Wysłany: Nie 17 Lip, 2011 17:02 Europejskie vs amerykańskie podejście do życia
Natrafiłem dziś na bardzo ciekawy fragment wywiadu z ongiś znanym brytyjskim komikiem i ateistą. Wywiad został przeprowadzony przez amerykańskiego komika Dicka Cavetta.
W tym akurat fragmencie Cavett zadaje Millerowi pytanie, czy kiedykolwiek zdarza mu się popadać w depresję. Miller odpowiada, że owszem i tłumaczy też, jak sobie z nią radzi, przyrównując (a właściwie powołując się na porównanie stosowane przez Williama Jamesa - amerykańskiego psychologa) zmienne stany ludzkiego umysłu do pogody - wyjawia, że depresja jest dlań właśnie jak taka zła pogoda, kiedy pada, wieje, grzmi i błyska i jedyne co nam pozostaje to przeczekać, aż się rozjaśni, w międzyczasie chroniąc się, jak tylko się da (np. poprzez odpowiedni ubiór).
Dalej wspomina też o interesującej różnicy pomiędzy europejskim (tym tradycyjnym, przed globali-/amerykanizacją) a amerykańskim podejściem do życia.
Nie wiem, czy komuś jeszcze wyda się to wartościowe, niemniej postanowiłem podzielić się linkiem do fragmentu dyskusji, która mnie osobiście akurat mocno wciągnęła.
PS. Jeśli ktoś chce, to może śmiało rozwinąć temat, imho nie trzeba nawet znać angielskiego, by być w stanie zauważyć, jak bardzo amerykańskie media w ciągu ostatnich dekad zmieniły sposób w jaki patrzymy na świat i czego odeń oczekujemy.
Kiedyś np. pesymizm był po prostu poglądem na równi z optymizmem, dziś ekspansja płytkiego hurraoptymizmu zmarginalizowała postawę ludzi, którzy nie patrzą na świat przez różowe okulary.
Ostatnio zmieniony przez truthseeker Nie 17 Lip, 2011 17:26, w całości zmieniany 1 raz
Jeszcze fajnie byłoby jakbyś transkrypcję napisał. Moje rozumienie ze słuchu po kilkunastu latach nauki języka przez wstawianie odpowiedniej formy czasownika w ćwiczeniach jest żałosne
W sumie to mógłbym napisać, ale nie byłaby to pełna transkrypcja, bo również nie rozumiem niektórych fragmentów ze względu na:
a) słabą jakość audio, filmik jest stary i nie wszystko słychać wyraźnie
b) nawet jeśli coś usłyszę, to przecież mój zasób słownictwa też nie jest perfekcyjny, wobec czego nie mogę zagwarantować przetłumaczenia wszystkiego słowo w słowo.
Jeśli jednak ktoś byłby zainteresowany i wystarczałaby mu taka amatorska transkrypcja, to wtedy jestem gotów się trochę pobawić i coś takiego przygotować.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.