Jeśli chodzi o moją 18 to nie wiem czy zrobię cokolwiek(sierpień), być może po prostu zaproszę kilku kolegów do lokalu na małą popijawkę, poza tym uroczystość rodzinna w najlbliższym gronie(rodzice, brat, bratowa) a i pewnie potem już prywatna imprezka z bratem.
Tak właściwie w szkole zaczął się już sezon na 18. Na pierwszą(o klasowe chodzi) nie zostałem zaproszony, w przyszłym tygodniu jest "poczwórna" 18, gdzie wpadnę i tego to ja się obawiam . Zadeklarowałem się, że będę pił(bo solenizanci musieli wiedzieć ile wódy zamówić) i szczerze mówiąc to chyba trochę zbyt pochopnie to zrobiłem. Z jednej strony to lepiej, bo impreza na trzeźwo dla mnie jako fobika jest nudna jak flaki z olejem. Ale z drugiej strony: rodzice, którzy mi będą wbijać do głowy, żebym nie pił, a potem po prostu zrobią awanturę(chyba że plan z pobytem u brata i szybkim leczeniem kaca wypali ). Poza tym z osób z najbliższego otoczenia(grupki klasowe) większość nie pije, a jak już się zadeklarowałem, to będę pił z osobami bardziej przy kości(ja ważę niecałe 60kg) i doświadczonymi w cotygodniowym chlaniu. Nie jestem abstynentem, ale piję raczej okazjonalnie i dawno nie było okazji się sprawdzić. Obawiam się że szybko pęknę, ale cóż, trzeba postawić wszystko na jedną kartę
PS: Wiem że offtop i to solidny, ale wie ktoś o dobrych podkładach przed piciem, żeby za szybko się nie upić? Ja póki co planuję zjeść trochę smalcu, połknąć ze 3 rutinoscorbiny, już w trakcie imprezy dużo wody i jakoś to będzie
Polskie pijaństwo napawa mnie obrzydzeniem. Ja wiem, że historie o dobrych imprezach bez alkoholu mogę sobie między bajki włożyć (jeśli nie gdzie indziej, podle sfrustrowanych nastolatków), ale Weltschmerz się we mnie budzi, jak słucham/czytam o tym strachu przed kompromitacją, bo ktoś nie pije albo pije niewiele. Chore społeczeństwo, chory kraj.
_________________ ...Mam w sobie żywioł
Wodę w ustach
Ogień w wątrobie
W bucie piach
Weltschmerz się we mnie budzi, jak słucham/czytam o tym strachu przed kompromitacją, bo ktoś nie pije albo pije niewiele. Chore społeczeństwo, chory kraj.
Racja, ja nigdy nie stroniłem od alkoholu, mimo że znałem swój umiar, ale teraz dałbym wiele, żeby nie pić w ogóle.
Lata przyzwyczajenia do picia na imprezach i teraz trudno człowiekowi przestać krzyżowiec, poprostu nie pij na pusty żołądek i pij w dużych odstępach czasowych,
podkłady przed piciem raz działają, a raz nie. Znaj umiar.
_________________ Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
Ja tam już po osiemnastce Było naprawdę genialnie i milutko. Jak się imprezka zaczęła o 18, to skończyła się o 4 Była muzyka, tańce, również alkohol. Na szczęście udało się jakiś umiar zachować i wyjść z twarzą, choć nie były to jakieś małe ilości.
Tak naprawdę to jeżeli ktoś z was dostanie zaproszenie na 18 powinien się zgodzić, bo okazje są od tego żeby je wykorzystać, sam osobiście powoli zaczynam rozumieć, że gnicie w domu nie jest dobrym wyjściem z większości sytuacji.
Oooo Też miałam 18 kumpeli wczoraj I tak jak kolega, bawiłam się wybornie. Poza kilkoma awanturami, które wszczynały moje 2 koleżanki z klasy względem pewnych obcych dziewczyn (wiem, masakra, ale cóż, niektórym bije po "dopalaczach" ) było super. Alkoholu trochę się napiłam, ale trzymałam umiar i odpuszczałam niektóre kolejki. Piłam też np. 3-krotnie jeden kieliszek i dzięki temu w ogóle nie czułam jakbym cokolwiek spożyła Poza tym przestałam pić już o 12 a z imprezy wyszłam o ok. 3.30 Mimo to (nie wiem jakim cudem!) zwymiotowałam w domu, o 6 rano Chyba zaszkodziła mi zupa meksykańska i kluski, które dano na koniec bo to nie była wina wódki, to niemożliwe Mimo tego wstydliwego epizodu, biba się udała. Przekonałam się, że warto chodzić na takie imprezy, 18 jest tylko raz w życiu i to nigdy więcej nie wróci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.