no jasne. tyle, że ta "kura domowa" wcale nie musi 100 czy 200% czasu siedzieć tylko w domu. nie mówie, że chęć zarabiania na siebie jest zła, tylko to jest w pewnym sensie odrzucenie roli mężczyzny, który zawsze zarabiał i rządził, bo to robił najlepiej, a kobieta miała dysponować częścią tych pieniędzy tak, by dzieci i ona sama były szczęśliwe dzięki niemu. a teraz jeśli mężczyzna nie musi za nic płacić, nie musi zarabiać na kogoś (tylko sam dla siebie), a na dodatek nie może rządzić, bo kobieta chce być niezależna i sama o wszystkim deycdować, to kobieta sie odcina i nie ma tej zależności, która w związku zawsze będzie. dlatego myśle, że to feministyczne podejście, jak najdalej od związku. a związek to jednak zależność, nie tylko że "kocham Cie, to wyjde z Tobą do kina, a bilety kupimy sami dla siebie". bo jeśli facet nie jest potrzebny do zarabiania, a nie nadaje się do wychowywania (toż to kobiety mają instynkt macierzyński), to potem się słyszy "do niczego nie jesteś mi potrzebny, chyba że jako ktoś do towarzystwa". no więc znowu pewnie pisze głupoty, no ale co mi tam, po prostu czuje tutaj deprecjonowanie roli mężczyzny, a odcinanie się od roli kobiety. oczywiście, można żyć jak obojnak i połączyć cechy obu płci, wtedy jesteśmy samowystarczalni, ale ALE ALE. potrzebujemy jednak ludzi do szczęścia, bo bez nich mamy depresje, więc TAKŻE jesteśmy zależni od nich, choćby emocjonalnie. to takie egocentryczne, tylko myślenie o sobie i swoich potrzebach. druga sprawa, jak już mowa o fobikach. boimy się ludzi, ale też ich potrzebujemy. więc z jednej strony mamy strach, a z drugiej depresje. gdzie chwila wytchnienia?
_________________ skazany na samotność : )
Ostatnio zmieniony przez chudy2001 Pon 19 Wrz, 2011 15:39, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2011 16:39
Cytat:
kobieta sie odcina i nie ma tej zależności
chudy notoryczny problem jaki widzę gdy tworzysz takie hipotetyczne sytuacje/związki to to że zapominasz o tym co tak naprawdę łączy ze sobą ludzi (nie chodzi mi tylko o uczucie ale i m.in. szacunek).
A jeśli kobieta czuje, że jest ciągle finansowo/materialnie/whatever "na smyczy" to relacje robią się niezdrowe bo wtedy może czuć się zobowiązana i "odpłaca" za to poprzez seks. Cały związek zmienia się w jakiś "handel" bo ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać.
Tu dużo zależy od ludzi, jedni wolą być utrzymywani inni chcą więcej niezależności.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
A jeśli kobieta czuje, że jest ciągle finansowo/materialnie/whatever "na smyczy" to relacje robią się niezdrowe bo wtedy może czuć się zobowiązana i "odpłaca" za to poprzez seks. Cały związek zmienia się w jakiś "handel" bo ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać.
Tu dużo zależy od ludzi, jedni wolą być utrzymywani inni chcą więcej niezależności.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.