Chcę więcej śniegu i to na całej północnej półkuli
prawdilowa prosba hehehehe
ja czekam na snieg ale zadowolilam się szronem. taka tam szadź dzisiaj od rana trzyma się do obecnej godziny.
ciesze się więc tym.
_________________ mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
Nie mam doła, bo prezentacja, którą dzisiaj miałem, wyszła bardzo dobrze! Musiałem sporo improwizować, dramatyzować, mówić głośno, emocjonalnie i to wszystko wyszło! Potrafiłem być na względnym luzie, a rzeczy mówione przeze mnie naprawdę śmieszyły innych. Nie widziałem, co się dzieje wśród ludzi na sali, ponieważ prowadziłem rozmowę z kolegą. Nie widziałem nawet, że pan od ćwiczeń zaczął robić nam zdjęcia. Naprawdę wczułem się w rolę, moja grupa dostała dużo pochwał, w tym od prowadzącego zajęcia, który jest na ogół bardzo wybredny.
Jeszcze do niedawna taka sytuacja byłaby czymś niemożliwym, mnie by nie dotyczyła, ponieważ nie zdecydowałbym się na tak śmiały krok. Mniej myślałem, a więcej działałem. Dokopałem dzisiaj fobii!
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
nie mam doła, bo byłam dziś w aptece i zabrakło mi złotówki, więc babka powiedziała że da mi rabacik, zanim zdążyłam zaproponować że zapłacę kartą. w związku z czym zaoszczędziłam 3zł
i byłam jeszcze w spożywczym i nawet nie zostałam potraktowana jak ufo, tylko normalnie, wręcz miło, ale to pewnie z powodu świąt
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Załatwiłem dzisiaj w sklepie (w języku angielskim!) zakup nowych butów. Zawsze bardzo stresowałem się, kiedy miałem mówić po angielsku i starałem się tego unikać. Ale dzisiaj nie było stresu, więc jest postęp.
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
Wczoraj się dowiedziałem, że pracownicy magazynu do którego startowałem, a z którego z ulgą uciekłem, nie dostali wynagrodzeń na święta, więc czuję jakąś ulgę czy pewnego rodzaju satysfakcję. Potem stwierdziłem, że równowaga w przyrodzie musi być zachowana i znalazłem sobie pewiem powód do zmartwień. Tak się martwiłem do dziś, po czym przyjechało wujskostwo z Gabiszonem, by wręczyć oficjalne zaproszenia na chrzciny. Potrzymałem chwilę bobo na rękach, w końcu nawet z nią pogadałem nt. fascynującego żyrandola, bo lubi się patrzeć na światło. Mam opory, bo co jeśli dziecko uznaje swych gadających głupoty opiekunów za idiotów? A jeśli chciałoby posłuchać wykładu o fizyce kwantowej?
Bobo sobie pojechało, a ja korzystam w tych paru chwil mentalnego spokoju, zanim wrócę do samokamienowania.
nie mam doła, bo ostatnie dni upłynęły w takim zabieganiu, że nie miałam na to czasu! I rzecz której poświęciłam 100% siebie zakończyła się stuprocentowym sukcesem. Także czuje się tak dobrze jak chyba nigdy. I czuję mega spokój w środku... nie wiedziałam że tak można się czuć
_________________ "Always do the right things"- Miles Davis
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.