Dołączyła: 07 Mar 2010 Posty: 31 Skąd: w niej ten spokój?
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010 21:08 Autoagresja.
Czy jest ktoś z forum kto cierpi na tą przypadłość?
Autoagresja - działanie mające na celu spowodowanie sobie psychicznej albo fizycznej szkody.
Autoagresja bywa elementem takich zaburzeń psychicznych jak borderline, psychopatia czy schizofrenia.
Źródło: wikipedia.pl
Autoagresja fizyczna (bo tą mam na myśli zakładając ten temat) polega głównie na uszkodzeniu ciała.. czy ktoś z Was tak robi?
A może jest ktoś od tego uzależniony..
Autoagresją może być cięcie się, uderzanie głową o ścianę, a nawet zagryzanie warg i obgryzanie paznokci!
Nie te dwie ostatnie mam na myśli... czy ktoś z Was wyrządza sobie poważniejsze krzywdy?
UWAGA!
Silnie uzależnia!
Co do mnie.. próbuję walczyć.. początki zaczęły się w około 5 klasy podstawowej.. próbowałam walczyć.. najdłuższa przerwa to gdzieś pół roku.. potem znowu... w 1 klasie gimnazjum przestałam.. na 397 dni. 13 stycznia zrobiłam to ponownie.. potem 17.01.. jutro 54 dzień walki. Ciągnie się to za mną.. wlecze. Trudno walczyć. Ale muszę wytrać do końca marca. Potem to będzie rzeźnia. Nie piszcie mi żebym tego nie robiła.. ja to wiem. Jednak trudno z tym walczyć. a ja już dłużej nie mogę. Byłam nawet u psychologa szkolnego. Nic mi nie pomogła. Co więcej, pokazała mi że jest lepsza. Mówiła: zobacz na moje nadgarstki! ja mogę chodzić swobodnie A TYYY? nie chcę jej już widzieć.. zaraz zapewne powie abym się znów do niej udała.. ooo.. co to to nie.
Przepraszam że się tak rozpisałam.. krócej nie umiałam.
Ja mam chyba autoagresję psychiczną. Po prostu sam się gnębię psychicznie, tak jakbym lubił się przed samym sobą poniżać. Dziwne trochę ale tak mam. W sumie jakoś mi to chyba sprawia przyjemność a zarazem ból. No cóż jestem lekko pokręcony ale jakoś trzeba z tym żyć.
Pociąłem się dwa razy, ale wtedy chciałem umrzeć, a nie wyżyć się na sobie. Nigdy więcej tego nie zrobię, nie lubię bólu fizycznego, zwłaszcza uczucia żyletki przecinającej żyły...
A ta "psycholog" to dupa a nie specjalista, jakaś kretynka z tego co widzę, bo normalny psycholog pomoże takiej osobie jak Ty, a nie będzie pokazywał swoje nadgarstki i pewnie prawił morały. Polski system edukacji i ludzie w nim pracujący, także szkolni pedagodzy/psychologowie są naprawdę żałośni, może nie wszyscy, ale większość jak widać to zwykli niedokształceni idioci.
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Dołączyła: 07 Mar 2010 Posty: 31 Skąd: w niej ten spokój?
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2010 21:55
Antyk, masz rację. ona chciała dobrze.
Tylko że takie metody na mnie nie działają nigdy już się do niej nie udam.
Koleżanka z pierwszymi objawami depresji która nawet jest mi bliska chodziła tam ze mną.. bądź osobno. Teraz nie chodzi a p. psycholog ciągle jej depcze po piętach, aby do niej poszła. Ze mną tak nie robi. Nie wiem czemu.. wie ze dam rade? na jedno dobrze C;
73 dzień walki dziś.. nie wiem czy dzis wygram? chyba nie. za bardzo mi się chce. : (((((((
Dołączyła: 07 Mar 2010 Posty: 31 Skąd: w niej ten spokój?
Wysłany: Nie 04 Kwi, 2010 17:57
Fobko, najważniejsze by walczyć i nie poddać się!
Zastanów się.... kto decyduje? Ty czy nóż?
Nie daj mu wygrać. Bądź silna.
Chcesz wyładować swoje emocje czy po prostu sprawić sobie ból?
Zastanów się nad tym.. to ważne.
Jeśli chcesz wyładować emocje to idź pobiegaj albo z psem na spacer ale tylko nie pozwól by nóż wygrał. Możesz także iść spać. Tylko nie daj sobą rządzić.
Jeśli chcesz sprawić sobie ból..... no cóż. tu jest trochę gorzej. Może nie powinnam tego pisać ale ośmielę się: wszystko jest lepsze od cięcia się. No może oprócz kilku innych rzeczy... ale to wiesz.
Powiedz mi..... masz jakąś pasję? Poświęć się jej. Może fotografia?
Niech ten temat będzie dla każdego przestrogą......
plamka123
Wiek: 25 Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 2083 Skąd: z piekła rodu :P
kilka razy mi się zdarzyło czułam przyjemność ale nigdy to nie było coś poważnego ,kilka kresek to jeszcze nie coś poważnego , nigdy nie było to głębokie bo jednak w taki sposób nie chciałam bym na siebie zwracać uwagi wystarczy ze już moimi jelitami zwracam ,a po zatem mdleje na widok krwi wiec raz drugi raz niedobrze mi się zrobiło i się na tym skończyło, i przyznam się szczerze wiem że to chore ale podobają mi się takie kreski na rękach to naprawdę fajnie wygląda..
_________________ Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
Miałem wczoraj ochotę pociąć sobie coś, niekoniecznie ręce. Skończyło się na wbiciu igły w ... oj lepiej żebyście nie wiedzieli gdzie jedno ukłucie, poleciało trochę krwi i został mi siniak teraz, siniak w takim miejscu I tak nikt mi tam nie zagląda, więc co się martwię
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
heh więc tak nie tnę się itp ale kiedyś bardzo obgryzałam paznokcie,do krwi próbowałam z mamą wszystkiego to trwało kilka ładnych lat w dzieciństwie,aż w końcu sama z dnia na dzień obiecałam sobie że nie ruszę NIE MA MOWY a jak mi się któryś zadarł i drażnił strasznie to szybko pilniczek do ręki.Aktualnie nie obgryzam paznokci baaardzo długo i mam zawsze długie i zadbane za to przerzuciłam się na skórki(rzadko ale jednak)i policzki,usta-obgryzam od środka co się da;)walczę z tym
_________________ Aequat omnes cinis, impares nascimur, pares morimor(Seneka)
Wszystkich zrównuje proch,rodzimy się nie równi,równi umieramy
Dołączyła: 07 Mar 2010 Posty: 31 Skąd: w niej ten spokój?
Wysłany: Nie 11 Kwi, 2010 19:11
antyk, skąd ta nagła chęć?
Mam nadzieję że nie przeze mnie i ten temat..?
EGOistko, każdy chyba przez to przechodził
Ja skończyłam obgryzać paznokcie na zielonej szkole w 3 kl SP. wiadomo, 3 tygodnie ciągłej zabawy i zapomniałam o tym a tak wgl to nie miałam na to czasu ;p
Edit:
Antyk, jeśli to miejsce jest tym o którym myślę to nieciekawie.
Ale chyba siniak jest o wiele lepszy od szram które są do końca życia.. nie?
Z tego co wiem to na autoagresję pomaga chlorprothixen, nie próbowaliście powiedzieć o tym psychiatrze i się leczyć? Bo pewnie by dobrał odpowiedni lek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.