Wiek: 19 Dołączył: 18 Maj 2011 Posty: 19 Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 18 Maj, 2011 22:28 Spalona milosc.
wkoncu musialo dojsc do tego sedna, wlasnie dlaczego tutaj sie zarejestrowalem - jestem samotny, tak! taki przeorany temat ze pewnie nawet wam sie czytac tego nie chce, ale co tam, niech zostanie dla potomnych. teraz dojdzmy do tego ze - nie uzywam polskich znakow ani nie uzywam polskich liter, przeszkadza ci to? nie czytaj.
k, lecimy z tym koksem
mam 18 lat, podobno jestem przystojny dookola tak mowia ale ja sadze co innego, tutaj myslisz zapewne ze zadna sie mna nie interesuje i chce sie uzalic nad swoim losem, historia ciut inna, napewno znacie juz takie ale kazda jest orygialna.
poznalem dziewczyne, mialem lat 14, bardzo ladna, fajnie sie rozmawialo, jednak moja ignorancja to zaprzepascila, rozmawialismy czesto i o roznych tematach, wspolny jezyk, jednak wlasnie moja ignorancja to zniszczyla, a teraz przechodze do tego dlaczego.
mieszkamy z 20 km od siebie, rozmowy przez skype, telefon, gg, czasem spotkania, po roku takiej wegetacji, mialem juz lat 15, w wakacje przyjechalem na domki letniskowe, tam mam 2 "mieszkanie" na wakacje i ona wlasnie tam mieszka (sasiadka) sic! po 2 dniach telefon do mnie z UK "pakuj sie za 2 dni samolot masz" no to ja podniecony jak murzyn z somalii ktory dostal cukier, wracam do domu pakuje manele, po 2 dniach laduje w Anglii, i tutaj zaczyna sie stromy zjazd w dol ;/ totalna ignorancja z mojej strony, dzwonila do mnie abym sie odezwal a ja wolalem grac sobie na psp, pc czy xboksie, a jak tego nie robilem to lazilem po osiedlach z kolegami ktorych poznalem na poczatku, anglicy. coz czasem dawalem znak zycia ale ciezko mi to szlo, wkoncu klientka nie wytrzymala, wrzesien wrocilem do polski, czasem sie odzywa ale olewa mnie, wiec drogi sie rozeszly i wtedy wlasnie poczulem ze ja kocham... (trudno mi to szlo aby to napisac..) totalnie mnie olala i powiedziala ze jezeli tak mam dalej postepowac to zebym dal jej spokoj.. no i przegrane.. 2 lata tkwie w tym syfie, nie potrafie rozmawiac z innymi dziewczynami bo mysle o niej, rok temu po lsd, na skype gadalem z dziewczyna poznana przez internet, no i mowie ze chyba jej napisze prawde (tej ktora kocham) no to dzwonie do niej, odebrala mowie co mysle, stawiam kawe na lawe, nic nie powiedziala, odpisala sms "to nie ma sensu, juz mialam chlopaka po tygodniu mial inna" no to ja odpisuje "prownywanie mnie do trzody chlewnej to przesada, good luck" i coz martwy punkt, czasem ja widze, i mnie bierze taki wstyd, nerwica, nie bede przeklinal bo ten post to byl by jeden wielki chlam. i ciagle mysle o niej i wiem raczej ze nie zaloze rodziny, ani nie znajde innej panny bo mysle ciagle o tamtej co mnie doprowadza do szalu, myslalem nawet o samobojstwie ale jestem zacienki bolek w te klocki i raczej wymiekam, nie prosze o porade tylko o spokojne przeczytanie i przemyslenie tego. moze to ciekawe ale gdy slucham pink floyd - sorrow, to wraca jak bumerang i mysle podczas sluchania tej piosenki o tym
Dołączyła: 21 Cze 2010 Posty: 6603 Skąd: z innej bajki
Wysłany: Czw 19 Maj, 2011 14:13
nargoriel napisał/a:
(...) nie prosze o porade tylko o spokojne przeczytanie i przemyslenie tego.
A zatem sobie głośno myślę: na zawód miłosny najlepszy jest czas.
nargoriel napisał/a:
totalna ignorancja z mojej strony, dzwonila do mnie abym sie odezwal a ja wolalem grac sobie na psp, pc czy xboksie, a jak tego nie robilem to lazilem po osiedlach z kolegami (...) coz czasem dawalem znak zycia ale ciezko mi to szlo, wkoncu klientka nie wytrzymala (...) totalnie mnie olala i powiedziala ze jezeli tak mam dalej postepowac to zebym dal jej spokoj.. no i przegrane..
nargoriel, a czy ta cała historia nauczyła Cię czegokolwiek...?
Tak jak piszą ludzie wyżej - denny nastrój kiedyś przejdzie... ale pozyskana wiedza zostanie
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Moim zdaniem ty jej nie kochasz, tylko nie chcesz przyjąć do wiadomości, że dziewczyna cię nie chce.
Albo coś się zmieniło i miłość polega na olewaniu ukochanej osoby.
_________________ Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.
Żałosna śmierć jest gorsza od żałosnego życia.
- Gregory House, MD
To całkiem normalne, wielu ludzi przeżywa podobne rozterki..że czegoś kiedyś nie zrobiło, albo właśnie zrobiło i tego żałuje... Jak już tu było powiedziane, to przejdzie. Takie doświadczenia są potrzebne żeby trochę "zmądrzeć" i później nie popełnić takiego samego błędu.
Nie chcę podważać Twoich uczuć, nie zrozum mnie źle..ale może tak naprawdę jej nie kochasz, skoro tyle czasu ją olewałeś, kiedy ona sie starała, a jak w końcu sobie Ciebie odpuściła to Tobie sie "zachciało"? Może jej chcesz, bo..jest teraz niedostępna?
To też nie jest nic dziwnego..też w tym wieku to przerabiałam..i oznaczało ni mniej ni więcej tylko niedojrzałość i brak gotowości do związku.. ale spokojnie, z czasem sie to zmieni..
takie moje zdanie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.