moja ostatnia paranoja doprowadziła do pociachania swojej nogi >.<
muszę chodzić w bandażu, a Ci naiwni myślą, że ugryzł mnie pies...
_________________ Chciałabym móc zanurzyć głowę w strumieniu Twojej świadomości, bezpowrotnie. Chciałabym przez judasze oczu Twoich łagodnych spojrzeć kto tam, kto jest w środku.
u mnie w gimnazjum są tacy idioci, którzy wierzą, że ślady, które mam od żyletki są od kota. właściwie staram się ciąć jak najmniej, 3 czy 4 razy przejechać po ręce i to tak, że niby pazury. wiem że to może głupie, ale zawsze jest jakaś szansa, że mniej ludzi będzie o to pytać...
A ja paradoksalnie powiem że kiedy mnie kot podrapał ale tak naprawdę porządnie (od dłoni do połowy drogi do łokcia jedna wielka siekanina) to wszyscy myśleli że się tnę. Innym razem jak spadła mi antena na rękę na wewnętrznej stronie nadgarstka zabierając mi trochę skóry to zaraz myśleli że chciałem podciąć sobie żyły.
jak jest taki paranoiczny kot, nie zna właściciela, to może ostro podrapać. kiedy ja dostałam kota to przez pierwsze 2-3 miesiące miałam całe podrapane dłonie. raz mi tak zajechał ostro pamiętam, to bolało. ale wtedy jeszcze nie myślałam o cięciu się...
Kot mnie zna od małego. Jak go pierwszy raz widziałem to mógł mi się zmieścić w dłoni. A podrapał mnie bo się z nim bawiłem. Lubił się bić a jak mnie drapał to nie czułem bólu. Zagapiłem się na coś w telewizji i jak spojrzałem na moją rękę to wyglądała jak bym ją włożył do miksera i ustawił na pełną moc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.