Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Myśli samobójcze
Autor Wiadomość
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Wto 18 Lis, 2008 12:17   

Oj, pojawiają się o to często. Okresowo, że tak powiem. Jest okres lepszego humoru bez myśli samobójczych (aktualnie teraz) i jest ten z gorszym samopoczuciem oraz chęcią zabicia się. Żadne leki jak dotąd nie powstrzymywały u mnie tego cyklicznego obłędnego koła. Nie wiem, jak sobie z tym radzić, nie mam żadnego pomysłu :-? :-/
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
dudzia 


Dołączyła: 14 Lis 2008
Posty: 83
Skąd: z głupiego miejsca
Wysłany: Wto 18 Lis, 2008 16:09   

Ja mam tak samo. Czasem słońce, czasem deszcz, niestety. Jak deszcz, to ulewa na całego. Przy jako-takim funkcjonowaniu trzyma mnie jakaś myśl typu: oby do wycieczki, oby do urodzin, itp. Na razie jakoś się wlokę, ale czasem jest ciężko.
 
     
Ender 
Last Gunfighter


Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1020
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 18 Lis, 2008 17:28   

Zdarza mi się myśleć o tym, ale tak jak napisaliście.. to kwestia tego w jakim stanie emocjonalnym znajduję się danego dnia, danej chwili.. jak widać nie wdrożyłem dotychczasowych myśli w 'życie'.
 
     
Keisu 
Moderator
Adwokat diabła


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2008
Posty: 812
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Wto 18 Lis, 2008 19:24   

Hm , próbowałam 3 razy i się nie udawało....:/
Chciałabym o tym zapomnieć ale blizny na rękach i nogach nie dają spokoju .
Myśli te miewam nawet teraz...Dużo się dzieje , mam kilka zagrożeń NIE z własnego powodu tylko dlatego , że bardzo źle sie czułam ...
Achh , prawdopodobnie trzeba będzie pisać test z całego półrocza z paru przedmiotów...
Ryczec mi się chce .
_________________
Ave.
Bez odbioru .
 
     
CiastkoCiasteczko 


Wiek: 26
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 336
Wysłany: Sob 22 Lis, 2008 13:39   

Keisu napisał/a:
Hm , próbowałam 3 razy i się nie udawało....:/

Ja raz. Potem nie miałam juz tyle siły by powtórzyć.

Myślę o tym za często. Jakiś czas temu, na imprezie, było fajnie i w ogóle. Coś mnie złapało, juz miałam zamawiać taxe, by wrócić do mieszkania i "zasnąć" w wannie. Zostałam zatrzymana do rana. Przeszło mi.
Zawsze, gdy mam tą "siłę" (a może tylko wydaje mi się), coś mnie zatrzymuję. Jakby to nie był jeszcze mój czas.
Nie potrafię z tym walczyć. Zastępuję to namiastką tzw. autoagresji. I widzę, że nasila się ta potrzeba.

Keisu napisał/a:
Achh , prawdopodobnie trzeba będzie pisać test z całego półrocza z paru przedmiotów...

Wiem co czujesz :-? Ja też załamuję się, gdy zalegam z nauką. Głowa do góry, damy radę, musimy :mrgreen:
_________________
Co robisz?
-Nic.
–Niezłe zajęcie.
-Niezłe... ale jaka konkurencja...
 
     
Makaron 


Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 172
Skąd: z foliowego worka
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 13:27   

Mam i miałam mysli samobójcze, jestem po jednej próbie, nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Z jednej strony do końca warto walczyć o siebie, ale są dni kiedy poprostu machnęłabym na to wszystko reką i odeszła. Zawsze ta metodę traktuje jako ostateczną, jako wyjście, kiedy uznam, że już nie mogę sobie pomóc, kiedy życie całkowicie straci sens i ujdzie ze mnie reszta nadziei. Wiem... to nie jest rozwiązanie, ale trzymanie się w garści , w kupie kosztuje mnie kupe energi.
_________________
"Piekło od czyśćca różni się tylko brakiem drzwi wyjściowych."

Kazimierz Matan
 
     
nieśmiała24 


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lis 2008
Posty: 48
Skąd: Polska-Niemcy
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 13:50   

Ja mam takie myśli sporadycznie,a prawie zawsze, jak mam wrażenie,że jestem na dnie :-( Np.ostatno,jak ukradli mi portfel i całą kase w środku,a musiałam zapłacic za mieszkanie! Teraz sie z tego śmieje,ale wtedy nie było mi do śmiechu...A przecież to tylko kasa:)Czasami mam ochote naprawde to zrobić,ale powstrzymuje mnie myśl, o moich bliskich... :cry:
_________________
nieśmiała24
 
 
     
Keisu 
Moderator
Adwokat diabła


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2008
Posty: 812
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 21:01   

CiastkoCiasteczko napisał/a:

Wiem co czujesz :-? Ja też załamuję się, gdy zalegam z nauką. Głowa do góry, damy radę, musimy :mrgreen:


Na pewno ! :) Ja już dałam sobie radę z 3 przedmiotami , jeszcze tylko 2
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 23:19   

Myśli samobójcze? Jak do tej pory nie miałam i nie miewam (pewnie dlatego, że bardzo boję się śmierci ;-) )
 
     
eks88 


Wiek: 24
Dołączył: 13 Lis 2008
Posty: 341
Skąd: tst
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008 18:00   

Kiedyś byłem bliski powieszenia się na pasku ale bałem się zrobic ten jeden krok. Teraz już na szczęście nie miewam myśli samobójczych.
_________________
...?!
 
