Żebyś wiedział. Jakiś czas temu znowu serduszko me cierpiało, właściwie cierpi do dziś. Ja o niej nigdy nie zapomnę, nie potrafię. Szlag mnie trafia i piję, poza tym to fajne zajęcie sączyć piwo.
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Ja muszę się napić, jeśli mam gdzieś wyjść i coś załatwić. I tylko alkohol mi pomaga, żeby być gadatliwym przy spotkaniu z kimś. Ale nie pije ciężkich trunków, tylko drinki sobie robię.
_________________ Może wiem najlepiej dlaczego tylko człowiek potrafi się śmiać: tylko on cierpi tak bardzo, że musiał wynaleźć coś takiego jak śmiech.
Wiek: 23 Dołączyła: 12 Sie 2011 Posty: 462 Skąd: z domu
Wysłany: Pią 26 Sie, 2011 22:26
A ja nigdy się nie upiłam.
W ogóle alkohole mi niezbyt smakują i wolę być asertywna niż się zmuszać albo narażać na śmiechy ludzi, bo krzywię się okropnie po jednym łyku piwa, wina czy wódki.
Jeden z powodów, dla których nie lubię imprez: bo ja zostaję trzeźwa, a ludzie naokoło coraz mniej się nadają do konwersacji
Ja muszę się napić, jeśli mam gdzieś wyjść i coś załatwić. I tylko alkohol mi pomaga, żeby być gadatliwym przy spotkaniu z kimś. Ale nie pije ciężkich trunków, tylko drinki sobie robię.
Alkohol to syf, jego działanie jest beznadziejne, już mi się znudził wiele lat temu. Po co go piję? Hmm, sam nie wiem, piwo jest dobre w smaku i ten stan upojenia fajnie się zaczyna, o euforię mi głównie chodzi Później robi się beznadziejnie
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Problem alkoholizmu mnie nie dotyczy. Owszem, zdarza mi się wypić parę kieliszków gdy mam zadzwonić do obcej osoby lub kiedy czuje bardzo silny stres, uniemożliwiający mi dobre funkcjonowanie w otoczeniu. Kiedy chodziłem do liceum, to niemal zawsze musiałem wypić co najmniej trzy kieliszki wódki na rozluźnienie i poprawę nastroju bo w przeciwnym razie chyba nie byłbym w stanie udawać przed innymi że wszystko jest w porządku
Tak w ogóle to smak alkoholu mnie brzydzi więc traktuje go jako lekarstwo na stresujące sytuacje.
Dodam tylko że zajęcia w liceum mieliśmy w soboty i w niedziele, a mniej więcej co dwa tygodnie jeden tydzień wypadał, tak więc nie musiałem pić pięć razy w tygodniu
Nie mówię, że jesteś jakoś mocno uzależniony itd, ale skoro Twoim sposobem na stres i fobie jest alkohol, to masz z nim problem ;p
Uzależniłeś się pić w niewygodnych dla siebie sytuacjach, bo wtedy jest Ci łatwiej ... spoko, ja też tak robię, chociaż pić przed szkołą mi się nie zdarzyło ;p
Jakby nie było, co byś nie robił, co byś sobie nie wmawiał ... skoro pijesz, bo jest Ci wtedy lepiej i łatwiej, masz problem z alkoholem.
_________________ Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
Chyba się nie zgodzę. Nie wpadajmy w skrajności. Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa, czy takie popijanie na odwage jest początkiem problemu czy też nie.. Zależy od miliarda czynnikow... jesli sie to nie przeradza w nic groźniejszego to gdzie tu problem? na przykład jeśli ktos pije kaw zeby sie pobudzic jak jest senny- to tez ma problem?
_________________ "Always do the right things"- Miles Davis
na przykład jeśli ktos pije kaw zeby sie pobudzic jak jest senny- to tez ma problem?
wydaje mi się, że tego nie da się tak po prostu porównać, chociaż trochę też mogę się z tym zgodzić ;p
ja wychodzę z założenia, że jeśli ktoś notorycznie pije na odwagę i to nawet przed szkołą, to jest tu problem, bo przecież to tak po prostu nie minie, tylko praktycznie w każdej problematycznej sytuacji sięga się wtedy po alkohol ;p według mnie to charakteryzuje początki problemu z alkoholem
warto też dodać, że alkoholikami przecież nie są tylko żule pod sklepami, którzy są wiecznie pijani ;p alkoholikami są również ludzie, którzy piją przez problemy i mogą oni pić codziennie, a mogą pić raz w tygodniu i tacy ludzie też są nazywani alkoholikami, bo nie piją dla rozrywki, tylko 'przez coś' i 'regularnie'
_________________ Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
ostatnio piję sporo piwa. wczoraj 3 , przedwczoraj 5, w tygodniu po 1-2 dziennie.
skoro jednak za młodu nie popadłem w alkoholizm , to i teraz mi to raczej nie grozi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.