Taak, wiem. Tym bardziej, że jeśli miałabym mówić o pracy nad fobią, to do tej pory realizowałam ją w jakiś sposób sama. Ale jeśli psycholog stwierdzi, że tej fobii nie widzi - to, mówiąc jeszcze w miarę kulturalnie, czniam to. Mimo tego, że czekałam kilka miesięcy, żeby do niej pójść Nie wiem czy jest dobra, natomiast wiem co na chwilę obecną, przed maturą utrudnia naukę i spędza sen z powiek - i nie chcę, żeby na siłę ciągnęła mnie za język na inne tematy, które priorytetem dla mnie nie są.
Ale jeśli psycholog stwierdzi, że tej fobii nie widzi
Robi po prostu swoje. NIe wiem jaki rodzaj terapii uprawia owa psycholog ale powinnaś spróbować jej zaufać, bo korzenie fobii mogą leżeć w rejonach, które nie są dla Ciebie priorytetem. Grunt to tam dotrzeć. Na siłę raczej nie będzie Cięnikt ciągnął za język, nie na tym polega terapia.
_________________ "Nil admirari - niczemu się nie dziwić"
Horacy.
aganiesial
Wiek: 22 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 54 Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 23 Lut, 2012 15:11
cześć chciałam sie za pytać jak to jest z terapią grupową czy psycholog sam na nią kieruje jeśli wydaje mu sie to słuszne czy raczej trzeba samemu się zapytać???
_________________ AGANIESZKA
Ostatnio zmieniony przez aganiesial Czw 23 Lut, 2012 15:11, w całości zmieniany 1 raz
aganiesial, jeżeli psycholog stwierdzi, że zaszła taka potrzeba, sam zaproponuje taką terapię, przynajmniej tak było w moim przypadku. Zapytać jednak nie zaszkodzi, może się okazać, że terapia grupowa nie jest dla Ciebie odpowiednią.
_________________ Sprawiedliwy świecie, przyjdź...
aganiesial
Wiek: 22 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 54 Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 23 Lut, 2012 16:10
właściwie poza problemem szukania pracy i trudności z nawiązywaniem nowych relacji plus poczucie bezsensu i nieśmiałości nic mi nie dolega dlatego nie wiem co zrobić szukam nowych rozwiązań i zastanawiam sia na nad terapia grupową i czy nie marnuje czasu pani psycholog
Jeśli jesteś w stanie otworzyć się przed grupą obcych ludzi, możesz zdecydować się na grupową, miałabyś kontakt z nowymi osobami i możliwe, że dzięki temu część problemów łatwiej byłoby rozwiązać. Ja wolałam terapię indywidualną, grupowa na razie odpada, pewnie nic by z tego nie wyszło, gdyż nadal źle się czuję przebywając w grupie, o publicznym wyrzuceniu z siebie tego co mnie męczy nie ma mowy.
Tak przy okazji, chodzisz do psychologa czy psychoterapeuty? Według mnie lepiej jest od razu wziąć się za porządną terapię. Współpraca z samym psychologiem niewiele mi dała, a przez parę ostatnich lat przerobiłam ich naprawdę wielu...
_________________ Sprawiedliwy świecie, przyjdź...
aganiesial
Wiek: 22 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 54 Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 23 Lut, 2012 18:58
do psychologa właściwie pierwszego jak na razie na psychoterapeutę mnie nie stać a tak poza tym to chyba nie ma wiekszej różnicy miedzy nimi
_________________ AGANIESZKA
Ostatnio zmieniony przez aganiesial Czw 23 Lut, 2012 18:58, w całości zmieniany 1 raz
Prywatnie przyjmą Cię choćby i tego samego dnia, zależy, na kogo trafisz. Jeszcze nigdy nie planowałam wizyty z większym wyprzedzeniem, zawsze udaje mi się trafić na pusty gabinet. Na temat leczenia państwowego nie wiem jednak nic, możliwe, że kolejki są całkiem długie...
_________________ Sprawiedliwy świecie, przyjdź...
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 23 Lut, 2012 22:19
Zależy gdzie i czy prywatnie (raczej szybciej) czy z NFZ. Najlepiej iść do jakiejś przychodni, bo w szpitalach się czeka dłużej. Ja czekałem jakieś 2-3 tygodnie na pierwszą wizytę (z NFZ). Na kolejne wizyty samemu się ustala kiedy się chce przyjść, zależnie np. od tego na ile starczą nam leki.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Ostatnio zmieniony przez Urthon Czw 23 Lut, 2012 22:21, w całości zmieniany 1 raz
Muszę znaleźć szybko jakiegoś naprawdę dobrego psychiatrę, i najlepiej wierzącego- nie wiem czy te warunki da się spełnić w Lublinie... Poleca ktoś jakiegoś wybitnego specjalistę od ciężkich przypadków?
_________________ Jedyne czego należy się bać, to strach.
Chciałem iść z NFZ. Następny termin na 31 Maja
Paranoja, z moją depresją zdążył bym się już do tego czasu powiesić. Na szczęście poszedłem prywatnie, tutaj wystarczyło kilka dni. Nie mnie jednak - Zadała kilka pytań, 20 minut, stwierdziła "zaburzenia lękowo-depresyjne" czy coś w tym stylu i skasowała stówkę A leków nie przepisała bo najpierw muszę iść na jakieś badanie (kolejna stówka) a dopiero później wrócić do niej po receptę (kolejna stówka). Można popaść w jeszcze większą deprechę i problemy finansowe
_________________ It doesn't make a difference if you're right or wrong; you just have to make a decision.
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 24 Lut, 2012 23:24
Cytat:
Chciałem iść z NFZ. Następny termin na 31 Maja
Trzeba było sprawdzić gdzie indziej. Ja jak się kiedyś zapisałem do psychiatry ze szpitala to czekałem 3 miesiące. W przychodni czekałem krótko.
A co do leków to możliwe, że jesteś za młody i dlatego nie dostałeś od razu (ja dostałem przy pierwszej wizycie).
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.