Na początku chciałam to napisać w "sposobach radzenia sobie z depresją" ale postanowiłam założyć nowy topic
Jak radzicie sobie z bezsennością? Częściową bądź całkowitą. Ja od dłuższego czasu mam problemy z zasypianiem i już nie mam pomysłu co z tym zrobić... Bardzo możliwe, że rozstraja mnie mój nieregularny tryb życia (nie mogę powiedzieć żebym chodziła spać codziennie o jednakowej godzinie ) ale to już nie jest normalne, jeżeli siedzę w nocy do 4-5 i czuje że jestem już zmęczona, bolą mnie oczy itp., kładę się spać i nie mogę zasnąć Jakiś czas temu tak miałam ze uczyłam się dokładnie do 3.30, byłam na prawdę 'zdechła' a jednak nie mogłam spać i szamotałam się w łóżku pół godziny conajmniej, a wstać trzeba było przed siódmą xE I to już jest właśnie problem jak nie można spać, a rano powinno się wstać wypoczętym itp. Zaczęłam się zastanawiać nad tabletkami na sen...co sądzicie? Nie lubie takich "sztucznych" rozwiązań, no ale cel uświęca środki, przynajmniej czasem... popróbuję dzisiaj liczyć barany, zobaczymy jakie będą efekty
_________________ Lodowiec napiera na kredens,
przez łóżko pustynny dmie wiatr.
Rysa na dnie filiżanki
to ścieżka na tamten świat.
A co myślicie o melatoninie w tabletkach ? Jest naturalnym hormonem produkowanym w organiżmie, odpowiedzialnym m.in. za regulowanie cyklu dziennego [tzn. w naturalny sposób zwiększa się jego stężenie, gdy robi się ciemno]. Z resztą o działaniu melatoniny można wiele poczytać. Zastanawia mnie tylko, jako laika w tej dziedzinie, czy przyjmowanie melatoniny w tabletkach nie zaburza naturalnej produkcji tego hormonu w organiźmie <?> Chociaż, skoro ktoś ma problemy ze snem, to takie wsparcie z zew. mogłoby pomóc...może warto ? Lepsze to, niż zupełnie sztucznie syntetyzowane środki farmakologiczne.
Dołączyła: 16 Lis 2008 Posty: 172 Skąd: z foliowego worka
Wysłany: Nie 16 Lis, 2008 10:43
Ender, nic co jest w tabletkach nie jest naturalne. Też nie sypiam prawie wcale, 3-4 godziny, ale to i tak jest udana noc. Bo czasem wogóle nie mogę zasnąć i chodzę jak zombie. Jeśli nie myślę o problemach wieczorem to czasem uda mi się kimnąć na dłużej, ale przy stresie to już masakra.
_________________ "Piekło od czyśćca różni się tylko brakiem drzwi wyjściowych."
To prawda.. jest to jednak ingerencja w sferę naturalnych procesów w organiźmie, ale jeśli czasami tak trzeba <?> Bezsenność może również powodować spustoszenie, zwłaszcza w młodym organiźmie.. z resztą o zaletach snu można na pewno znaleźć wiele w internecie.
Na początku trzeba spróbować metod, które nie wymagają środków farmaceutycznych, ale co jesli nie pomogą ?
Dołączyła: 16 Lis 2008 Posty: 172 Skąd: z foliowego worka
Wysłany: Nie 16 Lis, 2008 11:35
Cytat:
Na początku trzeba spróbować metod, które nie wymagają środków farmaceutycznych, ale co jesli nie pomogą ?
no jeśli nie ma wyjścia to pewnie trzeba procha wziąść, ale ponoć taki sen jest sztuczny i człowiek rano czuje się jak na kacu, pewnie zależy to od dawki i leku:-/
_________________ "Piekło od czyśćca różni się tylko brakiem drzwi wyjściowych."
Dołączyła: 14 Lis 2008 Posty: 83 Skąd: z głupiego miejsca
Wysłany: Nie 16 Lis, 2008 15:28
Może "moja" metoda dałaby radę - miała podobne problemy ze snem, ale podejmując pracę, musiałam przestawić się na bardzo ranne wstawanie. Pierwsze dni -masakra, ale teraz wcześnie padam bez życia, bo muszę rano wstać. Za to męczy mnie budzenie się nad ranem, przed budzikiem i płytki sen, no, ale nikt nie jest doskonały... ale zasypianie bez problemów! Po prostu, widać rozregulowanie zegara biologicznego, tak mi się wydaje.
Mam problemy z zasypianiem, muszę przeleżeć swoje w łóżku zanim usnę. Trochę mnie to irytuje, ale staram się o tym nie myśleć ani tym bardziej przejmować. No i ta niemożność spania na plecach, czemu ja nie potrafię zasnąć w tej pozycji?
