Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
I don't like the drugs
Autor Wiadomość
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2009 10:38   I don't like the drugs

Jak to jest z narkotykami?

Ćpaliście kiedyś coś mocniejszego niż papierosy, alkohol i trawa? Ja jeszcze nie próbowałem, ale noszę się z ochotą od dłuższego czasu. Ale! Nie chcę ćpać nielegalnych dragów :-> Preferuję te dostępne w aptekach lub nawet zwykłych sklepach.

Już od ponad dwóch lat regularnie, średnio raz na tydzień piję gałkę muszkatołową. Mieszam z piwem (oczywiście nie dosłownie :mrgreen: ), efekt jest fajny. Spokojny jestem, wyluzowany, weselszy, czuję się trochę, jak po trawie, której nie trawię. Marzy mi się jednak jakaś zmiana, inne przeżycia. Próbowałem dxm, ale to chała :-/ Beznadziejny haj, jakby się człowiek struł alkoholem, przynajmniej ja tak miałem :-? Teraz chciałbym spróbować benzydaminy, która ma jeden skutek uboczny odstraszający mnie... lęki. Tak, człowiek pod jej wpływem (wiem z opisu testujących) boi się dosłownie wszystkiego. A co dopiero fobik, który bez tego świństwa ma lęki każdego dnia? :shock: (Heh, teraz jak chcecie komuś uświadomić skalę lęku społecznego, wiecie już, co takiej osobie polecić, by na kilka godzin zmieniła się w fobika/schizofrenika... :twisted: ;-) ) Głównie przez halucynacje, słuchowe i wzrokowe. Ponoć te drugie występują tylko w ciemnościach, tj. przyciemnionych pomieszczeniach i na jasnych przedmiotach. Czyli by mieć lepszą jazdę, trza brać to na noc i wyjść na spacerek po mieście pełnym dodatków wytwarzanych przez naćpany mózg. Już chyba nawet wiem kiedy spróbuję tej używki. W wakacje, jak przyjedzie do mnie pewna osoba. Będę miał "trzeźwą" opiekunkę, o ile jej wcześniej nie upiję do nieprzytomności :-? :lol:

No, ale póki co, to tylko marzenia... ;-)

Znajdzie się ktoś, kto też ćpa różne nietypowe "narkotyki"? A może ktoś miał przygodę z innymi, bardziej niebezpiecznymi i nielegalnymi? Piszcie śmiało, także o nałogu narkotykowym, oby jednak nikt z Was nie był uzależniony... :roll:

PS. Specjalnie nie piszę gdzie i jak dostać gałkę i benzydaminę, by nikt mi nie zarzucił "nakłaniania do zażywania narkotyków" etc., jak to zrobił pewien były szeryf z innego forum, gdy tylko wspomniałem o tej pierwszej "używce"... ;-)
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009 12:32   

antyk napisał/a:
W wakacje, jak przyjedzie do mnie pewna osoba. Będę miał "trzeźwą" opiekunkę, o ile jej wcześniej nie upiję do nieprzytomności

No, ale póki co, to tylko marzenia...


Ech Antyk ja myślałam, że ty marzysz o tym żeby wybudować dom, spłodzić syna i zasadzić drzewo etc. :roll: A ty takie oryginalne marzenia przedstawiasz. 8-)

Kontakt z narkotykami? Miałam i to spory chociaż nigdy nie brałam (chyba ze strachu co się będzie ze mną dziać). W liceum miałam w klasie dilera więc dostęp do towaru był ale jakoś tak mnie nigdy narkotyki nie pociągały :mrgreen: .
 
