prawda jestem już taki stary, a od 13 roku życia jestem uzależniony od komputera i internetu jak cholera. Nie mogę beż neta żyć, musi być aby chociaż stronki i gg działało. Wcześniej przesiadywało się od 10 rano do 23 ... niestety , teraz trochę mniej bo to się wyjdzie gdzieś na parę godzin, przyznam mam z tym problem poważny...
Ostatnio zmieniony przez Spide Sro 04 Sty, 2012 22:57, w całości zmieniany 1 raz
ja też, tylko, że czasem mam np tygodniowy odwyk z powodów niezależnych ode mnie.
Wtedy bywa ciężko. Ale można wytrzymać. A tak to potrafię i do 2 w nocy siedzieć.
W gry dużo nie gram. Teraz w tygodniu, to może z 10 godzin.
hmm, nie sądzicie, że komputer ma ogromnie zły wpływ na zwalczanie w sobie fobii społecznej?
zastanawiałam się nad tym niedawno i doszłam do wniosku, że gdyby nie było komputerów, to człowiek nie zamykałby się na cały dzień w czterech ścianach i jednocześnie zacząłby częściej spotykać się z ludźmi, choćby z nudów. teraz każdy jest mniej chętny do spotkań towarzyskich, bo większość czasu marnuje przesiadując na fb, grając itd.
wystarczy spojrzeć na place zabaw. gdy byłam mała, codziennie zjawiały się tam tłumy. właściwie dzień poza placem zabaw był dniem straconym ;p a teraz? każde dziecko woli zostać w domu, przed komputerem. malec już od początku nabywa tych złych nawyków i przez to ma w przyszłości problemy z nawiązywaniem kontaktów.
Ale... jeżeli tak jest, i fobia społeczna jest tylko kolejnym etapem ewolucji społeczeństwa.... Hej, jesteśmy protoplastami ludzi przyszłości, to żadna fobia, po prostu szybciej się rozwinęliśmy!
Ale w sumie trochę w tym racji jest, że utrudnia wyjście z fobii. Nawet nie dlatego, że jest dobrze ku niemu uciekać od nudy (gdyby nie komp, siedziałbym 24h/dobę przy książkach i gitarze pewnie ), ale dlatego, że codzienny kontakt z ludźmi zastępują u mnie kontakty czysto internetowe. Jak ostatnio przez jakiś miesiąc nie miałem kontaktu z jedną znajomą z neta, z którą zazwyczaj gadałem z 1-2h dziennie, to zdecydowanie bardziej zacząłem się integrować z znajomymi na studiach. (ale też było mi znacznie ciężej)
_________________ "I used to live like Robinson Crusoe; I mean, shipwrecked among 8 million people. And then one day I saw a footprint in the sand, and there you were." - The Apartment
hmm, nie sądzicie, że komputer ma ogromnie zły wpływ na zwalczanie w sobie fobii społecznej?
Dokładnie jak napisałaś. Kiedyś dzieciaki były na placach zabaw i boiskach.
Jak miałem mniej lat i nie bylo neta, to cały czas się po podwórku latało i w piłkę grało.
Teraz z ludźmi czasem pogram, ale jak tak patrze, to boiska, które za moich czasów były wydeptane do ziemi, teraz zarosły trawą.
Trochę ludzi widać na orlikach, ale i tak jest lipa. A hardcorowe siedzenie w domu i unikanie ludzi wcale nie pomaga. Mi się udało się jakoś przełamać i teraz w większości przypadków nie mam aż takich problemów, żeby bać się wyjść na ulicę itp, ale 2 lata temu było gorzej.
Co wcale nie znaczy, że teraz jestem już w 100% uleczony
Cytat:
Ale... jeżeli tak jest, i fobia społeczna jest tylko kolejnym etapem ewolucji społeczeństwa.... Hej, jesteśmy protoplastami ludzi przyszłości, to żadna fobia, po prostu szybciej się rozwinęliśmy!
chyba nie, dzieci trzeba produkować, a trudno produkować dzieci, jak się nie ma z kim
chyba, że przerobimy się na jakieś cyborgi, to wtedy tylko olej wystarczy lać, haha
Dołączył: 25 Mar 2012 Posty: 100 Skąd: Pojezierze Krajeńskie
Wysłany: Pon 16 Kwi, 2012 03:09
romantyczka18 napisał/a:
gdyby nie było komputerów, to człowiek nie zamykałby się na cały dzień w czterech ścianach i jednocześnie zacząłby częściej spotykać się z ludźmi, choćby z nudów. teraz każdy jest mniej chętny do spotkań towarzyskich, bo większość czasu marnuje przesiadując na fb, grając
właśnie dlatego nieraz mam chęć wy...rzucić komputer przez okno, czuję jak mnie alienuje, już nawet nie oglądam na nim czegos konkretnego, ale cokolwiek co się napatoczy, nieważne co - ważne abym siedział i się gapił w te martwe piksele, tak przyznaję się - jestem uzależniony
_________________ you're not how much money you've got in the bank. You're not your job. You're not your family, and you're not who you tell yourself. You're not your name. You're not your problems. You're not your age. You are not your hopes
xavras
Wiek: 20 Dołączył: 04 Mar 2012 Posty: 53 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 16 Kwi, 2012 22:32
Ja mam pytanie. Jeżeli spędzanie czasu przed komputerem to po prostu próba zabicia czasu, to czy znacie jakieś inne metody na jego wykorzystanie? Niestety sport w moim przypadku odpada i często po prostu nie mam nic do roboty, a godziny przed komputerem są czasem naprawdę zamulające.
btw. nie sadźcie, że gdyby nie było komputerów to bylibyście bardziej towarzyscy. To tak nie działa. Komputer to tylko objaw. Przyczyna leży gdzieś indziej.
Dołączył: 25 Mar 2012 Posty: 100 Skąd: Pojezierze Krajeńskie
Wysłany: Pon 16 Kwi, 2012 23:51
I bez sportu jest wiele różnych rzeczy do robienia. Wydaje mi się, że to zależy od tego co kto lubi robić. Gorzej gdy tak jak ja niczego nie lubi robić. Czasami zmuszę się do namalowania czegoś albo popisania, ale to wszystkie takie płytkie jest. Może dlatego że wszystko obraca się wokoło komputera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.