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Dołączyła: 16 Lis 2008 Posty: 172 Skąd: z foliowego worka
Wysłany: Nie 16 Lis, 2008 20:09
Cytat:
muszę przeleżeć swoje w łóżku zanim usnę
niestety mam to samo, ale takie zasypianie może trwać do 3 godzin;/, jak miły dzień to i przyjemne rozmyślanie w lóżku przed snem a jak nie to koszmarylion. dodatkowo wędruje jeszcze po pokojach czasem i np w jednym śpię 2 godziny a potem w drugim, zboczenie jakie czy co
_________________ "Piekło od czyśćca różni się tylko brakiem drzwi wyjściowych."
Ze spaniem mam kłopoty tylko wtedy , kiedy chodzę do szkoły .
Rzeczą która myślę , najbardziej przeszkadza w zasypianiu to emocje i natarczywe myśli .
Myślimy nad tym co się działo , co może się dziac i co dzieje się w danej chwili .
Każda myśl wzbudza w nas inne emocje .
Dlatego zdaje mi się , że najlepszym sposobem jest gorąca kąpiel , kubek ciepłej meliski , dobra książka , muzyka czy cuś i po prostu zamknięcie oczu.
Wierzcie mi , nie tylko sen powoduje odpoczynek , ale także zwykłe zamknięcie oczu i pomyślenie o czymś przyjemnym . Faszerowanie się sztucznizną jest jakimś sposobem ale ostatecznym .
Najważniejsze jest aby nie wędrować po domu , nie oglądać telewizji , nie siedzieć z otwartymi oczami itp.
Bo w ten sposób ani pożytecznie nie zapełni się czasu ani nie pomoże to w wyciszeniu się .
mam problemy ze snem od niedawna. próbowalam ziołowych środków uspokajających - nic nie dają, herbatka z melisy również nic (a kiedyś pomagały).
zazwyczaj usypiam na 1-2 godziny, budzę się, no i oczekiwanie do rana (przy odrobimie szczęścia, usnę jeszcze ze 2 godziny przed porą wstawania).
macie może jakieś sposoby na złagodzenie objawów bezsenności (ogolne złe samopoczucie nie senność)?? w nocy to nawet nie mogę uleżeć, bolą mnie mięśnie, mrowią nogi, czasem nawet czytać nie mogę, bo boli kręgosłup od siedzenia... Srodki przeciwbólowe, kawa, może coś jeszcze??
_________________ najważniejsze w życiu, żeby robić to, co daje nam radość
A może dragi? Echh daj spokój , nie chce być nie miła ale skoro masz takie problemy to lepiej może pójdź do lekarza , do zwykłej przychodni .
Opowiesz mu co i jak , a on przepisze Ci odpowiednie leki które spowodują normalne wydzielanie się melatoniny
Nie chodzi mi tu o lekarza prywatnego , wystarczy ten z państwowych przychodni .
No i ta niemożność spania na plecach, czemu ja nie potrafię zasnąć w tej pozycji?
A czemu upierasz sie akurat na spanie na plecach? Co jest złego w innych pozycjach?
Keisu napisał/a:
Wierzcie mi , nie tylko sen powoduje odpoczynek , ale także zwykłe zamknięcie oczu i pomyślenie o czymś przyjemnym .
Zgadzam się. Skoro już się nie śpi to lepiej leżeć z zamkniętymi oczami niż coś robić (np. siedziec przed kompem - to jest dopiero męczące). Takie leżenie też daje jakiś odpoczynek. :]
_________________ Lodowiec napiera na kredens,
przez łóżko pustynny dmie wiatr.
Rysa na dnie filiżanki
to ścieżka na tamten świat.
Dołączyła: 14 Lis 2008 Posty: 83 Skąd: z głupiego miejsca
Wysłany: Wto 18 Lis, 2008 22:22
antyk napisał/a:
No i ta niemożność spania na plecach, czemu ja nie potrafię zasnąć w tej pozycji?
Nie wiem, czy wiesz, ale niektóre osoby doświadczają, śpiąc na plecach, paraliżu przysennego. Polega on na paraliżującym strachu i niemożności poruszenia się przez jakiś czas. Może lepiej, że nie zasypiasz na plecach, niż miałbyś się męczyć w ten sposób. Kiedyś nazywano to zmorą.
Nie uparłem się, by spać na plecach, ale już mi się znudziło przez te wszystkie lata spanie na bokach lub brzuchu Ostatnio, chyba dwie noce temu, wreszcie spałem na plecach Nie miałem żadnego paraliżu i całkiem dobrze mie się spało Muszę częściej próbować autohipnozy przed snem (wtedy próbowałem i dlatego usnąłem leżąc na plecach)
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Też mam problemy z bezsennością, wogóle ze snem. Aktualnie poprzestawiały mi się pory dnia. Najchętniej spałabym w dzień a w nocy? Lepiej nie mówić. Coż praca zmusza mnie do rannego wstawania. No i jestem po dwóch nieprzespanych nocach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.