     
*Eveline* 

Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 338
Skąd: OverTheRainbow
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009 15:48   

I don't like the drugs too :mrgreen:
_________________
Urodziłam się, po to aby grać?
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009 18:47   

*Eveline* napisał/a:
I don't like the drugs too :mrgreen:


No ale czy one Ciebie lubią? Bo mnie kochają... :-/ :mrgreen: ;-)
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
*Eveline* 

Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 338
Skąd: OverTheRainbow
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009 19:07   

Nie lubią i trzymają się ode mnie z daleka. I niech tak pozostanie :-)
_________________
Urodziłam się, po to aby grać?
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 23 Kwi, 2009 10:48   

Admin, to nie dilerzy niszczą zdrowie, tylko ćpuni sami sobie to robią. Tak samo, jak ekspedientki w sklepach nie niszczą nikomu zdrowia sprzedając ludziom kawę, papierosy czy alkohol, które według mnie niewiele się różnią od szeroko pojętych "narkotyków". Owszem, przyczyniają się do tego. Skoro karze się dilerów za niszczenie zdrowia i nieodprowadzanie podatków dla krwiopijców (urzędników), to trzeba też stawiać przed sądem ludzi, którzy produkują i rozprowadzają równie niszczycielskie substancje dostępne w sklepach ;-) Kawa, tytoń, alkohol są legalne, dlatego mało kto je potępia. Gdyby zamiast tytoniu marihuana była legalna, dziś wszyscy psioczyliby na tytoń i straszyli jego szkodliwością dzieci w szkole ;-) A on akurat szkodzi wcale nie mniej, niż trawa :roll:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 23 Kwi, 2009 12:25   

Marihuana też ma właściwości lecznicze, kiedyś chyba na Discovery był o tym program :-) Nie ważne, co i jakie zdrowie niszczy, ważne że wszystko nas niszczy, nawet monitory komputerów sprzed których piszemy posty :-> Dlatego niesprawiedliwym jest według mnie potępianie jednych rzeczy, gdy inne są powszechnie dostępne. Zobacz na takie kraje arabskie - tam alkohol jest nielegalny, za to trawę można jarać. I czy tam są sami ćpuni? W ogóle widział ktoś kiedyś jakiegoś ćpuna z krajów muzułmańskich? :shock: Nie chodzi tu o ostre zakazy w ich religii, bo tak naprawdę nic nikogo przed niczym nie powstrzyma ;-) A nikt przecież nie pisał o heroinie i tym podobnych dragach, tylko o dostępnych w sklepach i aptekach (bez recepty) substancjach.

Nikogo do niczego nie zachęcam, pytałem wcześniej, czy ktoś ćpa czy nie, nawet nie napisałem skąd wziąć wymienione przeze mnie dwie używki :-P Informowanie o działaniu wszelkiej maści używek i narkotyków nie jest namawianiem do czegokolwiek, tak samo jak opisywanie działania alkoholu lub kawy. Również swobodna wymiana informacji pomiędzy mną i innymi forumowiczami, każdy ma swój rozum i każdy sam decyduje, co robi ;-)

Dlatego lepiej już nie pisać kto i co i po co, nie róbmy offtopu ;-) Dla Ciebie są złe te wszystkie używki, dla mnie już tylko niektóre. Każdy ma inne zdanie i trzeba to uszanować, po to jest ta *** demokracja, aby każdy mógł mówić i pisać o czym chce bez obaw, że pójdzie za to siedzieć ;-)
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Divinus 

Wiek: 20
Dołączył: 21 Sty 2009
Posty: 609
Skąd: (Napisz na PW)
Wysłany: Czw 23 Kwi, 2009 16:08   

Zacznijmy od tego. Nigdy nie brałem dragów.
W tym roku szkolnym w klasie mam 5 osób uzależnionych od trawki. Są to normalni ludzie, w porządku wobec mnie nieraz o wiele bardziej niż inni. Miałem już okazję trochę przyjrzeć się im bliżej, tak więc mogę zauważyć, że kilka osób bierze dla rozrywki a kilka myślę, że z powodów nieradzenia sobie z różnymi rzeczami. Poprzez ganję mogą oderwać się od szarej rzeczywistości.
I powiem Wam, że już od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy by nie spróbować. Oczywiście nie mówię o regularnym braniu. Myślę, że każdy powinien znać siebie, wiedzieć, czy łatwo ulega nałogom. Ja już mam za sobą kilka, i w każdym z nich mogłem łatwo zerwać(chociażby papierosy..), więc się o siebie nie boję. Poza tym jest to za drogi biznes, żeby częściej tracić tyle kasy.
wcześniej antyk trafnie podał przykład alkoholizmu i sprzedawców w sklepie. Wg mnie tu nie ma żadnej różnicy. Jak pijak uwalony wejdzie do sklepu, gdzie każdy już go dobrze zna, i sprzedadzą mu alko to tak samo są winni jak handlarze dragami.
Swoją drogą też mnie oni wkurzają. Wczoraj leciał film na tvp, gdzie uzależniona urodziła dziecko, które jej odebrali. Jej koleżanka i facet namawiali ją do brania. Wg mnie takie zachowanie to najgorsze draństwo.. Nikt nie ma prawa wykorzystywać sytuacji, słabości kogoś itd..
 
