Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 16:59 Faja za fają.
Nałóg nikotynowy.Jedna z najgorszych żeczy w moim życiu.
Palę 12 lat ,dziennie ok.20-30 szt. Dobija mnie to.
Chcę żucić ale,wydaje mi się że,nie mam szans.
Brak mi silnej woli.
_________________ "Z otumanienia zawrót głowy a,
z niespełnienia ból"
Plastry to moim zdaniem pic na wodę. Jest możliwe rzucić i jestem co do tego przekonany. Przykład: moja mama. Paliła około 70 sztuk papierosów dziennie. W końcu postanowiła spróbować rzucić. Usłyszała gdzieś o tabletkach, których teraz nazwy nie pamiętam (jeśli Cię zainteresuje mogę jej spytać). Dzięki nim nie paliła miesiąc, a po miesiącu zaczęła tylko dlatego, że przybrała na wadze. Jest osobą, która godziny bez papierosa nie potrafiła wytrzymać, a tu aż miesiąc. Można to uznać za wielki sukces, tym bardziej, że jest kobietą, która się łatwo poddaje. Gdyby nie kilka kilogramów więcej to jestem przekonany, że przestała by palić całkowicie...
PS. Mama paliła bez przerwy od 19 roku życia czyli jakieś 25 lat...
Ostatnio zmieniony przez Nieśmiały Sro 12 Sie, 2009 18:01, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 26 Dołączył: 02 Sie 2009 Posty: 252 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 17:58
Ja paliłem 4 lata , rzuciłem z dnia na dzień. No , troszeczkę sie przemęczyłem tak z tydzień , a potem poszło z górki. Od 1,5 roku nie palę Tobie też tego życzę nobunaga
_________________ "krzyżyk na drogę kotwica bądź siekiera w plecy i do widzenia"
Heh, to były czasy, gdy jako 12-latek zaczynaliśmy z kolegami jaranie Najpierw w wielkiej tajemnicy przed wszystkimi, ale w gimnazjum to już nawet nie było co się ukrywać, pogodzeni z tym faktem rodzice odpuścili sobie walkę, zwłaszcza że sami palili i palą. Głupie społeczeństwo nieodpowiedzialnych dorosłych, którzy przymykają oczy na fajki, bo przecież one nie wywołują takiej fazy jak alkohol, no ale że niszczą płuca i inne organy oraz że silnie uzależniają, to już dorosłym zwisa Bo liczy się to, że po fajkach dzieci nie szaleją, jak po alkoholu I tak właśnie dzięki temu teraz jestem nałogowcem. Nie chcę już palić, ale nie mogę się odzwyczaić. Organizm też się tak szybko i łatwo nie odzwyczai, będzie mi dokuczał, co w przypadku nałogów jest naprawdę nieprzyjemnymi doznaniami...
Całe szczęście nie palę dużo, jakieś 10-12 fajek dziennie Może kiedyś rzucę, teraz to wydaje się niemożliwe, ale nigdy nic nie wiadomo
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Radzę jeść dużo cukierków Mnie to pomogło w pierwszym tygodniu rzucania. Od kiedy nie palę czuję się nieporównanie lepiej. Czasem palę tylko w towarzystwie więc praktycznie wcale
Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 21:47
Admin napisał/a:
Próbowałeś korzystać z plastrów antynikotynowych i temu podobnych wspomagaczy, w czasie prób rzucania palenia?
Jeśli nie, to może warto popróbować tego typu rzeczy, w celu unicestwienia swojego nałogu.
Próbowałem plastry,tabletki,gumy.
Niestety do sukcesu brakowało tylko wystarczająco silnej woli
Cukierki u cukrzyka niestety nie przejdą,może coś innego wymyślę.
Dzięki Tudor za dobre słowo.
_________________ "Z otumanienia zawrót głowy a,
z niespełnienia ból"
Dobrze jest rzucić nawet dla celów finansowych. Dzisiaj widziałem że najbardziej sianowate papierosy kosztują ponad 7 zł . Gdzie te czasy kiedy L&M kosztowały trochę ponad 5 zł
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Czw 13 Sie, 2009 18:27
Zamienianie fajek na jedzenie nie wydaje mi się najlepszym sposobem bo można nieźle się wkopać.
Mój ojciec rzucił z dnia na dzień, palił 3- 4 paczek dziennie i zamienił to na zwykła gumy do żucia.
Moja terapeutka (ha! jak to brzmi ) leczyła z nałogu jednego chłopaka, który też rzucał palenie. Palił ograniczoną ilość papierosów tygodniowo i ta liczba zmniejszała się stopniowo.
Może coś takiego spróbujesz?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.