Wysłany: Sro 27 Maj, 2009 12:10 Dlaczego można tak bardzo nienawidzić?
Yo.
Wiem, że rzadko cokolwiek pisuję, ale tak sobie pomyślałam, że założe taki oto temat.
Bo zastanawiam się, czy jest ktoś w waszym życiu, do kogo czujecie tak bardzo ogromną nienawiść, że aż uciska ona was w piersi, hmhm? Co daje taka nienawiść? Jak się jej wyzbyć? Jeśli ktoś kogoś rani wciąż i wciąż na nowo, to jak można przestać nienawidzić? Jak można wybaczyć? Kiedy nie ma możliwości ucieczki.
_________________ "Udajemy tylko,że rozumiemy moce, które nami rządzą" (W.H. Auden)
Tak u mnie jest w zyciu jedna osoba ktorej nie nawidze wrecz nie cierpie i nie trawie. Dziwne bo kiedys bylo odwrotnie. niestety ja nie potrafie tej osobie wybaczyc i przestac nie nawidziec za mocno skrzywdzil i dalej probuje to robic.Zycze tej osobie jak najgorzej choc nikomu nie powinno sie tego zyczyc ,ale ja wlasnie tego mu zycze i nie zmieni sie u mnie zdania.
Nie... Tak nie można... Tym się różnimy od zwierząt że potrafimy myśleć, działać rozsądnie i wybaczać... Ja mam dużo ludzi których nienawidzę... Ale jak bym widział jak cierpią, pomógł bym pewnie... Przynajmniej tak myśle
_________________ Jesteśmy ludźmi, braćmi, nacji, masz to jak w banku,
Próżni, dumni, trudni, tyle w nas fałszu,
Jesteśmy równi, choć to jest równe kłamstwu,
Wolność zależy od tego, jak długi mamy łańcuch.
Tak, moja klasa szkoły podstawowej, głowy im poukręcam Nic nie zmieni mojego nastawienia i powiedziałem sobie, że jeśli kogoś z nich spotkam i on, czy ona by powiedziałą do mnie cześć to ja bym odpowiedział: spier****, nie wybaczę im tego nigdy !! *** gnojki, życzę im samotności do końca życia, amen !
_________________ "Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
Daje Wam jakąś satysfakcję to poczucie nienawiści? Jakieś poczucie ulgi? Tak tylko pytam...
Manu, w pewnym sensie tak, mam im wybaczyć ? To dzięki nim mam teraz wiele problemy, mam za to ich głaskać po głowie ? Jakoś nikt z tych frajerów nie myślał co się może ze mną stać w przyszłości i proszę was... Nie mówcie, że to były dzieci... Skoro ja wiedziałem co to znaczy przyjaźń oni też powinni to wiedzieć !
_________________ "Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
Może nikt mnie dostatecznie nie uraził w życiu ale nie pałam do nikogo jakąś szczególną nienawiścią. W dużej mierze czas leczy rany. Oczywiście były zdarzenia, po których zaczynałem niektórych nienawidzić. Ale bardzo krótko i do nikogo obecnie nie czuję jakiegoś szczególnego gniewu.
Do wielu(?) osób czuję bardzo negatywne emocje, do kilku nienawiść, i w obecnej chwili, bardzo cieszyłbym się, gdyby przez 'przypadek' wpadli pod samochód czy coś
Manu, mi to nie daje satysfakcji, wolałbym się tych emocji pozbyć, bo one mi bardzo przeszkadzają, lecz przyznam się, żądza zemsty jest bardzo przyjemnym uczuciem.. Zresztą połowa tych ludzi pewnie skończy albo jako kibole/bandyci albo pod sklepem.. Osoby na takim poziomie inteligencji powinni być zamykani/izolowani od społeczeństwa -,-
_________________ Popiół może nadal rozpalać ogień, póki żar jest w sercach ludzi.
Podobnie jak Kamil, nie czuję większej urazy do żadnego człowieka. A jeśli już, to właściwie tylko niektórzy ludzie z okresu gimnazjalnego podpadli mi trochę swoim zachowaniem w stosunku do mojej osoby. To były dla mnie dość ciężkie przeżycia, wtedy życzyłem im wszystkiego co najgorsze...Ale później, jak to bywa w życiu, nasze drogi się rozeszły, poszliśmy do innych szkół...teraz nawet, gdy ktoś z owej klasy mnie widzi-nic nie mówi, a co najważniejsze dla mnie-nie wyzywa, tak jak to miało miejsce w gimnazjum. Potem poszedłem do nowej szkoły, gdzie poznałem praktycznie samych miłych ludzi(z małymi wyjątkami oczywiście)...tylko niesety ja już straciłem niemal całkowicie umiejętność komunikowania się z ludźmi i nie ma szans aby z kimś się zapoznać.