     
Endorfina 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Lis 2008
Posty: 414
Skąd: Podziemie
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009 10:59   

cpalam ile wlezie...nie,nie o chodzi o ziolko,ziolko to nie drag................cpalam amfetamine(nienawidze zejsc po niej),dropsy(niezle mnie poryly),lsd(ozesz w morde ,hulaj dusza z ziomami),kokaine(gdy mi ostatnio fundusze pozwalaly to cpalam ile wlezie)...

REZULTAT:mam trwale zmiany psychiczne w glowie,jestem na swoj sposob zbyt nadpobudliwa,a czasem za bardzo sie zawieszam nad tym co chce komus powiedziec,troche inaczej i podejrzliwie odbieram swiat i czasem w ogole nie mysle o tym co sie wydarzy,dni mi mijaja,a ja nawet nie wiem czasem co sie dzieje,bo nic mnie nie interesuje poza moim swiatem...mniejsza z tym...cierpialam na psychoze ponarkotykowa pomieszana ze schizofrenia,mialam omamy,przez rok czasu prawie nie wychodzilam z domu,bo wydawalo mi sie ze jestem opetana...to bylo straszne..weze w poscieli,robaki wychodzace spod skory,strach,demony itd.:(:(:(:( teraz mozna by powiedziec ze juz calkowicie wyzdrowialam,moj lekarz to potwierdza,nie mam zadnych omamow,ale porycie po dragach zostalo i ludzie czasem mnie dziwnie odbieraja,bo po prostu mam zmiany psychiczne po lsd i fecie trwale...

owszem lubie nawet teraz od czasu zacpac koks lub zarzucic dropsa,ale zdecydowanie ODRADZAM antyk
_________________

HALLeluYahhh...Demoralizatorka, suczyna,cZaisz?
 
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Pon 11 Maj, 2009 14:31   

Nie musisz, bo i tak nie mam dostępu do nielegalnych używek. Do legalnych mam, ale to już inna sprawa... ;-)
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
total-21 


Wiek: 24
Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 177
Wysłany: Sro 13 Maj, 2009 19:46   

Narkotyki to niebywałe g**no.Przez dragi omal nie straciłem osoby, którą kocham i bez której na pewno nie wyszedłbym z fobii.Na przykładzie tej osoby uświadomiłem sobie, że wystarczy zacząć od popierdółkowatych miękkich narkotyków (spróbować) by skończyć na koce, lsd, amfie i prawie sięgnąć po Lady H.Otrzeć się o śmierć, zafundować sobie nieodwracalne zmiany w mózgu, krzywdzić najbliższych...mam wymieniać dalej zalety brania?Admin ma rację - osoby z fobią społeczną, nieśmiałością, cierpiące na depresje, stany obniżonego nastroju są szczególnie podatne na branie narkotyków i ich destruktywne działanie, dlatego odradzam każdemu użytkownikowi tego forum nawet próby z "łagodnymi" substancjami psychoaktywnymi.

Reasumując drugs = ***.
_________________
Who dares wins.
 
