Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Strach przed samotnością
Autor Wiadomość
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 575
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 08 Lis, 2011 18:30   

Czyli jeśli wie o co biega, a nie chce zerwać kontaktu to czemu ty chcesz ten kontakt zerwać?
 
 
     
dzieciak 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 225
Wysłany: Wto 08 Lis, 2011 21:57   

Nie widzę tego. Miałbym znowu z nią razem żartować i śmiać się z czegoś? Wysłuchiwać historii na temat jej nowej relacji? Na pewno nie do czasu, aż ja sam nie ochłonę.
 
 
     
Pan Sherlock H. 


Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 178
Wysłany: Sro 09 Lis, 2011 01:35   

dzieciak - a ja gratuluję, że udało Ci się to załatwić. I na Twoim miejscu chyba zrobiłbym tak samo.

A co do samotności to bardzo dziwne, bo nigdy o tym nie myślałem, ale hm... tak, mimo różnych osób, znajomych i innych, strasznie boję się samotności.
 
     
szara_myszka 

Wiek: 18
Dołączyła: 06 Gru 2010
Posty: 75
Wysłany: Sro 15 Lut, 2012 22:11   

również boję się samotności... :( nawet od niedawna ten problem zaczął mnie coraz bardziej przytłaczać... nie potrafię sobie wyobrazić przyszłości, bez kogoś kto by mnie kochał i komy byłabym potrzebna... im jestem starsza to tym bardziej ta myśl mnie dręczy, a czas leci, jak opętany...
_________________
Smutno cieszyć się w samotności.
 
     
Marssel 


Wiek: 21
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 256
Skąd: Kłodzko/Wrocław
Wysłany: Czw 16 Lut, 2012 14:30   

ja już powoli godzę się z tym że nikogo nie bede miał , nie ma co sie oszukiwać.
_________________
Talentu poskąpił Pan , urody żałował też.
 
     
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 575
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 16 Lut, 2012 18:50   

Marssel napisał/a:
ja już powoli godzę się z tym że nikogo nie bede miał , nie ma co sie oszukiwać.

No to się nie oszukuj, co za problem :) Według mnie też nie będziesz miał nikogo, bo użalanie się nad sobą nie przyciągnie innych osób. Chyba, że zmieni się twoje podejście, to wtedy kto wie. Może kogoś się spotka, a może nie ;)

Oooo Boże jak mnie irytują te wątki o samotności, aż z tej irytacji muszę coś napisać ;)
 
 
     
Marssel 


Wiek: 21
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 256
Skąd: Kłodzko/Wrocław
Wysłany: Czw 16 Lut, 2012 20:30   

spoko :D lubię użalać się nad sobą ;p
_________________
Talentu poskąpił Pan , urody żałował też.
 
     
jesuis 

Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 338
Wysłany: Czw 16 Lut, 2012 22:54   

szara_myszka napisał/a:
również boję się samotności... :( nawet od niedawna ten problem zaczął mnie coraz bardziej przytłaczać... nie potrafię sobie wyobrazić przyszłości, bez kogoś kto by mnie kochał i komy byłabym potrzebna... im jestem starsza to tym bardziej ta myśl mnie dręczy, a czas leci, jak opętany...


Nie przejmuj się. Kobiety mają to do siebie, że prędzej czy później przytrafia im się jakiś mężczyzna ;-)
 
     
nadziejka 

Wiek: 23
Dołączyła: 03 Lut 2012
Posty: 10
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 17 Lut, 2012 00:02   

każdy się chyba boi samotności.. :/ ja też.
ale myślę, że nie można się temu strachowi tak poddawać.
taa.. wiem, że to wcale nie jest łatwe ;) ech..
_________________
Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie.
 
 
     
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 575
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 17 Lut, 2012 12:07   

nadziejka napisał/a:
każdy się chyba boi samotności.. :/

A ja się nie boję :) Przynajmniej patrząc na to na trzeźwo i od strony intelektualnej ;) Bo niestety podświadomie działają pewne mechanizmy, którym muszę się jeszcze dobrze przyjrzeć.
 
 
     
szara_myszka 

Wiek: 18
Dołączyła: 06 Gru 2010
Posty: 75
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012 20:20   

Cytat:

Nie przejmuj się. Kobiety mają to do siebie, że prędzej czy później przytrafia im się jakiś mężczyzna ;-)


Hehe... dzięki jesuis za pocieszenie :)
_________________
Smutno cieszyć się w samotności.
 
     
Czerwona 

Wiek: 17
Dołączyła: 04 Paź 2011
Posty: 140
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 19:01   

Szczerze? Jakoś się tego nie boje... Ja po prostu wiem, że tak będzie, już się z tą myślą oswoiłam :->
Gdzieś tam w podświadomości mam cichutką nadzieję, że w przyszłości spotkam mężczyznę mojego życia, ale dopóki się nie zmienię, (a na to się nie zanosi) to nie mam szans na zbudowanie normalnego związku. Jestem bardzo... dziwna w obecności chłopaków, moje zachowanie nie jest normalne więc nie będę się męczyć i czekać, że ktoś mnie zauważy. Taka jest brutalna prawda... :cry:
 
     
brunet 

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 485
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 19:27   

też sie tego nie boję.
boję się jednego - że mnie ludzie po 30 zaczna wytykać palcami.
 
     
heavy eyes 

Wiek: 21
Dołączyła: 12 Lut 2012
Posty: 2
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 21:49   

Każdy tu chyba traktuje samotność jako problem. Nie przyzwyczaja się do problemów, tylko z nimi radzi. Myślę, że nie można polubić tego, co nas krzywdzi.
Sama mierzę się z tym każdego dnia. Po rozstaniu z bliską mi osobą zaczęłam zastanawiać się czy spotkam jeszcze kiedykolwiek kogoś (nie byle kogo), komu mogłabym tak ufać, zachowywać się tak naturalnie i czuć takie, niemalże telepatyczne porozumienie. Miewam momenty zwątpienia, myśli, że drugi raz mi się to nie zdarzy. Ale może powinno spojrzeć się na to w ten sposób: dookoła jest przecież tyle szczęśliwych ludzi, którzy gdzieś się jednak odnaleźli. Może to właśnie szczęście innych, które widzimy powinno mobilizować nas do pokonywania własnych słabości, abyśmy sami mogli je w końcu osiągnąć. :)
 
     
modyfikator 


Wiek: 29
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 93
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Lut, 2012 01:24   

Strach przed samotnością powoduje że jestem sam.
Bo jak już mi się coś udaje, to za bardzo mi zależy i zaczynam czuć się źle…
Wkurza mnie to, a jak ktoś mówi o osiągnięciu szczęścia, to coraz bardziej mnie to śmieszy... :-/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.