 
     
blondi1011 


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 854
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008 19:52   

nika811 napisał/a:
Myśli samobójcze? Jak do tej pory nie miałam i nie miewam (pewnie dlatego, że bardzo boję się śmierci ;-) )


Podobnie jak ja, dość że boję się śmierci to na dodatek panicznie boję się zmarłych- gdy widzę trumnę to mam gęsią skórkę, a po śmierci kogoś bliskiego nie mogę usnąć spokojnie przez kilka dni, ciemność mnie przeraża i w ogóle panikuje...
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008 20:20   

blondi1011 napisał/a:
boję się śmierci to na dodatek panicznie boję się zmarłych-


Mam to samo! Teraz już się trochę oswoiłam. Pamiętam kilka lat temu, jeszcze podczas praktyk studenckich po raz pierwszy widziałam zmarłego człowieka - jak ja to przeżywałam! Chyba wtedy po raz pierwszy pojawiły się u mnie napady paniki.
 
     
Ender 
Last Gunfighter


Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1020
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008 20:44   

Niki..a zatem jesteś lekarzem/pielęgniarką ? ;)

Hmm..przerażająca jest w śmierci.. chyba jej nieodwracalność, chociaż w momencie gdybym się na nią zdecydował, pewnie nie widziałbym już powodu by "wracać". A poza tym strach przed bólem.. no tchórz po prostu jestem i tego się boję, więc musiałbym wybrać stosunkowo bezbolesną metodę.. Ale nie teraz mi o tym myśleć.
 
     
CiastkoCiasteczko 


Wiek: 26
Dołączyła: 22 Lis 2008
Posty: 336
Wysłany: Sro 26 Lis, 2008 01:07   

Też się boję bólu. Paradoksalnie, bo potrafię zadawać go sobie. Co myślę, kiedy stoję na krawędzi? O tym, co czuję człowiek po stracie. Za mną ciągnie się już trzeci rok. Pierwszy raz posmakowałam żałoby. Potrafię budzić się z płaczem i nie ma nikogo, kto by mnie przytulił. Jakiś czas temu, kolejna strata. Czasami jakby do mnie nie docierało, czasami jakby coś we mnie umarło.
To, co się czuję, gdy ktoś bliski odchodzi…nieznośny ból. Ja doszukuję się słów, czynów, których żałuję. Jak pomyślę, że miałabym zgotować takie piekiełko moim bliskim, pomaga mi w szukaniu innego rozwiązania. Tylko czasami nie da się z tym walczyć.
_________________
Co robisz?
-Nic.
–Niezłe zajęcie.
-Niezłe... ale jaka konkurencja...
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Sro 26 Lis, 2008 13:28   

nika811 napisał/a:
Pamiętam kilka lat temu, jeszcze podczas praktyk studenckich po raz pierwszy widziałam zmarłego człowieka


Fajne praktyki :-> ;-)

Ja już w wieku kilku lat razem z jednym rówieśnikiem widziałem trupa - pokrojonego na kawałeczki przez pociąg :twisted: Nogi ucięte przy kolanach, gdzieś w krzakach leżała ich dolna część, głowa też odcięta i również wleciała w krzaki, ale p drugiej stronie torów. Pomiędzy szynami tułów bez głowy i połowy nóg sobie leżał. Nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, nie przeraziłem się choć miałem tylko kilka lat. To było ciekawe przeżycie, byliśmy z kumplem podekscytowani. Spokojnie kręciliśmy się obok tego samobójcy a policja nie specjalnie starała się nas odgonić, jedynie jakaś młoda policjantka mówiła żebyśmy nie oglądali tego widoku, bo będziemy mieć koszmary. Żadnych koszmarów nie było, nawet po widoku drugiego trupa, również samobójcy zabitego przez pociąg. Ten jednak nie był pocięty, leżał w jednym kawałku na trawniku na jednej ze stacji kolejowych w moim mieście. Gruby policjant odganiał małe dzieci strasząc je koszmarami, ale to i tak nic nie dało, bo wokół stał tłum gapiów i ja z tym samym kolegą z którym widzieliśmy tego pierwszego trupa... :twisted:

Ups... offtop... wracając więc do tematu - nadal chcę umrzeć :-|
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.