Jest coś takiego jak filozofia egzystencjalna:mówi o tym, że jeden człowiek nigdy naprawdę nie pozna drugiej osoby, bo nie dowie się co ona TAK NAPRAWDĘ myśli, jaka NAPRAWDĘ jest-przez to wszyscy jesteśmy samotni.
smutne.
Poza tym ostatnio zaczęłam zauważać tę "samotność w tłumie" znaną z amerykańskich filmów. Ciągle stykam się z osobami, czasami zdarzają się krótkie rozmowy, ale brakuje mi czegoś głębszego, osoby której mogłabym się wygadać, potrzebuję "innego" kontaktu, te płytkie dialogi po jakimś czasie nie wystarczają.
Jest coś takiego jak filozofia egzystencjalna:mówi o tym, że jeden człowiek nigdy naprawdę nie pozna drugiej osoby, bo nie dowie się co ona TAK NAPRAWDĘ myśli, jaka NAPRAWDĘ jest-przez to wszyscy jesteśmy samotni.
smutne.
Poza tym ostatnio zaczęłam zauważać tę "samotność w tłumie" znaną z amerykańskich filmów. Ciągle stykam się z osobami, czasami zdarzają się krótkie rozmowy, ale brakuje mi czegoś głębszego, osoby której mogłabym się wygadać, potrzebuję "innego" kontaktu, te płytkie dialogi po jakimś czasie nie wystarczają.
Zgadzam się z wypowiedzią cytowaną.
Każdy tak naprawdę jest i będzie sam ale mamy możliwości wchodzenia w "intymne relacje". Tylko,ze mam wrażenie, iż w dzisiejszych czasach ludzie juz nie potrafią wchodzić w intymne, głębokie relacje. nie chcą, nie potrafią...nie wiem.
A są to bardzo pożądane i ważne kontakty międzyludzkie. Kontakty, które kształtują osobowość i wspomagają rozwój osobisty.
Na ten temat można by długo...
Ja też szukam przyjaciela, powiernika i kogoś kto zrozumie i wybaczy nawet gdy okażę swoją słabość, bo każdy ma słabości. Choćby malutkie.
dzisiejszych czasach ludzie juz nie potrafią wchodzić w intymne, głębokie relacje.
Nie POTRAFIMY. Chciałem zaznaczyć, że ty również jesteś winna takiemu stanowi rzeczy, a nie jacyś mityczni "oni" czy "ludzie". Ty również, zapewne nie do końca świadomie, roztaczasz wokół siebie aurę niedostępności. I to pewnie jeszcze większą, niż inni, ze względu na swoją fobię.
dzisiejszych czasach ludzie juz nie potrafią wchodzić w intymne, głębokie relacje.
Nie POTRAFIMY. Chciałem zaznaczyć, że ty również jesteś winna takiemu stanowi rzeczy, a nie jacyś mityczni "oni" czy "ludzie". Ty również, zapewne nie do końca świadomie, roztaczasz wokół siebie aurę niedostępności. I to pewnie jeszcze większą, niż inni, ze względu na swoją fobię.
Tak, wiem o tym,ze sie izoluję, Chociaż ostatnimi czasy próbuję to zmieniać. Nie jest łatwo.
Jednak wiem,że problem takowy mam i chcę to zmienić. Czy dystans, który stwarzam jest większy czy mniejszy, czy ma taki czy inny charakter - nie wiem. nie mi to oceniać.
po prostu chcę to zmienic.
Ja byłam sama na ślubie, na imieninach, chodzę sama na pocztę, sama do kina, sama do sklepu, sama na spacer, sama na rower, sama, sama, sama. Wszystko sama. Zosia Samosia znudziło mi się wychodzenie z domu. W pewnym sensie lubię samotność, ale zwykłą samotność a nie w tłumie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.