Kolejny poważny kryzys - wakacje 2007, nałykałam się jakiegoś świństwa, dwa dni prawie non stop spałam. Nawet żołądka mi nie płukali
_________________ Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.
Żałosna śmierć jest gorsza od żałosnego życia.
- Gregory House, MD
5 klasa SP próba dźgnięcia się nożem
wojsko 23ta warta myśli o strzale z kałacha
plany rzutu pod pociąg 2 lata temu miałem dodatkowo kilkaset tabletek, i trochę wódki
a najlepsze jest to że jak wypadłem niegdyś z autobusu (wypadek) uratował mnie praktycznie cud. Jak znalazłem się na jezdni, nastepny samochód przyjechał za jakieś kilkanaście sekund. Zdążyłem się ewakuować.
Obecnie nie planuję. Tzn. planuję w razie jakiejś strasznej choroby. Mną się niestety nikt nie zapokiuje, moja śmierć będzie zresztą wybawieniem dla "rodziny" i budżetu ZUS.
Zazdroszcze ci tej szansy... ja bym jej niezmarnował
Co do mojej daty śmierci to już pisałem ja z kilka postów wyżej więc się niebęde powtarzać ale chciałbym dodać gdybym miał inne narzędzie do popelnienia... naprzykład takie jak kolega nademną to pewno mnie by niebyło...
Ostatnio zmieniony przez smugler Pon 20 Cze, 2011 18:28, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.