Nienawidzę psychologów, chodziłam do trzech różnych, czułam się, jakbym rozmawiała z botem, który potrafi tylko przytakiwać i mówić "To tylko depresja, to się zdarza." i "Nie martw się, znajdziesz przyjaciela.". Taka przynajmniej była pierwsza dwójka. Trzecia kobieta wypytywała o wszystko tak dokładnie, jakby pisała mój życiorys. Nie potrafiła sobie w głowie skojarzyć pewnych faktów i wyciągnąć wniosków, musiała zapytać. Była tępa jak niewiele osób. Choć może wszyscy "normalni" ludzie tacy są...
Heh, tak to jest jak się liczy na cuda na kiju po kilku spotkaniach u psychologa, a mam wrażenie, że właśnie na coś takiego liczyłaś. Po drugie nie sądzę by pytania zadawane przez psycholog numer 3 świadczyły o jej tępocie jak to napisałaś. Bo psycholog zadaje pytania po to byś to ty mówiła. Psycholog nie ma składać sobie tego co ty mówisz w jedną całość, on nie ma zgadywać na podstawie tego co ty mu mówisz. Według mnie to, że wypytywała o wszystko dokładnie, dobrze świadczy o psychologu.
Cóż, w sumie to tak, szłam z nastawieniem, że od razu po pierwszej wizycie stanę się duszą towarzystwa i będę kochać wszystkich dookoła ^^ Ale, hmm, racja, można powiedzieć, że interesowała się problemem, z tym, że ja po prostu nie potrafię pomyśleć o kimś czegoś dobrego. Od razu jestem nastawiona, że każdy człowiek jest idiotą. Choć może dla tego, że gówniara ze mnie i osoby w moim wieku nie są zbyt rozgarnięte, ze mną włącznie.
czułam się, jakbym rozmawiała z botem, który potrafi tylko przytakiwać i mówić "To tylko depresja, to się zdarza." i "Nie martw się, znajdziesz przyjaciela."
U mnie było to samo
_________________ It doesn't make a difference if you're right or wrong; you just have to make a decision.
naari
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2011 Posty: 21 Skąd: Warszawa i okolice
Wysłany: Pon 26 Mar, 2012 21:12
Od niedawna korzystam z pomocy psychologa. Myślę, iż na spotkaniach dowiem się wielu nowych rzeczy o sobie. Pani zadaje pytania na tematy, o których rzadko kiedy myślę. Daje to trochę do myślenia.
Co będzie z terapii tego nie wiem. Na razie jestem zadowolona, choć nie raz zastanawiam się nad tym po co tam idę, skoro to nic nie da. Pesymizm to zło... Mam jednak nadzieję, że wcale tak nie będzie i zmieni to coś w moim podejściu do życia.
_________________ "wracam w siebie i znajduję świat"
Może i ja się wypowiem.
Korzystałem z pomocy pani psycholog przez około 8 miesięcy. Spotkania 2 razy w tygodniu po 45 minut Była to terapia dynamiczna. I cóż... zdecydowanie nie polecam. Po takiej kuracji czuję się o wiele gorzej nią przed. Doszło do tego że przez ostatnie kilka tygodnie już się w ogóle nie odzywałem, co pani psycholog nie przeszkadzało zupełnie. Kobieta tylko słuchała, nic nie doradzała, itp. Czasem wysuwała i forsowała na siłę swoje teorie. Może po prostu trafiłem na złą kobietę.
Ale w każdym razie nie polecam.
Moi rodzice usilnie próbują mi wmawiać że JEŚLI MUSZĘ (łaskawie zezwalają) iść do lekarza, to do psychologa, a nie psychiatry. Bo nie mam poważnych problemów.
Kur%a! Mam poważne problemy, wiem czym się różni psychiatra od psychologa, i chcę LEKÓW albo KONKRETNEJ TERAPII, za wszelką cenę, a nie tego co tu piszecie- miłych pogadanek.
Od ładnych słówek mam przydatną terapię Richardsa, filmiki motywacyjne i to forum, ale to wszystko (choć pomaga) nie ma szans wykorzenić moich problemów natury psychochemicznej... Tylko jak im o tym powiedzieć?
Czy potrzeba do psychiatry skierowania? Rejestracji?
