Niestety jestem osobą zakompleksioną . Tych kompleksów jest tak dużo, ze nie chce mi się ich wymieniać . Jednak z biegiem lat nie zwracam aż tak dużej uwagi na te kompleksy. Może nawet w pewnym sensie się do nich przyzwyczaiłam .
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Mar 2009 Posty: 1188 Skąd: mazowieckie
Wysłany: Pią 01 Maj, 2009 21:07
Hm, ja chyba raczej nie jestem zakompleksiona. Byłam, na pewno, ale teraz potrafię sobie mówić, jak to fajnie wyglądam, jak to fajnie, że mam figurę klepsydry, a nie jabłka na przykład, jaki ładny kolor oczu mam i jaka ja mądra jestem (;
Kompleksy mam, jasne, ale nie odgrywają aż tak dużej roli u mnie, po prostu są.
_________________ Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x
Hm, ja chyba raczej nie jestem zakompleksiona. Byłam, na pewno, ale teraz potrafię sobie mówić, jak to fajnie wyglądam, jak to fajnie, że mam figurę klepsydry, a nie jabłka na przykład, jaki ładny kolor oczu mam i jaka ja mądra jestem (;
Tak... ja tak mam w domu, przed lustrem. Jak wychodzę w świat, ludzie mnie po prostu miażdżą, zmniejszając moją pewność siebie... Wypowiadają się tak, że czuję się gorsza i moje kompleksy się powiększają.
Kiedyś bardzo się martwiłem swoim wyglądem, uważałem się za super brzydala. Dziś jest lepiej, jestem dla siebie już tylko trochę brzydki Innych chyba nie mam, ale samoocena i tak jest niska
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Właśnie kompleksy są główną przyczyną, z powodu której ograniczam wychodzenie z domu do minimum. Jestem mały i brzydki...nawet jak idę przez miasto, to jak najbliżej jakiegoś budynku, bo boję się, że zostanę przydeptany przez ludzi Wogóle mam też kompleks niższości...i akurat tutaj nie chodzi o niski wzrost, ale o to, że czuję się gorszy od wszystkich...ale mam powody, bo faktycznie jestem beznadziejny Nie ma gorszego dziada na świecie niż ja
Mam całą masę kompleksów, ehhh. Ale staram się o tym nie myśleć. Po co się dodatkowo dołować
Moriar, nie pisz tak źle o sobie, jak tak można W ten sposób sam się negatywnie nakręcasz i wpędzasz się czarne myśli. Po co się tak dołować, zresztą na pewno grubo przesadzasz
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
Moriar, nie pisz tak źle o sobie, jak tak można W ten sposób sam się negatywnie nakręcasz i wpędzasz się czarne myśli. Po co się tak dołować, zresztą na pewno grubo przesadzasz
Tak...łatwo powiedzieć...ale ja inaczej nie potrafię. Skoro wszyscy mają mnie za takiego, to co sam mam o sobie mysleć? Gdybyś pożyła jeden dzień tak jak ja, zrozumiałabyś, że wcale nie przesadzam
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Mar 2009 Posty: 1188 Skąd: mazowieckie
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 17:46
Wszyscy?
Tak naprawdę to cały pikuś polega na tym, by polubić chociaż trochę. Ewentualnie by nie myśleć o tym, jak źle jest. Bez tych negatywnych myśli o tym, jak to jest się beznadziejnym (...), jest moim zdaniem dużo łatwiej, wychodzi się na prostą. U mnie lęk się diametralnie zmniejszył, odkąd lubię siebie, więc... (;
_________________ Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x
Chmmmm , w sumie nie jestem zakompleksiona , mam swoje problemy związane z ...Niską samooceną ,czuję że jestem od wszystkich gorsza.
To chyba dlatego że chodziłam do szkoły gdzie wszyscy byli ode mnie o niebo bogatsi i no cóż traktowali mnie tak a nie inaczej .
No cóż...staję w lustrze i patrzę. Górna połowa ciała cała w potwornym trądziku z mordką włącznie, do tego tłusta cera na twarzy, wobec czego skutki połączenia tego z tapetą są masakryczne. Nie dość, że wyglądam jakbym miała krochmal na gębie, to jeszcze się świecę... Hirsutyzm (kocham tabletki hormonalne, które nic nie dają) i tu daruję sobie opisy żeby nie obrzydzać bardziej, do tego jestem gruba (skutki obżerania się bez umiaru i zero ruchu praktycznie w przeciągu ostatnich dwóch lat) i mam cellulit, na nogach, udach i brzuchu... Oraz jak najbardziej niedelikatna sylwetka, szerokie ramiona...bleh, pardon, jakim cudem mam się czuć chociaż ładna? Ładnie to może wyglądam na zdjęciach czasem. I w dodatku nie potrafię się ubrać.
A więc jestem osobą zakompleksioną. Nie czuję się komfortowo rozmawiając z ludźmi twarzą w twarz, unikam ich wzroku i zawsze najlepiej byłoby, gdybym zapadła się pod ziemię. Ostatecznie mogę zainwestować w burkę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.