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 14 Maj, 2009 12:43   

Wspomniałeś o depresji... a wiesz, że ludzie chcą ćpać, by poczuć się lepiej? Wiesz to na pewno, nie jest to wyjście, ale ucieczka. Podobnie jak alkohol. Pomaga chwilowo, nie wiedzę w tym nic złego. Każdy ma rozum i wie, jak się może skończyć nadużywanie, prawda?
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
allein 

Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 97
Wysłany: Sob 23 Maj, 2009 13:40   

total-21 napisał/a:
Narkotyki to niebywałe g**no.Przez dragi omal nie straciłem osoby, którą kocham i bez której na pewno nie wyszedłbym z fobii.Na przykładzie tej osoby uświadomiłem sobie, że wystarczy zacząć od popierdółkowatych miękkich narkotyków (spróbować) by skończyć na koce, lsd, amfie i prawie sięgnąć po Lady H.Otrzeć się o śmierć, zafundować sobie nieodwracalne zmiany w mózgu, krzywdzić najbliższych...mam wymieniać dalej zalety brania?Admin ma rację - osoby z fobią społeczną, nieśmiałością, cierpiące na depresje, stany obniżonego nastroju są szczególnie podatne na branie narkotyków i ich destruktywne działanie, dlatego odradzam każdemu użytkownikowi tego forum nawet próby z "łagodnymi" substancjami psychoaktywnymi.

Reasumując drugs = ***.


Rozpowszechniasz nieprawdziwe stereotypy, które serwują media.
Wkładanie narkotyków do jednego worka to przesada.
Narkotyki tak samo jak wszystkie substancje chemiczne (włączając w to alkohol i nikotynę) mają swoje skutki uboczne i pozytywne strony, nie da się uogólnić i powiedzieć że dla każdego są złe, to zależy od siły psychicznej i od nastawienia, ja wiem z własnego doświadczenia że czasem bardziej pomagają niż szkodzą.
Faktem jest że narkotyki są dla ludzi którzy panują nad sobą, ale to stwierdzenie jest prawdziwe o ile do narkotyków włączymy tytoń, alkohol i cukier. A więc pisząc że narkotyki są złe i niepowinno się ich używać/bądź ich zabronić powinieneś również wspomnieć o tych trzech używkach. :twisted:
 
     
Cativa 


Wiek: 32
Dołączyła: 14 Maj 2009
Posty: 33
Skąd: G.śląsk
Wysłany: Sob 23 Maj, 2009 14:13   

Mnie na szczescie nigdy nie ciagnelo do narkotyków,jedyne czego sprobowalam to trawka...zawsze bylam anty(i cale szczescie).Moj mezczyzna ma dosc spory kontakt z ludzmi ktorzy handluja lub biora to swinstwo,opowiadal czasmi historyjki dealerow oraz bioracych...mozna sie przerazic.Matki ktore przynosza ciuchy lub zabawki swoich pociech,bo kasy juz brak,mlodych ludzi skaczacych z balkonów,"zawieszki" po kwasie.
Nikt mi nie powie ze alkohol robi wieksze spostoszenie w organizmie i psychice niz narkotyki.Dajac przyklad:ktos kto raz w tygodniu czy 2 razy na miesiac wyjdzie na impreze,wypije-nie staje sie alkoholikiem.Zamieniajac w tej samej sytuacji alkohol na narkotyk...z kazdym kolejnym razem chcesz czegos mocniejszego,poprzednie nie daje juz ci takiej "fazy".
_________________
odważna...tylko poprzez "sieć":)
- w "realu" tylko pod drinku;/

Fs,osobowośc unikająca:/
 
     
iksemel 


Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 403
Skąd: z okolicy stolicy
Wysłany: Sob 23 Maj, 2009 19:33   

allein napisał/a:
Narkotyki tak samo jak wszystkie substancje chemiczne (włączając w to alkohol i nikotynę) mają swoje skutki uboczne i pozytywne strony, nie da się uogólnić i powiedzieć że dla każdego są złe, to zależy od siły psychicznej i od nastawienia, ja wiem z własnego doświadczenia że czasem bardziej pomagają niż szkodzą.
Faktem jest że narkotyki są dla ludzi którzy panują nad sobą, ale to stwierdzenie jest prawdziwe o ile do narkotyków włączymy tytoń, alkohol i cukier. A więc pisząc że narkotyki są złe i niepowinno się ich używać/bądź ich zabronić powinieneś również wspomnieć o tych trzech używkach.

Mam nadzieję, że nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy w to co piszesz. Jak nie widzisz różnicy pomiędzy narkotykiem, a cukrem to...szkoda czasu na polemikę :-/
_________________
I'm able to organize the last part of my life...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.