_________________ Jedyne czego należy się bać, to strach.
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 26 Mar, 2012 23:23
Rejestrować się trzeba (tak jak do każdego lekarza), skierowania nie potrzebujesz. Jako niepełnoletni, będziesz musiał iść z rodzicami. Na leki bym się na twoim miejscu nie "napalał", bo prawdopodobnie ich nie dostaniesz (ze względu na wiek, bo są [SSRI] niebezpieczne dla ludzi poniżej 18 r.ż.).
Możesz iść do psychologa, a on cię skieruje do psychoterapeuty (jeżeli uzna to za stosowne). Albo możesz iść prywatnie, ale sądząc po stosunku do sprawy twoich rodziców, wątpię czy wyłożą kasę (np. po 100zł/wizytę).
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Jako niepełnoletni, będziesz musiał iść z rodzicami.
Katastrofa...
Urthon napisał/a:
Możesz iść do psychologa, a on cię skieruje do psychoterapeuty (jeżeli uzna to za stosowne).
Tygodnie pieprzenia się z opieką zdrowotną...
Urthon napisał/a:
Albo możesz iść prywatnie, ale sądząc po stosunku do sprawy twoich rodziców, wątpię czy wyłożą kasę (np. po 100zł/wizytę).
Katastrofa nr 2...
Urthon napisał/a:
Na leki bym się na twoim miejscu nie "napalał", bo prawdopodobnie ich nie dostaniesz (ze względu na wiek, bo są [SSRI] niebezpieczne dla ludzi poniżej 18 r.ż.).
Gwóźdź do trumny.
W takim razie jak do cholery leczy się niepełnoletnich?
_________________ Jedyne czego należy się bać, to strach.
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 26 Mar, 2012 23:46
Pedagodzy, psycholodzy, otwarte terapie grupowe dla młodzieży (chyba lepsze rozwiązanie dla młodych ludzi niż terapia indywidualna i łatwiej się dostać na taką, niż dla dorosłych - miałem propozycję bycia na jednej w liceum, po jednym spotkaniu z psychologiem).
Jeżeli chcesz terapii to lepiej będzie ci iść po skierowanie do psychologa - psychiatrzy są IMHO mniej zaangażowani w pomoc (ja teraz czekam u psychiatry łącznie 3 miesiące żeby dowiedzieć się czegokolwiek o mojej terapii).
Są też specjalne ośrodki dla młodzieży z problemami psychologicznymi, sprawdź w googlu czy nie ma jakiegoś w twojej okolicy.
edit:
Np. takie coś:
http://cppip.pl/
Nie wiem czy akurat ten jest opłacany przez NFZ, ale może są jeszcze inne.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Ostatnio zmieniony przez Urthon Pon 26 Mar, 2012 23:50, w całości zmieniany 2 razy
Na leki bym się na twoim miejscu nie "napalał", bo prawdopodobnie ich nie dostaniesz (ze względu na wiek, bo są [SSRI] niebezpieczne dla ludzi poniżej 18 r.ż.).
Bzdura. W tym tygodniu idę do psychiatry po leki (na ostatniej wizycie mówiła że najpierw mam zrobić EEG, już mam zrobione.) Pierwsze słyszę, żeby nie przepisywali ze względu na wiek, chyba że to mój przypadek jest tak krytyczny. Jeśli chodzi o psychologa to chodzę dwa razy w miesiącu na terapię. Do psychiatry tylko po leki. Mówiła że muszą one iść w parze z terapią u psychologa żeby pomogło
Do psychiatry musiałem iść prywatnie, ze względu na odległe terminy z NFZ. 100zł za wizytę....
_________________ It doesn't make a difference if you're right or wrong; you just have to make a decision.
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 27 Mar, 2012 16:33
Cytat z ulotki mojego leku (który jest z grupy ASRI, będącej [podobno] bezpieczniejszą od SSRI):
"(...)nie powinien być stosowany u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat.(...)pacjenci w wieku poniżej 18 lat narażeni są na zwiększone ryzyko działań niepożądanych(...)"
Stąd moje wnioski, że może być z tym problem. Może rzeczywiście przesadziłem z twierdzeniem, że nie przepisze, ale zwiększone ryzyko jest.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.