie żadnego ryzyka
 
     
cette_timide 

Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 26
Skąd: z innej planety
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 18:32   

Lubię spotkania rodzinne, ale tej najbliższej rodziny. Uwielbiam wyjeżdżać na wieś do mojej babci i rodziny ze strony mamy...zawsze się tam wygadam, lubie moje kuzynostwo, wtedy nie czuję się tam nieśmiała oraz oni tak mnie nie postrzegają...
Natomiast jeżeli chodzi o dalszą rodzinę to strasznie się stresuję gdy ją odwiedzam szczególnie jeżeli chodzi o rodzinę, którą długo nie widziałam albo pierwszy raz widzę...
Ogólnie rzec biorąc lubię spotkania rodzinne, również wesela, śluby, chrzciny w rodzinie :-D ;-)
_________________
Nie masz na kogo liczyć? Licz na siebie!
 
     
Gelo 

Wiek: 19
Dołączył: 24 Lip 2011
Posty: 55
Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 13:55   

NIE CIERPIĘ. Wszelkiego rodzaju wujostwo i inne , doprowadza mnie do stanu przed zawałowego. Gdy mam gdzieś jechać przeżywam to przez tydzień...a w krótce taka okazja ma się nadarzyć. Już myślę czy się nie rozchorować, albo prościej - strzelić sobie w łeb.
 
     
ArcanusElf 


Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 128
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 23:23   

Nie znoszę spotkań rodzinnych i na szczęście są one bardzo rzadkie bo dotyczą głównie świąt i rocznic.
_________________
"Miał rację pewien Francuz zauważając: "Jakże słodka jest samotność!" Ale chciałbym mieć przyjaciela, któremu mógłbym to powiedzieć!"
- William Cowper

http://moje-skryte-zycie.blogspot.com/
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 276
Wysłany: Sro 08 Lut, 2012 11:22   

ArcanusElf napisał/a:
Nie znoszę spotkań rodzinnych i na szczęście są one bardzo rzadkie bo dotyczą głównie świąt i rocznic.


Właśnie.

Ja ostatnio byłem na 50leciu moich dziadków, była tam dalsza rodzinach której większości nie znałem ... coś strasznego :D
Dobrze że moja siostra z facetem jechała to chociaz miałem z kim pogadac i nie czułem się jak kompletny idiota ; D
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.