Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Może ktoś mi pomoże.
Autor Wiadomość
Juka 


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 618
Skąd: inąd
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 14:59   

Kobito... Do psychologa nie idzie sie po to, żeby usłyszeć na co jestes chora;)
Pytan się nie boj, psycholog zawsze stara się byc delikatny:) Placzesz teraz, w domu, kiedy uzerasz sie z tym problemem w swojej glowie. Mysle, ze jak pojdziesz do psychologa, usiedziesz tam i zaczniecie rozmawiac (jak nie bedziesz mogla z siebie wydobyc zadnego slowa to nic sie nie martw, psycholog zacznie je z Ciebie wydobywac) i wszstko sie rozwinie, to nawet stawiam na to, ze obejdzie sie bez placzu... :) Ja sama, bylam u dwoch i u zadnego nie plakalam, mimo tego, ze sytuacja mnie tak psychicznie wykonczyla, bylam tak wypomowana i tak mialam "zrytą banię";), ze lezalam zakryta kołdrą pare miesiecy, ryczalam na okrągło i nic nie jadlam. Jak zrpozumialam, ze powinnam sobie pomoc, to po prostu wyszlam z domu prosto do centrum interwencji kryzysowej i tak jak weszlam, tak tam zostalam. Od pani dostalam książkę do rpzeczytania, a po wyjsciu czulam tylko slonce w sercu. Naprawdę tak bylo i uwierz, ze Ci to pomoze:)
 
     
Nieznana 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 134
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 15:12   

Moze kiedyś mi się uda... ale musiałabym iść z kimś.
_________________
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
 
 
     
Nieznana 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 134
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 15:13   

Chciałabym,żeby też tak było jak w twoim przypadku Juka.
_________________
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
 
 
     
Juka 


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 618
Skąd: inąd
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 15:16   

To może wybierz się z tym chłopakiem o ktorym pisalas, hm?:)
 
     
Nieznana 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 134
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 16:14   

Hm... sam mi to zaproponował.... ale boję się nadal.Chyba,że zaczniemy o tym rozmawiać znowu i mi o tym przypomni to zobaczymy.
_________________
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
 
 
     
Juka 


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 618
Skąd: inąd
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 16:51   

spokojnie, na początku też się bałam. ja poszlam sama i sama wracalam. o mojej wizycie tam nikt nie wiedzial. i bylam z siebie podwojnie dumna, bo udalo mi sie wykonac cos, co wiedzialam, ze powinnam zrobic, a do tego mialam swiadomosc, ze sama wzielam wszytsko w swoje ręce:)
jesli Ci to zaproponowal juz sam z siebie, to pewnie wystarczy wprost zapytac: pojdziesz ze mną do psychologa?

;)
 
     
Nieznana 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 134
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 19:29   

No pewnie tak i wiem,że gdybym mu powiedziała to poszedłby ze mną zawsze,bo stoi za mna murem w każdej sytuacji.Tylko nie mam odwagi mu o tym powiedzieć.
_________________
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
 
 
     
Marla 


Wiek: 22
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 635
Skąd: Śląsk
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 20:23   

Nieznana napisał/a:
Tylko nie mam odwagi mu o tym powiedzieć.

tego za Ciebie już nikt nie zrobi. Sama musisz zrobić krok a im szybciej to nastąpi tym lepiej.
 
     
Nieznana 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 134
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 21:52   

Wiem,jestem tego świadoma.Ale na razie nie jest najgorzej... jeszcze.Jesli już wyczerpią mi sie siły poprosze Go o to.
_________________
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
 
 
     
Juka 


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 618
Skąd: inąd
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 22:08   

Cytat:
Wiem,jestem tego świadoma.Ale na razie nie jest najgorzej... jeszcze.Jesli już wyczerpią mi sie siły poprosze Go o to.

wg mnie poki wlasnie masz w sobie troche energii powinnas tam pojsc:) mysle, ze rozmowa da Ci jakis zapas sił i nakieruje Cie na odpowiednie myslenie:)
 
     
Nieznana 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 134
Wysłany: Sro 19 Sie, 2009 21:29   

No mam nadzieję,że dam sobie z tym radę.Na razie będę liczyła na pomoc chłopaka.
_________________
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
 
 
     
Nieznana 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 134
Wysłany: Czw 20 Sie, 2009 13:15   

Jesli ktoś będzie chciał ze mną porozmawiać na GG to prosze podaje nr 8196497
_________________
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
 
 
     
Wiolaf16

Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 1
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012 00:29   

Hej mam poważny problem i powiem szczerze ze chodź to się może wyda dziwne tutaj szukam porady, potrzebna mi ocena i przedstawienie szczerego poglądu w tej sytuacji. Mianowicie jest chłopak w którego starsznie Kocham. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, ale po pewnym czasie znajomosci okazało się ze nie jest takim zwykłym chłopakiem za
Jakiego go miałam. Jest synem faceta który był w związku kiedyś z moja mama, a moja przyrodnia siostra jest jego córka, mi nikt o tym nie mówił i dowiedziałam się dopiero niedawno i oczywiście wyniknal z tego wielki problem, zabraniają mi się z nim spotykać a ja nie umiem sobie poradzić bez niego, nikt inny nie jest dla mnie taki dobry jak on...żyje tylko od ostatniego spotkania do kolejnego. Mam 19 lat a mama zaczyna mnie szpiegowac, wszędzie za mną chodzi i patrzy z kim wracam, rozlicza mnie z każdej minuty, jeżeli będę z nim to cała rodzina się odwróci bo twierdza ze mojej siosty ojciec jest podly i to najgorszy wróg, i wszystko przelewaja na tego chłopaka a on jest naprawdę dobry, nie Moge jeść i spać ciagle się denerwuje, mam nadzieje ze ktos mi udzieli szczerej odpowiedzi, z góry dziękuje
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.