Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Faja za fają.
Autor Wiadomość
michaus 

Wiek: 19
Dołączył: 08 Lip 2010
Posty: 60
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 12 Mar, 2011 00:00   

ja bym ogólnie rzucił te cholerne palenie
 
 
     
Flamaster 

Dołączyła: 09 Sie 2011
Posty: 21
Wysłany: Sro 17 Sie, 2011 12:37   

Ja nie palę od ponad 2 tygodni i jestem z siebie dumna, że tak długo wytrzymuję, im dłużej się trzymam, tym bardziej chcę zapalić...
_________________
,,Obcując z potworami, uważaj abyś nie stał się jednym z nich. Bo kiedy patrzysz w otchłań, otchłań może zacząć patrzeć w ciebie''.
 
     
bananowy_joe 


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 204
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Pią 26 Sie, 2011 23:26   

palę pakę dziennie i czuję się jak stary buk
_________________
Fast & Serious
 
     
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 575
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 27 Sie, 2011 08:54   

Nigdy nie miałem papierosa w ustach :) Jakoś nigdy mnie w tym kierunku nie ciągnęło, może dlatego że rodzice są co tu dużo mówić nałogowymi palaczami, palili odkąd pamiętam przy mnie i w pewnym momencie zacząłem mieć tego dość, nie cierpię dymu z papierosów. Teraz jest już trochę lepiej w domu :)
 
 
     
bananowy_joe 


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 204
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Nie 28 Sie, 2011 12:48   

kupiłem sobie na stacji benzynowej czerwone Lucky Strajki -24 kiepy w paczce.
są idealne 8-)
_________________
Fast & Serious
 
     
pryszczata 

Wiek: 26
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 11
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 18 Paź, 2011 15:15   

A ja już sie chyba poddałam z rzucaniem papierosów. Najgorsze w tym uzależnieniu jest to, ze ja je po prostu lubię. Nawet mnie zdjecia czarnych płuc i perspektywa raka nie odstraszają. Ja lubie palić i tyle. A na to nie pomogą nawet plasterki.
_________________
darmowe gry online
 
     
panjarek 


Wiek: 22
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 111
Skąd: Lesser Poland
Wysłany: Sro 19 Paź, 2011 23:47   

Ze względu na swój wiek nie palę długo, jakieś 3 lata będzie. Z reguły idzie paczka dziennie, ale czasami nawet dwie potrafię puścić z dymem. Niekiedy wpadam w jakiś dziwny ciąg i 3 papierosy pod rząd potrafię wypalić.

Nie chcę i nie zamierzam rzucić palenia. Próbowałem rzucić, kilka dni bez fajki wytrzymałem.


Kiedyś od znajomego słyszałem historię faceta, palił nałogowo. Rzucił, ale nie do końca. Każdego dnia wypalał jednego papierosa zawsze w samo południe.

Coś takiego by mi odpowiadało :) Nie rzucę, papierosy mi po prostu smakują, ale 2-3 fajki dziennie to byłoby coś i chciałbym coś takiego osiągnąć. Poza tym nie wyobrażam sobie, że np. pracuję nad czymś pół dnia i później nie mogę "w nagrodę" zrelaksować się przy dymku. Oczywiście spinając poślady mógłbym, ale nie chcę. Ale papieroska dla smaku a nie z przyzwyczajenia i nałogu chcę i to bardzo :)


BTW - jako dziecko schodziłem do kotłowni (mieszkam w domu jednorodzinnym) i wąchałem dym z pieca, strasznie mi pachniał. Był jeszcze epizod ze zjadaniem popiołu z papierosów i spopielonej siarki z zapałek. Może to ma jakiś związek :) Nie wiem, chyba jakiś smolarz ze mnie :lol:
 
 
     
kermitthefrog 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 1604
Wysłany: Czw 10 Lis, 2011 20:31   