Podsumowując-właściwie na przestrzeni całego dotychczasowego życia nie miałem powodów ku temu, aby kogoś bardzo nienawidzić...i cieszę się, iż uczucie nienawiści jest mi prawie obce...w przeciwnym razie byłoby ze mną jeszcze gorzej, nie sądzę bowiem aby ta nienawiść przynosiła mi ulgę w cierpieniach...raczej pogłębiałaby je jeszcze bardziej.
Nienawiść to negatywne uczucie, prawda, nie ma co się nia karmić, bo w końcu dojdzie do zatrucia.
Jednakże, czasem są pewni ludzie, których nie uważa się juz za ludzi. Za śmieci jedynie. Czy to jest usprawiedliwienie?
Jack, czym Ciebie tak skrzywdzili?
Divinus, no właśnie, tacy kandydaci na kibolów, psychopatów, tacy co gwałcą i mordują. Czy powinno im się wybaczać? Nie nienawidzić? A może to jest gniew, który się wypala i potem pozostaje po prostu żal?
Jest jedna osoba, którą mogłabym zabić. Nie wiem, truciznę wrzucić do jedzenia, pusta strzykawka w żyłę etc. Osoba, która wiele lat krzywdziła i męczyła. Taki robal, co się zagnieździł i już nie chce się oderwać. Czy tak szczerze potrafilibyście zabic kogoś? Szczerze.
_________________ "Udajemy tylko,że rozumiemy moce, które nami rządzą" (W.H. Auden)
Nienawidzę wielu skur..., którzy dla mnie są mniej niż śmieciami. Nie ma we mnie ekologicznego fanatyzmu, ale akurat te odpadki z chęcią bym zutylizował. Często o tym marzę, nienawiść stała się moją miłością. Nie bez powodu, te odpadki zniszczyły mi życie, sami mnie nienawidzą, ja tylko odwzajemniam to uczucie. Oni zaczęli, ja skończę, kiedyś może znajdę trochę odwagi, a wtedy stanie się im coś naprawdę niedobrego.
Treya napisał/a:
Czy tak szczerze potrafilibyście zabic kogoś? Szczerze.
Jest we mnie tyle złości do pewnych ludzi, że zrobiłbym to z wielką przyjemnością, a gdyby to było możliwe, zabiłbym ich wiele razy.
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Treya, poczucie właśnej wartości, lęki, to, że mam się za gorszego, za brzydkiego, za faceta nie godnego zainteresowania, wszystko to ich robota, nauczycieli i błędy rodziców, że nic z tym nie zrobili. Nie mogę mieć teraz do nich innego nastawienia, przykro mi:(
_________________ "Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
Cześć Treya po długiej nieobecności - myślałem, że już Cię tu nie zobaczymy, a to byłaby wielka szkoda, bo ja osobiście bardzo sobie ceniłem Twoje opinie...
Co do nienawiści to we mnie chyba się przez te lata wypaliła, ale to nastąpiło dopiero po pójściu do pracy, bo wszystkie szkoły i studia źle wspominam - najgorzej chyba nauczycieli z liceum - za niszczenie indywidualizmu i osobowości (takie przycinanie do poziomu żywopłotu i co najgorsze robienie tego z premedytacją).
Na pewno tego uczucia nie warto pielęgnować, a od ludzi którzy je wywołują najlepiej się odizolować. Jeśli taki człowiek wywołuje w nas najgorsze instynkty to w pewnym sensie to on jest wygrany gdy my nie możemy wyrwać się spod jego wpływu i emocji, które wzbudza.
_________________ I'm able to organize the last part of my life...
Ostatnio zmieniony przez iksemel Czw 28 Maj, 2009 00:02, w całości zmieniany 1 raz
Treya hej kope lat
Ja tak może trochę z innej beczki. Ktoś zaszedł Ci za skórę czy skrzywdził czy to tylko teoretyczne rozważania i ciekawość ludzkich emocji ?
Jest osoba której nienawidzę i nie mogę się od niej uwolnić. Ja po prostu tej osoby już nie zauważam. Niby jest ale dla mnie jej już nie ma. Mimo wszystko drażni jego buta , zakłamanie jad płynący pod moim adresem.
Na razie nie chce mówić kto to.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.