6:30 - pobudka
6:30-7:30 - prysznic, ubranie się, śniadanie, przyszykowanie do szkoły czyli w sumie ogólne ogarnięcie
7:30 - 14, 14:50, 15:40 - droga do szkoły, lekcje, powrót ze szkoły
14:50, 15:40 - obiad
15:00. 16:00 nauka cz.1
17:00, 18:00 - kolacja i ogólnie odpoczynek
18:00 - 19:00 - nauka cz. 2
21:20 - rower
22:00 - odpoczynek lub jeżeli nie nauczyłam się wszystkiego to nauka
00:00, 1:00 - sen
_________________ Skutecznie nie rozumiem własnej osoby
budzę się, potem wstaję, sprawdzam pocztę, zmuszam się do porannych ćwiczeń (nie cierpię ich, ale dla lepszego wyglądu i samopoczucia warto), jem śniadanie, zmywam po śniadaniu, zaczynam pracę, lecz po jakichś 45 minutach nie wytrzymuję i idę do kuchni zaparzyć sobie yerba mate albo jakieś inne ziółka, siadam do rozpoczętej pracy, po czym atakuje mnie uporczywa myśl, że muszę coś zmienić, bo w przeciwnym razie już do końca życia będzie tak samo, po kilku godzinach ślęczenia przy biurku idę na obiad, potem wracam do swoich obowiązków, robiąc sobie co jakiś czas przerwę na telewizję, za to wieczorem oddaję się lekturze jakiejś mądrej książki, jem kolację, idę na wycieczkę pod prysznic albo do wanny, a potem moje czyste ciało próbuje zasnąć (z różnym skutkiem); w ciągu dnia zdarzają się od czasu do czasu miłe przerywniki, np. wizyta listonosza/kuriera, telefon od kogoś, kto sobie akurat o mnie przypomniał albo czegoś ode mnie chce, wizyta kogoś z rodziny, spontaniczny bądź zaplanowany wyjazd...
mój przeciętny dzień...
wstaję do szkoły, nie wiedzę jakiegokolwiek, sensu w tym, że wstaję, bo wiem, że nie spotka mnie nic ciekawego, szkoła, potem wracam do domu padnięta, czasem z dołem, czasem bez, niby mam się uczyć, ale ostatnio mi to nie wychodzi, siedzę tu na forum, użalam się nad swoim żałosnym życiem, później próbuję zasnąć, ale nie zawsze mi to wychodzi...
ogólnie wykańczam się psychicznie... więc chyba niewiele mi brakuje do końca moich żałosnych i beznadziejnych dni
_________________ Smutno cieszyć się w samotności.
Szkoła, wyjście z psem, czasem do sklepu a potem do komputera. Ale się rozpisałam
_________________ Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła. - Metro 2033
Wstaję o siódmej, w szkole jestem o ósmej. Siedzę na lekcjach, w czasie przerw trzymam się z jedną lub dwiema bliższymi mi osobami, rzadziej utnę sobie z kimś pogawędkę - ale wtedy zwykle spoza klasy. Wracam do domu o trzeciej, jem obiad, potem zaraz wpadam na komputer, ale chwilę potem zabieram się do nauki. Chociaż powinnam zaprzestać naprzemiennego łączenia nauki z siedzeniem w internecie. O 19.30 oglądam wiadomości, jem kolację, idę się myć i w cieplusim łóżeczku czytam książkę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.