Ja moją przygodę z papierosem zaczęłam w gimnazjum i tak kopciłam całe liceum i początek studiów. Papieros zawsze kojarzył mi się ze spokojem, rano zawsze faja po jedzeniu, bez tego nie wyszłabym z domu,w drodze do szkoły na odstresowanie kolejna i tak jedna za drugą, jako że stres towarzyszył mi cały czas prawie to co chwilę paliłam (tak patrząc na to z perspektywy czasu jeśli papieros faktycznie miałby właściwości uspokajające, a wmawia się nam że takowe ma, to 7 lat palenia powinno być najspokojniejszym okresem w moim życiu - co oczywiście jest bzdurą) 2 pierwsze poważniejsze próby rzucenia zakończyły się niepowodzeniem, I - 3 dni :mrgreen: II - tydzień, aż dostałam w łapki książkę jednego gościa, który palił jak smok, ale rozgryzł tą całą tajemnicę wielkiego nałogu nikotynowego. Przeczytałam, nie palę już ponad 2 lata. I jak kiedyś jak tylko poczułam dymek w powietrzu, albo jakiś palacz mi chuchnął swoim świeżym oddechem od razu biegłam na papierosa, tak teraz mi to po prostu śmierdzi. Książkę polecam nawet jak będziecie kopcić po niej dalej, bo uświadamia wiele bardzo ciekawych rzeczy o których nie miałam nigdy pojęcia. M.in. ile kasy olbrzymie koncerny tytoniowe wydają na to, żeby np w filmie w scenie gdzie np jakże seksowny Brad Pitt po upojnej nocy np z Jolie zapalił papierosa; albo żeby dany aktor pokazany w stresującej sytuacji odpalił fajkę. Wszystko tylko po to, żeby nam gdzieś w podświadomości utkwiło, że ta cholerna fajka ma kojarzyć się z relaksem. Tak samo w reklamach - zwróćcie uwagę co mówią w reklamach plastrów czy gum "TAK, MY WIEMY JAK CIĘŻKO JEST RZUCIĆ PALENIE" gó*** prawda! raz, że nie wiecie, dwa, że nie jest ciężko, ale kit muszą wciskać, a taki kit bez problemu w głowe wchodzi, nawet jak nie jesteśmy tego świadomi.
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 10 Lis, 2011 21:41   

Poleciłaś przeczytać książkę, ale nie podałaś tytułu :mrgreen:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
kermitthefrog 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 1604
Wysłany: Pią 11 Lis, 2011 23:08   

Po wysłaniu tamtego posta zorientowałam się, że nie podałam tytułu, ale pomyślałam, że jeśli będzie ktoś zainteresowany, to zapyta o tytuł :D no i widzisz udało się :D

Allen Carr - Łatwy sposób na rzucenie palenia

troszkę opinii na zachętę ;)
http://www.allen-carr.pl/ksiega-gosci


ps. w razie problemów ze znalezieniem e-booka, służę moim, wystarczy podać maila
Ostatnio zmieniony przez kermitthefrog Pią 11 Lis, 2011 23:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Pią 18 Lis, 2011 01:34   

Ok, dzięki, ja tak tylko napisałem, bo na razie nie planuję* rzucenia ;-)

* Planuję, ale nie mam solidnej motywacji, by to zrobić, a potrzebuję jej, bo inaczej nigdy nawet nie przeczytam tej książki, o rzuceniu nie wspominając :-? Wiem, pokręcone, chcę i mi się nie chce jednocześnie, ale ja już tak mam :-x
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
kermitthefrog 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 1604
Wysłany: Pią 18 Lis, 2011 20:59   

To nie rzucaj, ale książkę przeczytaj. Powiem więcej :D czytając ją pal w najlepsze :) potraktuj jako ciekawostkę, która pojawiła się na Twojej życiowej drodze ;)
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Pią 18 Lis, 2011 23:32   

Nie rozumiesz - ja chcę rzucić, ale nie chce mi się czytać książki i rzucać (w sensie przechodzić przez tę męczarnie) :lol:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
kermitthefrog 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 1604
Wysłany: Sob 19 Lis, 2011 00:05   

Właśnie sęk w tym, że to nie męczarnia, z innym podejściem to po prostu przerzucenie się na beznikotynowy styl życia, oczywiście nie mam zamiaru Cię zmuszać ani nakłaniać, tylko po prostu dla mnie to było takie proste, że no musze się tym dzielić :D
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Sob 19 Lis, 2011 00:12   

Widocznie byłaś słabo uzależniona fizycznie i psychicznie. Objawy fizyczne nie pozwolą mi na rzucenie :( Musiałbym spać przez tydzień, by organizm się odzwyczaił...
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.